- Przypominam ci, że to nie ty tutaj dyktujesz warunki... - Syknął Cedrik, wyciągając ze skrzynki całkiem spory nóż myśliwski. - Ale jeśli chcesz, mogę ci załatwić zgon już teraz. - Dodał, już z większym zadowoleniem, oglądając ostrze pod słabe światło świecy obok.
- No dobra, załóżmy, że ci wierzę. Jak dużo Darcus ci powiedział? - Dopytywał się Głód, kątem oka wpatrując się w ludzki oddział.
- Czy to nie oczywiste? Oferuję wam współpracę. - Nareszcie przeszedł do sedna Konstrukt, tworząc w dłoni mały obłoczek pomarańczowej mgiełki formujący się w kształt czaszki.

Zaloguj się





