-Możliwe! - krzyknął i odsunał się od potwora.
Nie, tylko zabijam każdego na mojej drodze, i kolekcjonuję głowy.
Konto usunięte
-To po co mam marnować manę?- zapytał. Istotnie, szedł do domu celem rzucenia na siebie zaklęcia obronnego i zostawienia śmieci.
-Będziesz miał na sumieniu dwie niewinne duszę!
Hmm, widzisz łowczyno ja tu mam 19 głów do zebrania, i tylko tracę czas.
Konto usunięte
-To może zamiast gadać uciekniecie?- i rzucił na te dwie niewinne istoty spowolnienie czasu.
Jak miło, dzięki że mi ich spowalniasz!
-Na moje oko to nie jest pomoc.
<Odciął toporem głowę jednego z wilkołaków.>
Spowolnionych na koniec zostawię, teraz nie uciekną.
Konto usunięte
-Oj, nie ten czar!- odparł. I rzucił na nie niewykrywalność.
-Dzikować ale nadal jesteśmy spowolnieni...
Konto usunięte
Spowolnienie po chwili się skończyło.
Rzucił się do ucieczki w stronę lasu.
(Zuzi nie ma to uznajmy że też uciekła)
Przestań, bo cię znajdę.
<Chowa głowę wilkołaka do worka.>
(Jak trzeba zdjęcie, to google ci nie znajdzie. -.-)
Niech was, dobrze że zostało jeszcze 16.
Konto usunięte
A białas wreszcie zamknął mordę i poszedł do swojej niewykrywalnej bańki i zostawił tam niepotrzebne rzeczy. Nasłuchiwał potwora.
Aha, zwykle ludzie światła pomagają, no cóż, za jego głowę więcej będzie niż za resztę.
<Łowca przykłada głowę do tułowia wilkołaka, i go leczy.>
Bez urazy.
Konto usunięte
ale biały nienawidził wilkołaków, to im nie pomógł.
//a tak naprawdę: nie miał więcej many
Konto usunięte
-No dobra, to my sobie pójdziemy.
Powiedział Jonatan, gdy "naprawili" Keyowi głowę. Następnie się teleportowali.
Konto usunięte
Zero kultury- pomyślał Biały
Znajdę go, i utnę łeb, moja reputacja znacznie wzrośnie.
Konto usunięte
Zregenerował sobie manę.
//to do mnie było?
////przed "i" nie stawiamy przecinka
Wiem że go znajdę, i utnę ten łeb, i że on o tym nie wie.
(:D)
Konto usunięte
Ciekawe, kiedy ta włochata świnia
z dupą zamiast ryja rymował
Zrozumie, że mnie nie znajdzie, bo mam barierę dokończył.
Wygląda na to że ma coś w stylu kamuflażu, jak dobrze, że zostawia po sobie ślady którędy szedł.
Konto usunięte
wyszeptał jakieś zaklęcie.
//bariera jest dość duża c:
Pech jest ten że trop się tu urywa, mógłbym szukać w zasięgu tego czegoś, ale za dużo zachodu, poczekam aż wychyli głowę z nory i ciach, a potem do wora.
Konto usunięte
Po chwili zobaczył, że tuż przed jego nosem pojawiają się ślady idące w lewo.
Konto usunięte
//Huehuehue
Obserwuje akcję z drzewa.
*iskrowe fajerwerki*
wróciłem skarby!
Konto usunięte
-Argh... To już nudne... Przestał na mnie zwracać uwagę, więc...
Bezszelestnie przeskoczyła na kolejne drzewo i na kolejne, tak by znaleźć się przynajmniej pół kilometra dalej. Tam zeszła z drzewa i poszła w nieznanym sobię kierunku.
(Znowu -.-)
Nie ma sensu, poszukam innego celu.
Konto usunięte
Biegl lasem. Teczowki oczu mial zolte, a na szyji mial brazowe, mocno widoczne zylki.
Konto usunięte
Nudy,nudy,nudy....o.....
<zauważyłem orka więc ponieważ jestem złodziejem zakradłem się do niego i naskoczyłem na niego szybko rozcinając mu szyję sztyletem>
Zobaczmy co tu masz orkowa gnido.
Konto usunięte
Sakiewka....50 dukatów i sztabka żelaza oraz młot.Pewnie kowal....
<pomyślałem i odszedłem z łupem>
Konto usunięte
Szedl wolnym krokiem. Wygladal jakby umieral.
Konto usunięte
Przemienil sie w wilka i biegl lasem. Wbiegl do jakiejs nory, gdy zobaczyl jakias postac. Po chwili, gdy odeszla, uciekl.
Konto usunięte
Byl strasznie zadyszany, pomyslal:
"Teraz to na pewno ja zgubilem."
Przemienil sie w czlowieka i poszedl do karczmy.
<Wchodzi do lasu po raz 1>
- Hmm trochę tu ciemno.
- KRHTHTHTH! - odezwał się zombie
- Cóż... zombie jak zombie zginąć musi.
<Zakłada strzałę na cięciwę i strzela>
- Na pewno zginął.
- KHRTTRTHKHKH!!! - Krzyknął zombie po czym rzucił się na wojownika
- Coś mocny on jest. Czas na miecz!. <Powiedział po czym wykonał cięcie na zombie>
- Teraz już na pewno jest martwy.
- A co to? Och jakie bogactwo! Całe 50 dukatów! Wrócę już do domu.
<Wchodzi do lasu>
- Po wczorajszej przygodzie z zombie nabrałem doświadczenia, więc wybiorę się na silniejsze potwory.
<Znajduje orka, zakłada strzałę na cięciwę i strzela>
-To było łatwe.
<Nagle słyszy jakieś szmery>
- Co to może być?
<Nagle z krzaków wyskakują 2 trolle>
(T)-Poddaj się, nie masz z nami szans.
(Ja)- Chyba wam się to śni!
<Wykonuje podwójne cięcie mieczem>
- Ha! to było proste.
<Znajduje łącznie 500 dukatów>
Konto usunięte
Wspiął się na drzewo i rozejrzał się.
-Nie ma tu nic ciekawego chodź dalej.
Zeskoczył z drzewa i poszedł dalej.
Konto usunięte
Szedl dosc dlugi czas, gdy zauwazyl cos w oddali. Nie dowidzial do konca, co to jest. Wygladalo to na... Tak! To bylo drzewo, ale jakies wielkie. Oparl sie o kore.
-Ciekawe czemu to drzewo jest takie wielkie...
Konto usunięte
-Zgaduje że dlatego, bo takie urosło.
Zaczęła wspinać się na drzewo.
Konto usunięte
-Ha ha... Bardzo smieszne!
Przyjzal sie drzewie.
-Dziwne jest jakies.
Kopnal delikatnie w kore i rozlegl sie cichy, prawie nieslyszalny brzdek.
-A-ha! Ja mam jakies przeczucie jak Holmes!
Konto usunięte
-Jak kto? Zresztą... Nieważne. Cóż odkryłeś?
Zeskakuje.
Konto usunięte
Odlamal kawalek Kory.
-Jakis metal... To na pewno nie jest drzewo!
Konto usunięte
-Przestan! Przynajmniej cos sie dzieje, no...
Oderwal wiecej kory i pozniej kopnal w metalowa sciane.
-Trudno bedzie ja przebic.