Moderator
- Tylko swoje DC-17, sir. - odparł, choć mógł to zrobić każdy z Was, bo był to fakt dość oczywisty.
Właściciel
-Można prosić po sztuce dla mnie i padawanki... A z resztą-pchnięcie Mocy na tą ściane, przy której gerał ten Mroczny Jedi.
Moderator
- Nie, nie można, bo każdy z nas ma po sztuce, a zresztą żadna z Was nie potrafi takowych obsługiwać. - rzekł, gdy pchnięcie nic nie dało.
Właściciel
-Jeszczę Cie dorwę... Spadamy. A poza tym sierżancie, gdyby nie to, że jesteśmy po tej samej stronie, to zarobiłbyś w papę.
//Czyli lot na Ilum będzie niezbędny...
Moderator
- Według rozkazów, moglibyśmy zastrzelić panią w obronie własnej. - odgryzł się tamten. - Więc idziemy?
Czekał w oczekiwaniu na rozwój wydarzeń.
Właściciel
-Czasem ignorować rozkazy, możecie... Spadamy.
Moderator
- Nie, nie możemy. - odparł sierżant i ruszył ku wyjściu, a za nim dwaj inni.
Właściciel
-Czasem trzeba złamać, by wypełnić...
Moderator
Vader:
Więc jesteś rozdarty, bo drużyna idzie w kierunku wyjścia, a Jedi zostały tutaj.
Korobov:
//Czyli chyba już wiem, kto będzie Ci towarzyszył za kilka lat, podczas wydania pewnego rozkazu.//
Właściciel
A kto powiedział, że zostają? Idą za nimi. A przynajmniej ona idzie.
//To oni wykonają?
Szedł ostatni, chroniąc plecy kompanów.
Moderator
Korobov:
No więc poszłaś, padawanka za Tobą.
Vader:
I ruszyliście wszyscy, prosto do windy.
Moderator
Trochę ciężko było Wam się pomieścić w szóstkę, zwłaszcza że Komandosi byli nie tylko umięśnieni, ale też zakuci w pancerze, więc zajmowali sporo miejsca. Niemniej, wsiedliście, a sierżant wcisnął guzik, jaki powinien zawieść Was do hangaru.
Właściciel
Starała się jakoś pomieścić, czyli staje na placach, wciąga brzuch...
No cóż, Red natomiast czekał.
Moderator
Dotarliście do hangaru. Hangaru pełnego droidów B1, B2, OOM, a nawet mini droidów-pająków i maszyn typu Sęp. Zaskoczenie może podziałać na Waszą korzyść, ale nie na długo.
Właściciel
Spojrzała się na to. Jej ręka drgnęła i stara się znaleźć optymalną drogę na frachtowiec.
Starał się nawiązać kontakt wzrokowy z dowódcą, który kiwnięciem głowy pozwoliłby na użycie granatów jonowych.
Moderator
Korobov:
Żeby się przedrzeć, trzeba by przejść przez całe zastępy bojowych droidów.
Vader:
- Ognia! - krzyknął Scar, samemu posyłając w kierunku wrogów serię z karabinu. Sev poszedł w jego ślady, ale Dzikus postanowił zrobić użytek z nakładki do wystrzeliwania granatów i posłał w środek szyku droidów granat odłamkowy.
Właściciel
Mocą wyrwała jednemu B1 jego blaster i zaczęła strzelać w droidy ruszająv naprzód.
Jedną dłonią strzelał do droidów, drugą rzucił granat w inne większe skupisko droidów.
Moderator
Korobov:
Strzelanie szło lepiej i gorzej, ale posuwałaś się naprzód. Natomiast bezbronna padawanka została wzięta na cel przez grupę B2.
Vader:
Granat jodowy eksplodował i unieszkodliwił kilka mini droidów-pająków. Za to Sępy zaczęły strzelać, trafiając w pokład, obok sierżanta. Jednak wybuch odrzucił go.
Właściciel
Zaczęła zbliżać się do padawanki strzelając do B2, a takżę odpychając ją Mocą?
//Serio, uczyła ją do takich sytuacji, a ona nie pomyślała,by wyrwać broń wroga?
Moderator
//Jeśli już na stracie oberwała zbłąkaną błyskawicą, to strzelanie może być nieco problematyczne, nieprawdaż?//
Zniszczyłaś jednego, pozostałe podzieliły się, siekąc do Was obu.
Właściciel
//Wat?
Ukryła się za jakąś zasłoną wraz z padawanką, a droidy pchnęła z całej Siły Mocą, tak by się roztrzaskały.
Moderator
//Co Cię niby tak dziwi?//
Zasłon nie było, osłon tym bardziej. Udało Ci się je pchnąć, ale nie dałaś rady ich roztrzaskać.
Właściciel
Bierze Mocą pojedyncze i rzuca nimi w Sępy. Prosto w głowy.
Zbliżył się do niego, sprawdzając jego stan.
Przy okazji rzucił Sępom granat.
Moderator
Korobov:
Rzucanie pojedynczymi się sprawdzało, dopóki ostatni zdążył wstać i wypalił z działek do Twojej padawanki. Niemniej, nie zniszczyłaś żadnego Sępa, ale zdezorientowałaś je.
Vader:
Sępy, zdezorientowane atakiem Jedi, były łatwym łupem i granat z łatwością oddzielił jego głową od reszty metalowego ciała. Na dodatek upadające cielsko zmiażdżyło ostatniego DSD-1 i kilka OOM.
- Dam sobie radę! - warknął sierżant. - Zabierz ich stąd. Będę Was osłaniać. Katarn wytrzyma wszystko. - dodał ze śmiechem, popukał się w napierśnik i wstał, nadal strzelając do droidów.
Właściciel
Przyciągnęła padawankę do siebie, by ta uniknęła strzału, oczywiście Mocą, po czym strzeliła jej plaskacza w twarz.
-Walcz Makta!!! Wstawaj i walcz!!!
-Rozumiem!
Rzucił kolejny granat w Sępa, oraz ostrzeliwał droidy, które za bardzo zbliżyły się do jedi.
Moderator
Vader:
Po ostatnim rzucie droga do frachtowca stoi otworem.
Korobov:
Zdzieliłaś ją. Zauważyłaś jak pot miesza się u niej z łzami. Na dodatek była też krew. Na dłoni, która zasłaniała ranę w boku.
Właściciel
-O ku*wa... Już, dobrze, zaraz będziemy... Tylkk wytrzymaj.-zanosi ją do frachtowca i kładzie ją na fotelu. Bierze zestaw pierwszej pomocy i zaczyna ją opatrwyać.
Widząc wycofujących się jedi wolał iść z nimi:
-Chłopaki, eskortujemy ich!
Następnie szedł za jedi, ostrzeliwując droidy. Kiedy zauważył krew, chciał pomóc.
-Zajmę się tym.
A następnie zabrał się za medyczną pomoc, do której był przystosowany.
Właściciel
-Dziękuję... Błagam, uratuj ją... Proszę.
Moderator
//To, że droga do frachtowca jest wolna, nie znaczy, że jest on otwarty i nie ma tam wrogów.//
Właściciel
//Jasne.
Spojrzała się na właz i położyła swoją padawankę.
Starał się otworzyć właz, mając nadzieję, że reszta osłania go i jedi.
Moderator
Niestety, właz był zamknięty. Pomóc mogło tylko nieco materiałów wybuchowych, ale Ty ich nie miałeś. Nie miałeś też pewności, czy ma ja ktokolwiek inny.
Właściciel
-Cholera...-wzięła medyka i zaczęła nim trząść.
-Pomóż moje padawace, błagam!!!
-Tak jest.
Zabrał się za pomoc dla padawanki, mając nadzieję, że ktoś go osłania.
Właściciel
Osłaniała go Jedi, która postanowiła otworzyć właz. Nie po to zna ten okręt jak własne stopy (kieszeni nie ma), by teraz się zamartwiać.
Moderator
Rana była dość rozległa, blasterowa błyskawica trafiła w żołądek, ale ominęła ważniejsze organy.
Starał się pomóc najlepiej, jak umiał.
Właściciel
Stara się otworzyć Mocą właz.
Moderator
Korobov:
Udało się.
Vader:
Kuracja w zbiorniku bacta mogłaby pomóc, a tak możesz jedynie tamować krwawienie.