Karczma pod Historią

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Zamknij się już! Znajdź sobie inne oczy!

Avatar Gniotek7
Właściciel
Nie odpowiadała. Nie wiedziała jak odpowiedzieć, leżała skulona na środku łóżka płacząc cicho,nie wiedziała nawet czemu tak się zachowywała, czuła że cierpi ale wiedziała że niepotrzebnie zachowuje się tak w stosunku do brata. Jednak bała się odezwać, leżała więc zachowując się jakby w ogóle jej nie było.
Oghren tymczasem usiadł na krześle w Karczmie i oparł się głową o stół.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Dobrze... - wstała i otwarła powoli drzwi tak żeby nie wywrócić darcusa po czym przytuliła się do niego - Ale jeśli to będzie zagrażać twojemu życiu to zrezygnujesz... Nie poradziłabym sobie bez was obojga...

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Dziękuję - stała tak jeszcze chwilę aż w końcu odsunęła się. - A teraz pozwolisz że pójdę umyć sobie twarz.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- A jeszcze jedno - odwróciła się do niego - przepraszam że na ciebie krzyczałam... Nie powinnam... - uśmiechnęła się lekko po czym weszła do pokoju i zamknęła cicho drzwi.

Avatar Gniotek7
Właściciel
Minęło jakieś 10 minut kiedy przyszła w szacie asasyna z zdjętym kapturem. Spojrzała na darcusa nie zwracając uwagi na wężo-ludzia
- A więc? Mówiłeś coś o jakichś przodkach

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Siedzę tutaj! - zawołał do Darcusa, Oghren siedział da stoliki od nich pijąc krasnoludzki browar z grzybów.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Nie no mam - położył mu na ręce - wiesz no, jakieś piwo by się w zamian przydało, porządnego beknięcia użyłem w trakcie.

Avatar Gniotek7
Właściciel
Elisif ruszyła za Darcusem bez słowa a Oghren zacząć wielkimi łukami pić piwo.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Dobrze - wyszła drzwiami i ruszyła w stronę siedziby.

Avatar
Konto usunięte
Do karczmy wszedł do dobrze zbudowany człowiek. Ma średniej długości brązowe włosy. Miał dużo blizn. Nazywa się Dante. Miał pochwę na sztylet gdzie było to:
Zdjęcie użytkownika Konto usunięte w temacie Karczma pod Historią
Było to potężne ostrze. Gdy ktoś kogoś zabije tym, uzdrawia się i staje się odrobinę silniejszy.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Proszę proszę - odezwał się opierając łokciami o stół Oghren (krasnolud) - bojownik zawitał do Karczmy. - zaśmiał się krótko.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Spokojnie, jak masz problem z takimi krótkimi wędrówkami to mogłeś wziąć karty albo coś - uśmiechnęła się Elisif - o i jesteśmy - stanęła przed wejściem do abmasady gdzie stało 2 większej postury paladynów.

Avatar
Konto usunięte
Gniotek7 pisze:
- Proszę proszę - odezwał się opierając łokciami o stół Oghren (krasnolud) - bojownik zawitał do Karczmy. - zaśmiał się krótko.

Uśmiechnął się.
-Witaj.

Avatar Gniotek7
Właściciel
Paladyn spojrzał na niego jeden z paladynów
- A to z jakiej okazji?

Oghren oparł się o krzesło
- A no witam, nowy w mieście nie?

Avatar
Konto usunięte
Gniotek7 pisze:
Paladyn spojrzał na niego jeden z paladynów
- A to z jakiej okazji?

Oghren oparł się o krzesło
- A no witam, nowy w mieście nie?

-Tak. Wróciłem po długiej wyprawie po Tamriel.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Poznaję, ciekawe zresztą że zawsze WSZYSCY przychodzą z rzeczami które mogą "POWIEDZIEĆ TYLKO TWOJEMU DOWÓDCY". Jakby powiedzenie czegoś strażnikowi było karane śmiercią na wszystkich kontynentach. Ale co tam, takie żywot strażnika, dobra właźcie.


///krzysbor nie musisz cytować postu jak odpisujesz domyślimy się do kogo to :P///
- Tamriel ha? Słyszałem że tamtejsze krasnoludy zniknęły wieki temu z niewiadomych powodów, to ci heca! Najwyraźniej taki los nas wszystkich.

Avatar Gniotek7
Właściciel
Garrus rozmawiał z Getharem, swoją prawą ręką przy stole z mapą okolic miasta. Nie zwrócili uwagi że ktoś wszedł.
///No to wychodzi na to samo ._.///

Avatar Gniotek7
Właściciel
///Nie musimy uważać tego za takie jakie wymyślili, możemy to przerabiać///
- O darcus! Co was sprowadza? - przyjrzał się jego ślepym oczom, jednak nie pytał.

Avatar Gniotek7
Właściciel
///A na cholerę ci to?///
- Co? Gdzie? Przecież wymarli.

Avatar
Konto usunięte
-Tak to prawda. Byłem w mieście, które ponoć zbudowali. Markart. A mam takie pytanie: Są jakieś zlecenie za pieniądze?

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Kilkasetek? Ale skąd?
///A dlaczego nie? Przecież w tym kraju elfy są aktualnie na wyginięciu.///

- Z tym do nie do mnie, tylko do Karczmarza - wskazał na gościa za ladą.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Z ksiąg które czytałem w biblotece wynikało że oni raczej ciągle toczyli wojnę.
///To było porównanie///

Avatar Gniotek7
Właściciel
- No dobra, mogą tutaj zamieszkać tylko nie wiem czy starczy wolnych domów.

Avatar Gniotek7
Właściciel
- Jasne poczekaj chwilę - wyszedł za jakieś drzwi i wrócił po chwili. - proszę, tutaj masz informacje, a tu mój podpis. - pokazywał na kartce.

Avatar
Konto usunięte
-Dobra. Chwila. - Spojrzał na karczmarza. - Hm... Jest ktoś poszukiwany?

Avatar Gniotek7
Właściciel
- "Dnia 14 Upadłych Liści 127 3 ery w mieście Anubel zostaje wprowadzony pakt "Domowe Węże". Od pory wprowadzenia paktu każdy członek rasy Naga ma prawo przybyć do miasta i zamieszkać bez żadnych problemów, podatków, religii, lub ataku ze strony innych ras. Każdy strażnik ma OBOWIĄZEK wpuszczać ich jak każdego członka innej zamieszkałej w Anubel rasy. Osoba która zaobserwowała złamanie paktu ma obowiązek poinformować o tym lewą rękę kapitana miasta - Raffasa." - odetchnęła Elisif po długim potoku słów. - w lewym dolnym rogu jest miejsce na twój podpis, po środku podpis Garrusa, a w prawym dolnym rogu miejsce na podpis Raffasa.

Temat zamknięty

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Gniotek7
Właściciel: Gniotek7
Grupa posiada 18854 postów, 10 tematów i 15 członków

Opcje grupy Karczma pod ...

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Karczma pod Historią