Zignorował resztę.
-Wiedziałem, że tak zareagujesz, ale teraz jesteś mokry...
Nad jego palcem pojawiła się iskra.
-...Więc!
Strzelił w niego błyskawicą.
Zagrajmerka pisze:
-Mam pomysł Dudu, zabijmy Matthew a jego Dukatami podzielimy się po połowie.
Zagrajmerka pisze:
Możemy go zabić ale ja biorę 2/3 jego dukatów.
Erykhit pisze:
Miło ci się zmienia to co powiedziałam?
Zagrajmerka pisze:
-Skoro tak, zabije go sama i wezmę wszystko
Erykhit pisze:
Nienawidzę cię .-. .
Zagrajmerka pisze:
Wszystko,wszystko,wszystko!!!.
Erykhit pisze:
(Poyebało?Jakbyś wiedział mnie tu już nie ma)
Erykhit pisze:
(jestem w pałacu Orliusa, bęcwale).
Erykhit pisze:
(Ciekawe jakim sposobem? Zabiłeś mnie jak byłem gdzie indziej).
Erykhit pisze:
(Ciekawe jakim sposobem? Zabiłeś mnie jak byłem gdzie indziej).
Zagrajmerka pisze:
-Khhh...kto to znowu?!
Niebezpiecznie schyliła się krzycząc w kierunku ziemi.
-Ciszej!!!
Zagrajmerka pisze:
Prychnęła.
-Nie, nie mam zamiaru zabić Mata. Nawet jeśli on wtedy wepchnął mnie do rzeki...
Wzdrugnęła się i zeskoczyła z drzewa.
-A ty co robisz?
WizardLord pisze:
<pojawił się Dragor> chcesz zabić Dudu ? tego gnoma z chęcią się przyłącze <rzekł uśmiechając się blado>