Karty Postaci

Avatar gulasz88
Właściciel
5 maja 2017, 19:03, edytowano 5 maja 2017, 21:44
Każdy gracz może mieć jednorazowo jedną postać człowieka i jedną potwora. Oczywiście pod słowem „potwór” nie kryje się tylko żądna krwi bestia, ale wszystko co nieludzie w złym i dobrym tego słowa znaczeniu.
P.S. Jeśli klikniesz „cytuj” to zaoszczędzisz obie trudów związanych z kopiowaniem i wpisywaniem BBCode’a!

Karta Człowieka

Imię:
Nazwisko:
Pseudonim: (Nieobowiązkowe)
Płeć: (♂,♀)
Wiek: (16-76 lat)
Zawód:
Rodzina:
Zalety: (Umiejętności i pozytywne cechy)
Wady: (Przeciwieństwo powyższego. Na dwie zalety przypada jedna wada)
Historia:
Przedmioty: (Co twoja postać ma zawsze przy sobie.)
Miejsce zamieszkania: (W odnośnie o punkty orientacyjne, np. dwa domy na lewo od kliniki)
Wygląd: (Obrazek lub książkowy opis)

Karta Potwora

Imię:
Płeć: (♂,♀ lub „bliżej nieokreślona”)
Pochodzenie: (Wyhodowany/Pradawny)
Wiek: (0,5 – 10 lat dla Wyhodowanych, 50 – 2500 lat dla Pradawnych)
Zdolności: (Wszystkie moce jakie posiada twój stwór)
Słabości: (Słabe punkty twojej bestii. Na dwie zdolności przypada jedna słabość)
Historia:
Wygląd: (Obrazek lub książkowy opis)

I najważniejsze Szanuj BBCode!
Avatar dark_lord_
5 maja 2017, 20:38, edytowano 5 maja 2017, 21:09
Imię: Nigdy takowego mu nie nadano, ale lubi jak mówi się na niego Cień.
Płeć: Bliżej nie określona, ale utożsamia się z mężczyzną.
Pochodzenie: Pradawny
Wiek: 180lat
Zdolności: Teleportacja na krótkie dystanse, czasem w jego głowie pojawiają głosy przepowiadające przyszłość. Oprócz tego ma szpony, którymi atakuje ludzi pragnąc krwi. Potrafi wniknąć w ludzki umysł i sprawiać, by człowiek słyszał głosy wołające go w głąb lasu.
Słabości: Czasami przy zbyt dużym użyciu mocy jego ciało faluje niczym gdyby był w starym telewizorze, po paraliżuje się około 10-30 minut. czas paraliżu zależy od tego, jak dużo mocy on użył. Oprócz tego, jest on nie widomy. Musi posługiwać się echolokacją. przez co może nie zauważyć człowieka przytulonego do drzewa.
Historia: Nie zna on swej Historii. Wie, że się pojawił w lesie z mroku. Pewnego dnia, w pełni księżyca, światło padało idealnie na drzewo. Cień drzewa wraz z innymi drzewami stworzył kształt przypominający ciemną, garbatą postać, z wielkimi szponami. Jednak tamtego dnia stało się coś jeszcze. Do lasu przyszła pewna grupka poszukiwaczy, szukając potworów w lesie. Jeden z nich, o nie określonym mieniu, potknął się o korzeń i spadł prosto na drzewo. Zakołysało się ono... i wtedy wybiła północ. Cień, trzęsący się... ożył. Powstał... Nie oszukując się, upośledzony stwór. Zorientował co się stało. Ci ludzie, poszukujący potworów których i tak nie znajdą, ZNISZCZYLI MU NARODZINY. Łaknął zemsty. Wszystkie głosy w jego głowie podpowiadały mu, żeby rzucić się do ucieczki. Ale on nie chciał. Poszukiwacze się ulotnili, ale jego doskonałe zmysły ich wyczuły. Pobiegł za nimi. I ujrzał miasto. Słabo rozwinięte miasto. Ale wiedział o swojej wadzie. Głosy mu powiedziały. Poszedł w głąb lasu i... Sparaliżował się. Na całe 180 lat. Dlaczego? Ponieważ co lat 600 przypadała mu najdłuższa hibernacja.
Wygląd:
Avatar Gosc_Od_Pizzy
5 maja 2017, 21:24
Imię: W miejskich legendach widnieje jako Potwój z Jeziora, ale jego prawdziwe imię to Peter. Wiem, przerażające.
Płeć: Nie ma nic między nogami, więc nieco go to dezorientuje. Wierzy jednak, że jest chłopcem.
Pochodzenie: On sam tego nie wie, ale jest wyhodowany. Jest nieudanym eksperymentem. Wyrzucono go do jeziora z nadzieją, że zginie i będzie można o nim zapomnieć. Niestety, przeżył.
Wiek: 7 lat. Urodziny obchodzi w kwietniu. Robi wtedy imprezę na cały las, na którą nigdy nikt nie przychodzi.
Zdolności: Jest on stworzeniem wodnym. Świetnie pływa i dzięki skrzelom potrafi oddychać pod wodą. Dodatkowo świetnie widzi w ciemności, dzięki czemu nawet pływając w nocy nie gubi się w wodach tego zbiornika. Jest całkiem silny a jego pazury są dość ostre, ale na pewno znajdzie się niejeden potwór a może nawet i człowiek silniejszy od niego. Zna angielski, ale raczej nikt nie będzie chciał z nim dyskutować.
Słabości: Jest pacyfistą z wyboru. Peter jest obdarzony dość dużą jak na wyhodowaną w laboratorium bestię inteligencję. Przez lata obserwował ludzi i bardzo dobrze zrozumiał ich problemy oraz pojęcie świata. To poruszyło jego potworze serduszko i postanowił, iż nigdy nie tknie żadnego człowieka. Mimo bycia bestią prędkości w wodzie, po lądzie Peter porusza się dość niezgrabnie i powolnie. Nie może być poza wodą więcej niż dobę, bo jego skóra wysycha i staje się bardzo wrażliwa.
Historia: Pewnego dnia, a dokładniej siedem lat temu 16 kwietnia, Peter obudził się na brzegu jeziora. Nie wiedział nic o sobie ani o miejscu, w którym był. Jedyną rzeczą w jego pamięci było imię Peter. Uznał, że imię to należy do niego i przyjął je. Peter zaczął poznawać las oraz pobliskie jezioro i w końcu dotarł do miasteczka. Tam napotkał dziwne istoty, które, jak się potem dowiedział, były ludźmi. Potwór zaczął się im przyglądać i bardzo go to zafascynowało. Zaczął chadzać do ludzkiej wioski każdego dnia studiując życie jej mieszkańców. Zdobył dzięki temu ogromną wiedzę o ich gatunku i od razu ich pokochał. Nigdy nie skrzywdził żadnego człowieka. Zaczął przenosić części ich kultury do swego życia. Co roku organizuje na przykład sobie urodziny, gdzie je rybę z wbitymi do niej kilkoma płonącymi patyczkami. Życie Petera jest jedną wielką sielanką.
Wygląd:
Avatar bulorwas
5 maja 2017, 21:34, edytowano 6 maja 2017, 18:24
Imię: Mówią na niego różnie. Jednak indianie których napotkał mówili na niego Saj`wam (Bóg drzew z indiańskiego). Gdy przybili tu koloniści zyskał jeszcze wiele imion.
Płeć: Mężczyzna, choć jest to trudne do stwierdzenia.
Pochodzenie: Pradawny
Wiek: 2500 lat
Zdolności:
Jest bytem o wielu talentach, jednak pozwolę sobie zawrzeć najważniejsze z nich.
Jest Panem Lasu nie z przypadku, wszystkie konary, drzewa i krzewy tańczą na ruch jego zdrewniałej powieki. Jego ciało posiada niemożliwe wręcz zdolności odnowy, co nie oznacza że nie da się go zgładzić, jego ciało może odrodzić się nawet z pozostałego korzenia. Kontroluje wszystkie pomniejsze leśne stwory i duszki. Zwierzęta traktują go jak samca alfa. Patrzy oczami wszystkich zwierząt, słyszy ich uszami, czuje ich dotykiem, jest wszędzie, choć ciało spoczywa tylko w jednym miejscu. Jest w stanie przemawiać w myślach do ludzi obecnych w lesie. Zna podstawowe informacje o każdym kto dotknie choć kwiatka, wie gdy ktoś kłamie czy się boi. Jest wstanie wyssać soki ze wszystkiego co żywe, lub martwe. Zdolności nie tyczące się ataków fizycznych nie mają na niego żadnego wpływu.
Słabości:
Ogień jest dla niego bardziej niż śmiertelny, wystarczy iskra by ten całkowicie pokrył się ogniem. Czuje ból lasu. Każde serce wyryte w korze, każdy pet rzucony na trawę jest dla niego bolesny. Reszta Pradawnych nie jest do niego przyjaźnie nastawiona, choć popierają jego sprawę przeciw mutantom. Jego "słabość" do ludzi go kiedyś zgubi.
Historia:
"Kto zapomina o swoich korzeniach spędzi życie w cieniu obcych drzew..."
Gdy wejdziesz w las głębiej niż ktokolwiek inny i zapukasz trzy razy w szary dąb ujrzysz Króla na swym tronie. Potężny mężczyzna, taki jak każdy inny, ale różni go od nich jedna rzecz. Skóra jego jak i reszta ciała wykonana jest z elementów boru. Włosy z liści jesiennego dębu szczerzyły by się do ciebie strasznie, gdy u jego palców rosłyby pędy, a następnie odczepiałyby się od jego ciała by rozpocząć nowe życie. Zamiast oczu dziury których końca nie widać. Głowę przywdziewa Korona upleciona z cierni. Tak, w swej prostocie to istny władca. Jeśli poprosisz opowie ci historię tego lasu, jednak musisz otworzyć swe serce by ją w pełni zrozumieć:
Zaczynałem skromnie jako zwykłe drzewo, jednak nie byłem jak moi bracia. Potrafiłem się poruszać i nawet mówić. Z czasem mój rozmiar malał, a ciało słabło. Na miejsce tego moja moc wzrosła. Inne drzewa się przede mną kłaniały. Ludzi robili różne rzeczy, jednak zawsze patrzył na niech z ciekawością. Oglądał ich rozwój z daleka, aż w końcu paru z nich wprowadziło się na jego tereny. Ugościł ich, jednak ci wybrali inną drogę. Cieli drzewa zamiast przyjmować je od Borowego. Poczuł gniew. Wymordował wszystkich co do jednego, a miejsce ich śmierci przykrył gęstwiną. Do dziś można zobaczyć trupy nabite na gigantyczne ciernie. Po kilkuset latach na te tereny przybyli założyciele Vasira Lake. Ci współpracowali z Borowym. On pomagał im, ale z czasem ich dzieci zapomniały o nim. Ten uznał że to naturalne i doglądał ich z ukrycia. Nie dawno zwierzęta "doniosły mu" o dziwnych stworach panoszących się po lasach. Nie były to te same które znał, lecz dziwne i pokraczne mutanty. Obserwował ich przez chwilę aż ujrzał jak mordują pewną starą kobietę. Wpadł w szał. Ich ciała podobnie jak te pierwszych ludzi zostały przebite gigantycznymi cierniami. Borowy odkrył labolatorium i niepozornie je niszczył. A to zatykał filtry liśćmi, a to zatruwał wodę w ośrodku. Niszczył grzybem instalacje. Ciekawo co mu się dalej przytrafi.
Wygląd:
Pokazuje się pod różnymi formami, ale te są najczęstsze.


Oraz ta opisana w historii.

Dodam jeszcze dla ciekawostki że kocha dźwięki fletu, a jego ulubionym zwierzęciem są kruki
Avatar gulasz88
Właściciel
5 maja 2017, 21:43, edytowano 5 maja 2017, 22:42
GoP, motyw z urodzinami tak mnie wzruszył że Twoja postać została zaakceptowana! Chcesz mieć i zacząć we własnej lokacji, czy na początek wystarczy domyślna?
Avatar gulasz88
Właściciel
5 maja 2017, 21:50
dark_lord_ pisze:
Jak się rodziłem i ten przydupas we mnie walnął, to tu nie przyszedłeś. Cień zniszczy każdego, kto mu podpAdł. Ciebie też.
A moja kp?


Trzeba było mówić że poprawione. Twoja postać została zaakceptowana! Wypatruj posta startowego!!
Avatar Bilolus1
5 maja 2017, 22:30, edytowano 5 maja 2017, 22:51
Karta Potwora

Imię: Zwierzęta wołają na niego "Przyjaciel", ludzie raczej "Leśny".
Płeć:
Pochodzenie: Pradawny
Wiek: 738 lat
Zdolności:
1. Jeśli tylko pragnie potrafi sprawić iż za każdym razem kiedy wydycha powietrze wraz z owym z jego nozdrzy lub ust wydobywa się chmura żrącego i toksycznego dymu
2. Telepatia, wykorzystuje ją do rozmowy ze zwierzętami - kilka razy jednak przydarzyło mu się też rozmawiać z ludźmi
3. Ogromna siła fizyczna - jest w stanie bez problemu rozerwać człowieka na kawałki.
4. Posiada długie i ostre niczym brzytwa szpony.
Słabości:
1. Blis posiada skrzydła, gdy był młodszy były nawet użyteczne - teraz mogą mu conajwyżej pomóc dalej doskoczyć bo nie dość że powoli tracą pióra to są coraz słabsze.
2. Panikuje na widok ognia, preferowałby raczej ucieczkę niż walkę z kimś kto owym walczy
Historia: Bezimienny Pradawny zaczął jako mały, słodki, piękny pół-kruk pół człowiek i tak gdy znalazł się w lasach był już wzrostu niskiego dorosłego człowieka - polował zatem i żył powolnym życiem podróżując z miejsca na miejsce, szukając sobie miejsca żeby osiąść.

Powoli odkrywał swoje zdolności, wędrował po całym rozległym kontynencie przyglądał się zwierzętom jak i ludziom którzy bardzo go fascynowali, pewnego razu gdy stanął na wybrzeżu miał okazję nawet zobaczyć wodny gatunek ludzi, wszyscy przypłynęli na wielkiej osobliwej kłodzie. Byli oni jednak inni od tych których miał okazję wcześniej widywać, ich skóra błyszczała metalicznie a ich kły, wykonane ze stali nosili przy boku - wyglądali groźnie wolał więc i owych osobników unikać i tak też robił z sukcesem ukrywając się w lasach przez setki lat, zapominając nawet o owych tajemniczych zwierzętach do momentu gdy całkiem niedawno (w jego długowiecznych kalendarzu) odnalazł osadę ludzi niedaleko miejsca w którym osiadł..nie wyglądali groźnie, świętowali i bawili się radośnie więc i zachęcony owymi znakami postanowił do nich podejść..

Zaraz gdy jego sylwetka stanęła przy ogniu ludzie zaczęli krzyczeć, uciekać a potem ci co silniejsi..strzelili do niego z ognistych tub - jedynie jeden trafił i to niezbyt groźnie potwór w gniewie rzucił się do ataku - zabił większość z nich i gdy już miał opuścić miejsce rzeźni z jednego z domów wybiegła niewysoka kobieta - nie stanowiła zagrożenia więc potwór dalej w spokoju wracał do lasu..do momentu gdy ta podbiegła do niego z płonącą gałęzią i zaczęła go nią bić - nie miała wiele siły, umarła także szybko - zaraz po pierwszym uderzeniu.

Ogień jednak podchwycił, Pradawny krzycząc z bólu uciekł do lasu podpalając sporą jego część, samemu biegnąc ku wodzie do której wskoczył zaraz gdy ją znalazł. Poparzenia były rozległe, jego pióra spłonęły a skrzydła stały się bezużyteczne..jednak nabył nową zdolność a i słabość - nie mógł mówić bowiem za każdym razem gdy próbował wszystko co znajdowało się przed nim umierało z powodu chmury trującego dymu. Za krzywdę jaką mu wyrządzono nigdy nie wybaczył ludziom, zabijał leśniczych, niszczył pułapki na zwierzęta, czasami nawet atakował zwykłych mieszkańców którzy przechadzali się po lesie..i nadal to robi.
Wygląd:
Avatar gulasz88
Właściciel
5 maja 2017, 23:01
No to w takim razie Twoja postać została zaakceptowana! To samo pytanie co do GoPa, chcesz mieć własną miejscówkę, czy czujesz się obywatelem puszczy?
Avatar Bilolus1
5 maja 2017, 23:02
Obywatel puszczy który raczej krąży więc zostawiam start tobie <3
Avatar Kadzio
(Radek)
5 maja 2017, 23:07, edytowano 5 maja 2017, 23:21
Imię: Roint
Nazwisko: Melarky
Pseudonim: Fafcio
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17
Zawód: brak, uczeń.
Rodzina: Mama pracuje jako przedszkolanka w tamtejszym żłobku. Ojciec jako główny generator przychodów pracuje całymi dniami w kopalni złota daleko stąd.
Zalety:
- siła; chodzi na siłownię, a na co dzień pomaga w miejscowym tartaku,
- inteligencja; pomimo młodego wieku jest dosyć inteligentny i chętnie pochłania nową wiedzę.
- Szybko biega, ale największą przewagą nad bezmyślnymi tworami jest jego pomysłowość i zaradność.
Wady: Uczulenie na koty, dosyć łatwowierny, małe doświadczenie życiowe i jest stosunkowo słaby w walce wręcz.
Historia: Kiedy miał 10 lat z rodzicami wyjechał do Vasira Lake. Rodzicom tak niesamowicie spodobała się okolica, że zadecydowali, by zostać na dłużej. W tym miejscu było coś tak magicznego, co przyciągnęło ich na dłużej. Coś magnetyzującego i wyjątkowego. Młody Roint nie jest tam jednak zbyt znany, stara się odcinać siebie samego od rodziców. Niedługo planuje wyjechać na szerokie wody i rozpocząć naukę na uniwersytecie. Czy znajdzie się coś lub ktoś w mieście, kto go tam zatrzyma?
Przedmioty: nosi zawsze przy sobie mały spis przyrodnika, scyzoryk, jakiegoś glocka i mała wiatrówkę w plecaku.
Miejsce zamieszkania: naprzeciw Ratusza.
Wygląd: blond włosy, żółto-brązowe oczy, średni wzrost, krótkie włosy zaczesywane do tyłu. Ubiera się przeważnie na sportowo, ale w wyjątkowe okazje lubi wbić się w garniak.
Avatar
Konto usunięte
5 maja 2017, 23:09, edytowano 5 maja 2017, 23:21
Imię:Pace
Nazwisko:Glasura
Pseudonim:Spi***alaj! /Ludzie tak często na niego mówią
Płeć:
Wiek:25
Zawód:Był kasjer.
Rodzina: Wszyscy poprzewracali się w grobie.
Zalety: Jest chudy. Szybko biega. Potrafi obsługiwać kasę.
Wady: Debil i dziwolong.
Historia: Podczas porodu mały Pejs nie został obdarowany piątką klepką, co zapoczątkowało 25-letnie wku*wienie jego rodziców. Mały rozrabiaka skończył szkołę średnią w Seattle tylko dlatego, że nauczyciele nie chcieli go widzieć następny rok. Pracę znalazł u ojca w sklepie jako kasjer, bardzo się starał...ale rady nie dawał(badum tss). Jego rodzice pewnego razu po prostu zniknęli. Pace uznał to za znak by wejść w etap dorosłości. Wziął z sklepu ojca duży zapas jogurtów i pianek, które schował do swojej ukochanej turkusowej walizki i wyruszył ojcowskim samochodem w nieznane. Oczywiście nie potrafił prowadzić, więc rozwalił wóz niedaleko tajemniczego miasteczka...
Przedmioty:Latarkę stylizowaną na marsjańską rakietę. Turkusowa walizka, w której ma zapas jogurtów i pianek na tydzień. Wszystko co było w kasie sklepowej czyli....77 dolarów o i jeszcze ma rolkę papieru toaletowego.
Wygląd:

Avatar gulasz88
Właściciel
5 maja 2017, 23:16
To jest Vasira Lake, nie Vasir Lake! No i znowu nie uszanowałeś BBCode!
Ale nie będę się już czepiał na wyrost. Popraw tę jedną litrówkę i Twoja karta została zaakceptowana

A i wybaczcie, ale pozostałe posty startowe (czyli wszystkie z wyjątkiem DL) zostaną napisane jutro. Teraz piszę z telefonu, a idzie mi to o wiele, wiele gorzej niż za pomocą zwykłej klawiatury. A post startowy musi być wyjątkowy!
Avatar FD_God
5 maja 2017, 23:16, edytowano 5 maja 2017, 23:19
Karta Człowieka

Imię: Mark
Nazwisko: Turner
Pseudonim: -
Płeć:
Wiek: 27 lat
Zawód: Funkcjonariusz, detektyw
Rodzina: Mieszkają w innym stanie.
Zalety: Inteligenty, zna się na strzelaniu i prowadzeniu pojazdów. Całkiem silny, potrafi walczyć wręcz oraz bronią białą.
Wady: Wolno zdrowieje czy leczy rany, słaby żołądek, hemofobia.
Historia:
Mark narodził się daleko Vasira Lake, ale bardziej skupmy się na momencie, w którym to przybył, a było to na kilka miesięcy po skończeniu szkoły policyjnej i znalezienia sobie pracy w tym mieście. W ogłoszeniu w internecie, nie zaciekawiło go tyle co ogłoszenie, a okolica i samo miasto, spodobało mu się, więc skorzystał z oferty pracy i zaraz otrzymał tutaj zatrudnienie. Skracając, nie tak dawno obchodził jeszcze 4 rocznicę swojego pobytu tutaj.

(Ech, ciężko pisać historie dla zwykłych ludzi :v)

Przedmioty: Nie zawsze ma wszystko przy sobie, bo zwykle nawet się to nie zmieści, ale przeważnie posiada swojego poczciwego Smith&Wessona, portfel z gotówką i dokumentami, kajdanki, amunicja, pałka policyjna, paralizator, no i jeszcze shotgun, no i jego duma, Dodge Challenger.
Miejsce zamieszkania: Po drugiej stronie ulicy od komisariatu w lewo, pierwszy dom.
Wygląd:
Avatar gulasz88
Właściciel
5 maja 2017, 23:20
Teraz to chyba już były kasier, nie sądzisz KRoy? Popraw to, a te wady i zalety ci odpuszczę bo teoretycznie nie są złe. Także Twoja postać została zaakceptowana, wypatruj posta startowego!
Avatar gulasz88
Właściciel
5 maja 2017, 23:23
Nie samym fantasy i sci-fi człowiek żyje FD. Ale Twoja postać została zaakceptowana, wypatruj posta startowego!
Avatar Mianaee
6 maja 2017, 00:19, edytowano 6 maja 2017, 12:20
Nah, pierwsza kobieta

Karta Człowieka

Imię: Ashley
Nazwisko: Woodrow
Pseudonim: -
Płeć:
Wiek: 26 lat
Zawód: Nauczycielka matematyki w szkole podstawowej, czasem korepetytorka.
Rodzina: Wszyscy mieszkają w innym mieście.
Zalety: Lubi liczyć i jest mądra (w końcu nauczycielka, nie?), potrafi grać na gitarze, jeszcze poza tym jest szybka.
Wady: Jest niezdarna, boi się owadów, słaba fizycznie.
Historia: Ashley, kiedy skończyła studiować, postanowiła wyjechać z miasta w poszukiwaniu najbardziej opłacalnej oferty pracy. Była to także dobra okazja, do rozpoczęcia nowego życia z dala od swoich rodziców. Kobieta postanowiła zatrzymać się w Vasira Lake, gdzie, jak się okazało, mieszkała jej dobra przyjaciółka z liceum. Koleżanka namówiła Ashley do zamieszkania tutaj, ze względu na dobrze płatną robotę, miłych sąsiadów i przyjemną okolicę. Dodatkowo, przyjaciółka zaproponowała kobiecie miejsce w swoim domu, do czasu, gdy Ash uzbiera wystarczającą ilość pieniędzy na zakupienie własnego mieszkania.
Przedmioty: Zapalniczka, paczka papierosów, scyzoryk, portfel, dokumenty
i gaz pieprzowy (tak, bezpieczeństwo przede wszystkim).
Miejsce zamieszkania: Duży dom leżący naprzeciwko sklepu Eldersona, ten po lewej.
Wygląd:
Avatar Gosc_Od_Pizzy
6 maja 2017, 08:15
Druga postać, bo czemu nie

Imię: Nathaniel.
Nazwisko: Bishop
Pseudonim: Próbowałem wymyślić coś fajnego, ale na nic nie wpadłem.
Płeć: Mężczyzna.
Wiek: 19 lat.
Zawód: Bezrobotny. Utrzymują go rodzice, którzy powoli mają go dość.
Rodzina: Ojciec John i matka Betty. Prowadzą oni mały motel znajdujący się koło ich domu. Ma także starszego brata Joshuę, który robi karierę poza miastem jako biznesmen i często wysyła rodzicom pieniądze oraz siostrę bliźniaczkę Jenny, która jest aktualnie na uniwersytecie poza miastem.
Zalety: Jest świetnym fotografem. Fotografuje głównie jezioro i las nieopodal miasta uznając je za świetny przykład mrocznego krajobrazu rodem z jakiegoś horroru. Całkiem szybko biega, co zdecydowanie ułatwi mu uciekanie przed wszystkim, co postanowi przerwać mu fotografowanie lasu.
Wady: Nathaniel jest dość wstydliwy i czuje się okropnie niezręcznie wśród ludzi. Często gada przy nich głupoty, plącze się lub nieumyślnie ich obraża. Często dostaje przez to od kogoś w nos.
Historia: Przeprowadził się do miasta z rodzicami mając zaledwie roczek. Od dziecka kochał zwiedzać pobliski las oraz oglądać leżące w jego środku jezioro. Uznawał Vasira Lake za jedno z najpiękniejszych miejsc pod słońcem. Wyrobił sobie przez to opinię dziwaka wśród innych dzieciaków w okolicy. Uczęszczał do szkoły poza miastem. Kiedy przeszedł do szkoły średniej, rodzice wysłali go do internatu, by nie musić wozić go codziennie kilkanaście kilometrów do szkoły. Nathaniel spędził wtedy najsmutniejsze lata swego życia oddalony od swego ukochanego Vasira Lake. Po ukończeniu szkoły średniej zaczęto namawiać go i jego siostrę na pójście na uniwerek, by osiągnąć sukces jak jego starszy brat. Nathaniel zamiast tego wolał kupić na amazonie jakiś aparat i spędzać całe dnie na fotografowaniu przyrody zamiast na nauce. Rodzicom nie spodobał się wybór syna, ale w końcu go zaakceptowali. Z trudem. W głębi duszy mają nadzieję, że niedługo umrze lub się wyprowadzi.
Przedmioty: Jakiś całkiem dobry aparat kupiony na amazonie. Prócz tego ma także stary czerwony rower, którym porusza się po mieście.
Miejsce zamieszkania: Na lewo od baru. Jego rodzice posiadają obydwa leżące tam budynki. Jeden to ich motel, do którego rzadko kto przyjeżdża, a drugi to mały dom, w którym mieszkają wraz z synem.
Wygląd:
Avatar gulasz88
Właściciel
6 maja 2017, 09:05
Co się będę rozpisywał, Wasze karty postaci zostały zaakceptowane, wypatrujcie postów startowych! Z czego zanim coś napiszę to muszę cię GoP zapytać o nazwę tego motelu.
Avatar Gosc_Od_Pizzy
6 maja 2017, 09:13
Ponieważ nie mam żadnego oryginalnego pomysłu, od dziś motel ten nazywa się Overlook.
Avatar Psychopata_
(Bartek)
6 maja 2017, 15:22, edytowano 7 maja 2017, 12:11
Karta Człowieka

Imię: Royden
Nazwisko: Duplessis
Pseudonim: -
Płeć:
Wiek: 34 jest najstarszy z ekipy.
Zawód: Wraz z małą grupą znajomych prowadzi bloga i nagrywa filmy na YouTube o potworach, demonach i innych draństwach z legend, baśni. O dziwo zarabiają na tym i to nawet nieźle.
Rodzina: Rozrzucona po całej Europie. Ojciec w Niemczech, matka w Polsce, siostra w Anglii, brat w Norwegii i najstarszy członek rodziny - dziadek od strony ojca mieszka w Francji.
Zalety: Zna całkiem sporo legend i baśni. Nie boi się żadnych zjawisk nad przyrodzonych, a nawet sam ich poszukuje. Zna kilka języków: angielski, niemiecki, francuski, polski i rosyjski. Ten ostatni to zna tak średnio, ponieważ miał z nim doczynienie tylko w szkole w Polsce. Ukończył technikum na kierunku technik mechanik oraz studia, które uczyniły go również grafikiem komputerowym, więc posiada wiedzę w tych zakresach. Jako posiadacz dokumentu o nazwie prawojazdy, zarówno polskiego jak i amerykańskiego, powinien potrafić prowadzić samochód i rzeczywiście potrafi... Ba nawet świetnie mu to idzie. Bardzo dobrze wychodzi mu pisanie powieści, opowiadań, raportów, sprawozdań czy nawet tekstów tak prostych jak wpis na blogu.
Wady: Royden jest lekkim niedowiarkiem, mimo iż widział kilka bestii z legend i cały czas ich szuka zazwyczaj zakłada, że to tylko jakieś chore, upośledzone luz zmutowane zwierzę..
ewentualnie jakiś eksperyment (tak naprawdę zawsze ma lekka nadzieję, że się myli). Mimo iż od roku chodzi na strzelnice nadal nie potrafi celnie trafić, cóż chyba celność nigdy nie była jego mocną stroną. Ma słabą pamięć do dat, prawie na pewno zapomni o urodzinach, lub umówionym spotkaniu (o jednych przypomina mu siostra, o drugich Amelia). Nie potrafi pływać (Kiedyś by się utopił w basenie dla dzieci... Był wtedy dorosły). Uczulenie na tulipany, a raczej ich pyłek. Czasami odbywają się jego polskie korzenie i tak jak my mamy zwyczaju stawiać 'ku*we' zamiast przecinka tak on czasami również robi. Brak mu cierpliwości do ludzi.
Historia: Royden urodził się w Francji gdzie spędził pierwsze sześć lat życia. Następnie wyjechał z rodziną do Anglii, gdzie urodził się jego brat . Po dwóch latach cała czwórka wybrała się do Niemczech. Tam spędzili kolejne dwa lata, tam też rodzice postarali się o kolejnego członka rodziny. Następna była polska - ojczyzna jego matki. Niestety powodem wyjazdu był rozwód rodziców. Tam żył do końca swojego kształcenia. Po studiach wyjechał do USA, zostawiając w Polsce siostrę z matką. W tym kraju pracował w swoim wyuczonym zawodzie - jako mechik. Zarobki jakieś były ale on na swoje plany potrzebował trochę większych, więc zaczął również tworzyć grafikę na swoim laptopie graficznym, który dostał od matki na urodziny gdy tylko zaczął studia (podobno kupiła go po bardzo okazyjnej cenie ale Royden nigdy w to nie uwierzył, w końcu tak zajebisty lapek nie mógł być tani). Takie działanie dało oczekiwany efekt. Royden w krótkim czasie zarobił na samochód, mieszkanie i kilka innych fajnych rzeczy. Teraz mógł przestać harować i cieszyć się spokojnym i w miarę spokojnym życiem... Tylko, że zaczęło mu się nudzić, przez nadmiar czasu i brak zajęć. Założył więc bloga, w którym zbierał informacje i opisywał różne bestie, demony i inne stwory z różnych mitologii i legend oraz tworzyć do nich grafiki. Blog był tak ładnie prowadzony i na tyle ciekawy, że zdobył nawet średnią popularność a nawet zaczął przynosić jakieś zarobki. Cóż każdy grosz (a raczej cent) jest dobry jak sam z siebie wpada do kieszeni. Gdy opisywał jakiegoś potwora z swojej okolicy ktoś spytał się go w komentarzu "czy to coś może istnieć". Sam w to nie wierzył ale nakłoniony falą komentarzy od ciekawskich postanowił to sprawdzić. Wybrał się z godnie z instrukcją miejskiej legendy do odpowiedniego miejsca w odpowiednim czasie z kamerą i... Się zdziwił, ponieważ częściowo potwierdził istnienie potwora, częściowo ponieważ stwór był mniejszy i mniej groźny niż była o nim mowa. Wrócił do domu, opisał całe zajście na blogu, wstawił parę fotek oraz film i zdziwił się po raz kolejny. Nigdy wcześniej nie miał takiej aktywności na blogu, nigdy nawet tak szybko nie wzrosła. Później obalił lub potwierdził parę legend i wtedy zdziwienie pojawiło się po raz trzeci, blog przynosił takie zarobki, że mógł porzucić pracę mechanika. Tak też zrobił. Zgłosił się do niego pewien chłopak, Walter C. Cohen, z prośbą o rozpoczęcie współpracy. Tak naprawdę nie miał zamiaru się zgadać ale Walter miał spora wiedzę o mitologii i legendach, chyba nawet większą od Roydena, więc grzechem by było się nie zgodzić. Ich współpraca zaowocowała kolejnym bumem popularności. Jako że w dwójkę mieli za mało roboty i się nudzili to zaczęli nagrywać filmy na YouTube. Wkrótce brakło okolicznych legend, więc zaczęli jeździć dalej. W czasie jednej z podróży spotkali Davida S. Shaw, jakoś tak wyszło, że zaczął pracować z nimi. Tak więc jeździli we trójkę. W pewnym mieście potrzebowali kamerzysty, bo niestety David był niedysponowany. Na to miejsce zatrudnili Amelie Curtis. Dziewczyna była potrzebna tylko na chwilę ale została w ekipie na dłużej. Gdy Shaw wkoncu jechał do nich dołączyć miał śmiertelny wypadek. Tak więc znów była ich trójka. David jednak zdarzył zrobić jeszcze ostatnią przysługę ekipie i zostawił informację o Vasira Lake. Royden, Walter i Amelia za niedługo wybrali się do tego miasta. Męska cześć założyła się o piwo o to co tam znajdą. Jeśli to będzie jakiś zbiornik z zanieczyszczoną wodą, przez który rodzą się jakieś zmutowane i upośledzone zwierzęta albo znów jakiś chory eksperyment jakiejś organizacji to Walter przegra, jeśli to naprawdę są jakieś pradawne mitologiczne stwory przegra Royden... Swoją drogą to chyba obydwoje wygrają piwo.
Przedmioty: Do tego miasteczka zabrał w swojej torbi: ubrania, swojego laptopa graficznego, tablet, oczywiście ładowarki do obydwu sprzętów, swój ulubiony kubek z szczeniakami, część sprzętu typu kamery, aparaty, czytniki kart, statywy (choć i tak większą część sprzętu Amelia wepchnęła Walterowi). Przy sobie nosi: scyzoryk, portfel a w nim 500 dolców i karta platnicza , telefon, zapałki, gumy do żucia, zegarek dokumenty . Broni palnej nie nosi bo i tak nie trafi. Przyjechał do Vasira Lake limonkowym hamerem H1, stare dobre auto kupione w zadziwiająco niskiej cenie (tylko trzebyło zmyć plamy krwi. Córka sprzedawała auto, w którym jej tatuś psychol zabił kochasia córeczki. Kupił je już po wyjaśnionej sprawie. Ach ta polska krew Janusza ).
Miejsce zamieszkania: Miało być w hotelu ale się rozmysliłem i jednak będzie w motelu. Siema Pizzaboy!
Wygląd: Wysoki mężczyzna o typowo francusko - polskiej urodzie, choć jemu takie połączenie nawet dobrze wyszło. Włosy barwy ciemnego błądu z jasnymi pasemkami spina w krótką kitkę. Oczy ma ciemnozielone, nie takie o jakich myślisz, one są naprawdę ciemnozielone. Budowa ciała... Raczej średnia. Może i nie chodzi na siłownię, nie biega codziennie ale na pewno się nie zaniedbał. Zdecydowanie wygląda na swój wiek. Ubiera się w skórzana kurtkę, czarne podkoszulki, spodnie z najciemniejszego jeansu jaki tylko można znaleźć, ogólnie ubiera się na czarno albo w ciemnych barwach. Buty zawsze wybiera skórzane.

Karta w całości napisana na mobilnej, w większej części napisana została w tramwaju, więc proszę o wybaczenie drobnych błędów.
Avatar gulasz88
Właściciel
6 maja 2017, 19:03
Mógłbym cię jeszcze pomęczyć, bo nie tak jest pan drzew w języku Salishan (Indianie z tamtejszych okolic), ale co będę klawisze ścierał. Twoja postać została zaakceptowana, wypatruj posta startowego!
Avatar gulasz88
Właściciel
7 maja 2017, 11:53
Ach Psycho, jak ty już walniesz kartę, to nie ma co zbierać. Twoja postać została zaakceptowana, wypatruj posta startowego!
Avatar Kuba1001
(Kuba)
7 maja 2017, 13:13, edytowano 7 maja 2017, 18:14
Karta Potwora

Imię: Bies Cienia.
Płeć: Męska.
Pochodzenie: Pradawny.
Wiek: 1500 lat.
Zdolności:
1. Węch i słuch dalece przewyższają zmysły ludzkie oraz zmysły wielu zwierząt.
2. Wytrzymała skóra sprawia, że dość ciężko go zabić.
3. Silne szczęki i ostre zęby pozwalają z łatwością rozszarpywać ciało, kruszyć kości i wiele więcej.
4. Chwytne kończyny wyrastające z grzbietu ułatwiają polowanie i wspinaczkę.
5. Potrafi poruszać się niemalże bezszelestnie.
6. Potrafi imitować głosy różnych zwierząt.
Słabości:
1. Hałas potrafi skutecznie odstraszyć Biesa Cienia. Wielu ludzi uratowało się tylko dlatego, że darli mordę jak idioci.
2. Brak oczu to jednocześnie brak wzroku.
3. Boi się ognia, unika także większych akwenów wodnych oraz nie znosi światła, więc poluje tylko nocą.
4. Jest to ludojad, który od wieków żywił się jedynie ludzkim mięsem, a więc spożycie mięsa jakiegokolwiek zwierzęcia przychodzi mu z największym trudem. Być może niedługo będzie musiał opuścić las, by zacząć polować na ludzi w pobliżu ich domów.
Historia: Skąd wziął się Bies Cienia? Jak powstał? Odpowiedzi na te pytania nie zna nawet on sam. Od kiedy pamięta, po prostu był. Przemierzał całą Amerykę Północną w celu poszukiwania zdobyczy. Początkowo żywił się dziką zwierzyną powszechnie dostępną w lasach, a więc jeleniami, dzikami, sarnami i wieloma innym gatunkami. Z czasem jednak odkrył nową zdobycz, a mianowicie ludzi. Pierwszymi, na których zaczął polować, byli Indianie. Polował na nich przez wiele stuleci, aż nagle przybyli Hiszpanie, a po nich pozostali Europejczycy. Oni również padali łupem Biesa. Z czasem jednak ich siedliska zaczęły się powiększać, więc stwór zaczął się powoli wycofywać. Nawykły do długich podróży, gdyż przez całe swe istnienie wiódł koczowniczy tryb życia, dotarł wreszcie tutaj, do Vasira Lake. Dostępność pokarmu oraz ludzka głupota, która pchała nierozważnych prosto do lasu, w jego łapy, tak mu odpowiadały, że postanowił zostać tu na dłużej i tak też żyje, od około dwóch dekad. Z czasem stał się postrachem lokalnej zwierzyny oraz tajemniczym stworem, którego zagadkę starało się rozwiązać już wielu, ale nikomu jeszcze się nie udało. Podobnie jest ze sprawą zaginięć w lesie, których też jest sprawcą. Jego relacje z innymi potworami są różne, na ogół gardzi on tymi wyhodowanymi, które uważa za coś gorszego, ale i z niektórymi Pradawnymi nie łączą go zbyt pozytywne relacje.
Wygląd:
Avatar gulasz88
Właściciel
7 maja 2017, 18:30
Ok, od razu nieco uczciwiej. Twoja postać została zaakceptowana. Wypatruj posta startowego!
Avatar Dark_Dante
Moderator
8 maja 2017, 10:22, edytowano 8 maja 2017, 10:30
Karta Człowieka


Imię: Matt

Nazwisko: Hackett

Pseudonim: Joker

Płeć:

Wiek: 30 lat

Zawód: Brak, były wojskowy

Rodzina: Ojciec utopił się w jeziorze dziesięć lat temu, matka zmarła na raka pięć lat temu, młodszy brat zginął na wojnie dwa lata temu.

Zalety: Umiejętność strzelania z karabinów szturmowych oraz pistoletów; jazda samochodem, podstawy taktyki, strategii oraz zarządzania ludźmi; nieustępliwość w dążeniu do celu; honorowy

Wady: Przez złamanie obu nóg w piszczelach drobne problemy z chodzeniem czy bieganiem; w związku w wypadkiem na służbie skłonność do wybijania palców dłoni pod sporym obciążeniem mechanicznym; zawsze ponury, małomówny; odcina się od ludzi; nie chce się przed nikim otworzyć;

Historia: Niegdyś był żołnierzem, w Afganistanie odsłużył pięć lat w kontyngencie sił pokojowych. Ochotnik, z wykształcenia technik mechanik, porzucił studia by przeżyć kilka "mocnych" wrażeń. Kilka razy dostał się pod ostrzał bojowników. W jednej z takich bitew, będąc sierżantem, stracił dwudziestu ośmiu ludzi, w tym swojego młodszego brata, przeżyło tylko dwóch. Do końca życia pozostali kalekami, Matt nie mógł im spojrzeć w oczy. Przez stracenie całego swojego oddziału przestał się uśmiechać, stąd ironiczne przezwisko, które nadał mu ktoś w bazie. Jakoś się przyjęło, i już do końca swojej służby był tak nazywany, każdy znał sierżanta Jokera oraz historię "Oddziału duchów". Porzucił stanowisko w oddziałach szturmowych i wrócił do Vasira Lake, do swojego, pustego teraz, domu. Zawsze stara się postępować słusznie, broniąc uciśnionych próbując odkupić swe wojenne winy. Kiedy tylko dowiedział się o "potworach", zaczął przemierzać lasy, by na nie zapolować. Szybko połączył śmierć rodziców z eksperymentami.

Przedmioty: Czarna koszulka, długie jeansy, desantowce, policyjne okulary przeciwsłoneczne, pustynna szalokominiarka w kieszeni, materiałowy portfel, 300$, dowód osobisty, prawo jazdy B, pozwolenie na broń, karta bankomatowa, zapalniczka Zippo z wygrawerowanym "Honor ponad wszystko", paczka czerwonych Marlboro, AEK-971 z co trzecim p.panc. w magazynku, Desert Eagle, sprężynowiec; nieśmiertelniki z imieniem, nazwiskiem, numerem ewidencyjnym oraz grupą krwi, z tyłu wyryte "Joker", nosi zawsze tą stroną do przodu.

Miejsce zamieszkania: Naprzeciwko komisariatu

Wygląd: 179 cm wzrostu; średniej budowy mięśniowej; czarne włosy ostrzyżone na krótko z bardziej wygolonymi bokami; zielone oczy; blizna biegnąca od połowy czoła, przez lewe oko do krawędzi lewego policzka i szyi; blizna cięta od lewego barku, przez brzuch do prawego biodra; blizna po drobnym skaleczeniu nad górną wargą, prostopadle do ust; na lewym boku ślad oparzenia termicznego; pod prawą pachą oraz częściowo na brzuchu ślad oparzenia chemicznego; na brzuchu blizny po małych odłamkach;
Avatar gulasz88
Właściciel
8 maja 2017, 10:35
Tylko po co te akapity? Twoja postać została zaakceptowana, wypatruj posta startowego!
Avatar gulasz88
Właściciel
8 maja 2017, 22:23
Nie zastanawiałeś się kiedyś, jak to jest od razu napisać gotową kartę?
Avatar Psychopata_
(Bartek)
9 maja 2017, 01:10, edytowano 12 maja 2017, 00:27
Karta Potwora

Imię: Przyjęła imię i nazwisko Damiana Palermo. Ludzie z SorLab'u nazywali ją Diabłem lub Diablicą... Każdy nazywał ją w wybranym przez siebie rodzaju, ponieważ nikt do końca nie wiedział jakiej jest płci.
Płeć: Może być każda. Jednak woli przyjmować płeć żeńską.
Pochodzenie: Wyhodowana.
Wiek: 8 z czego pięć na wolności.
Zdolności: Potrafi dowolnie zmieniać swoje ciało. Może je zwiększyć, zmniejszyć, zmienić rodzaj komórek z jakich wykonany jest organ, dodać sobie kilka organów lub ich kilka odjąć. Cóż ogranicza ją tylko wyobraźnia. Nauczyła się również idealnie kopiować Wygląd innych, właściwości ciała, ich zachowanie, styl i te pe, lepsze odwzorowanie wymaga dłuższej obserwacji obiektu. Ma naprawdę chłonny umysł oraz może się uczyć tylko z obserwacji, co sprawia, że proces uczenia przebiega jej dużo szybciej i często lepiej (np. Przez te pięć lat na wolności idealnie nauczyła się ludzkich zachowań, ich języka, części przydatnych pojęć naukowych, gotowania i innych podstawowych i przydatnych rzeczy). Jej twórcy, projektując jej mózg, nie zapomnieli dodać jej możliwość korzystania ze swojej wiedzy podobnie do ludzi. Niezwykła odporność na energię elektryczną (może spokojnie przeżyć uderzenie piorunem) Podstawowe ciało ma niezwykle wielkie właściwości regeneracyjne oraz można dograć do niego jakieś zdolności za pomocą specjalnej aparatury.
Słabości: Gdy przez jej ciało przepływa energia elektryczna to nie może się zmieniać, a prąd o naprawdę wysokim napięciu sprawia, że wraca do ciała podstawowego, mimo że to nie może jej zabić to i tak czuję ból tak jak ludzie. Zmieniając się w jakieś zyskuje zarówno mocne strony tego ciała jak i słabe przez co nie może wykorzystać swojej regeneracji. W jej podstawowej formie jest sparaliżowana od pasa w dół i dziwnym trafem nie może sprawić by mogła chodzić na swoich nogach zachowując swój wygląd. Podstawowe ciało nie posiada również strun głosowych. Pradawne bestie z lasu sprawiają, że odczuwa coś jakby strach.
Historia: Dokładnie dwa lata temu coś uciekło z laboratorium [tutaj rozmazane]. Co to było? Mysz? Kolejny potwór? Kot? Człowiek? Jakaś bez kształtna glutowata żywa masa? A co jeśli powiem, że wszystkie odpowiedzi są prawdziwe? Cóż to coś mogło zmieniać swój wygląd i było cholernie sprytne. Nie wiem czy tego szukali ale wiem, że to coś diabelsko dobrze się ukryło. Niektórzy sądzą, że po dziś żyje w pobliskim miasteczku. - Jest to notatka jakiegoś kolesia z Vasira Lake, choć równie dobrze może być z każdego miasteczka z tajemniczym laboratorium . Została napisana dokładnie trzy lata temu, więc to coś uciekło dokładnie pięć lat temu. Jak było naprawdę to może wiedzieć tylko jedna osoba... Mianowicie to coś co zwiało z laboratorium.

Diablica narodziła się osiem lat temu, choć do końca nie jest pewna czy aby nap pewno można nazwać to narodzeniem. Tak właściwie narodziło się wtedy, ponieważ świadomość jaką ma teraz dali jej dużo później. Pamięta mniej więcej wszystko od kiedy jej mózg zyskał jakąś możliwość zapisu informacji. Pamięta, że już wtedy można było do jej ciało projektować, później uznała że to jest jej podstawową zdolność. Odkąd pamięta ma też moc zmiany formy, co sugeruje obroża, która blokowala przemiany. Nie pamięta by kiedykolwiek wcześniej jej nie miała założonej. Wysoką regenerację też musieli jej dołożyć przed pamięcią, ponieważ też zawsze z nią była. Na początku miała mała świadomość. Bili ją by sprawdzić jak szybko się zregeneruje, łamali kości by sprawdzić jak się zrosną, cieli jej ciało by zbadać gojenie się ran. Wtedy nie zastanawiała się dlaczego to robią, czy mogą jej to robić, czy powinna się bronić... Wiedziała tylko, że boli to wszystko jak diabli ale wtedy sądziła, że ból jest dobry. Przynajmniej tak jej mówili ci ludzie... Tak właściwie wtedy nie wiedziała co to za istotny.Wtedy Pewnego dnia katowania się skończyły, przyszli nowi ludzie z nowym sprzętem. nie wiedziała co to oznacza, dlaczego przestali ją bić, czyżby coś źle zrobiła? Przecież ból jest dobry! (Dziś to wspomnienie rozpatruje z innej strony, ponieważ wie to wszystko Co ona sprzed lat nie wiedziała) Ci nowi ludzie, wyłączali na chwilę jej obroże i wtedy kazali jej się zmieniać w zwierzę,,które jest na obrazku. Wtedy używali jakiś innych maszyn, kręcili możemy niezadowoleniem i kazali jej wracać do podstawowej formy... A jak nie wróciła obroża sprawiała jej wielki ból i zmuszała do wykonania rozkazu, nawet gdyby próbowała się temu przeciwstawić (teraz już wie, że zmieniała się nieodpowiednio, tamtymi maszynami były urządzenia pomiarowe a bólem - prąd). Pewnego dnia ludzie przynieśli nową maszynę i połączyli ją do niej. Maszyna trochę zwiększyła jej świadomość, możliwości zapamiętywania oraz dołożyła możliwość uczenia się przez obserwację. Znów pokazali jej obrazek, było na nim za mało informacji, więc poprosiła o więcej. Po godzinie oglądania zdjęć i filmików potrafiła odwzorować już wszystkie kocie ruchy. Zmieniła swój wygląd na prawie idealnego kota. Z badań wynikło, że nie odtworzyła kocich organów. Zostawili ją na cały dzień przed ekranem. Cóż nadal się nie udało ale teraz była już nie do odróżnienia zewnętrznie. Dostała krótką lekcję anatomii kota... Nic nie zrozumiała. Znów użyli tej maszyny do zwiększenia jej inteligencji, pojemności mózgu na nowe informacje (wiedzę), spostrzegawczość oraz mocno polepszyli umiejętność uczenia się. W kilka godzin nauczyła się anatomii kota oraz zasad działania jego organizmu. Cała ekipa naukowa była tym zdziwiona, nie spodziewali się tak szybkich postępów. Do kolejnych lekcji (oni nazywali to testami) potrzebowali się jakoś z nią porozumieć, więc nauczyli ją języka migowego. Cóż szybko zaczęła go używać, tak jakby już wcześniej znała angielski i dopiero teraz mogła go używać. Uznali, że skoro zna angielski to może umie też czytać. Nie umiała. Mieli wątpliwości czy to jest dobry pomysł ale postanowili ją jego nauczyć. Zdjęcia, filmy i teksty znacznie przyspieszyły naukę. Kazali jej naśladować jeszcze kilka zwierząt. Na kilku zdjęciach zobaczyła coś jakby zielony dywan (czasami był żółty). Widziała go też na kilku filmach ale nie wiedziała co to jest. Spytała o to ludzi ale oni unikali odpowiedzi. By się sama tego dowiedzieć musiałaby zostać znów podłączona do maszyny, wtedy zawsze wszystko stawało się łatwiejsze. Celowo zaczęła zaniżać swoje postępy. Ludzie widząc słabe postępy znów połączyli ją do maszyny. Ten proces powtórzył się jeszcze kilka razy (przy okazji dostała kilka standardowych dla człowieka umiejętności). Naukowcy nie zdawali sobie sprawy,z tego że Diablica oszukuje. Nie wiedzieli nawet, że umysł Diablicy dorównał już ludzkiemu. Zwyczajnie ich przechytrzyła. Dowiedziała się paru oczywistych oczywistości: jest czymś nienaturalnym, jest zamknięta a świat to nie tylko to laboratorium (jest coś poza!), ludzie nie są tacy wspaniali jak to wcześniej uważała, świat jest bardziej logiczny niż magiczny jak to myślała zaraz po urodzeniu. Chciała się wydostać ale utrudniło jej to parę czynników między innymi obroża na szyi. Aż pewnego pięknego dnia (później się dowiedziała, że jednak nie był taki ładny, bardziej zwyczajny) ktoś zapomniał włączyć obroży. Diablica tylko na to czekała. Uciekła często się przenieniajac. Przestała biec dopiero gdy była daleko od SorLab'u. Jakoś udało jej się zdjąć tą obroże (dopasowywała się do rozmiaru osoby noszącej, więc jej nie mogła zgubić). Spodziewała się, że mogą znaleźć ja dzięki temu urządzeniu, które zdięła z szyi niszcząc je. Udała się daleko od laboratorium i obroży. Podziwiała całą tą zieleń lasu (zadziwiająco mało w nim szarego betonu). Przez mniej więcej tydzień,żyła w lesie aż wkońcu natrafiła na pradawnego, który niezbyt lubił wychowywane potwory. Potem na następnego i jeszcze kolejnego. Uciekła więc z lasu do miasta by uratować życie (zauważyła, że pradawni tutaj nie zaglądają oraz SorLab raczej jej tu nie będzie szukał). Pod postacią różnych zwierząt obserwowała ludzi z miasta i uczyła się ich zachowań (te były inne niż tych ludzi, których dotychczas znała). Po półtora roku uznając, że udając człowieka będzie jej łatwiej przetrwać zmieniła się w jednego z nich wzorując się na jakiejś dziewczynie z włoskiego serialu. Wmieszała się w życie miasteczka i cieszyła się bezpieczeństwem (brak pradawnych) oraz tym, że nikt nie wiedział kim jest. Czasami w postaci jakiegoś ptaka przelatuje nad lasem obserwując co tam się dzieje.


Wygląd: Jej podstawowy wyglad:
Diablica ma zaledwie metr pięćdziesiąt wysokości i jest niezwykle drobną istotą. Z pozoru przypomina człowieka. Ma taki sam kształt twarzy, prawie taką samą budowę ciała. Pierwszą drobną różnicą jest jej niezwykle blada cera, taka jaką mają tylko martwi ludzie... i to chyba tydzień po śmierci. Drugim co pewnie byś zauważył są małe rogi na jej łysej głowie. Kolejnym szczegółem jest ogon. Ostatnim co wpadłoby ci w oczy byłyby pewnie jej równo ułożone i ostre zęby, będące czymś pomiędzy uzębieniem psa a człowieka.
Patrząc na nią nie będziesz wstanie określić jej płci. Ani rysy twarzy, ani budowa ciała tego nie zdradzają. Nigdy też raczej nie zobaczysz jej w postaci stojącej.

Wygląd, który obecnie najczęściej przyjmuje:
Urocza brunetka o typowo włoskich rysach twarzy. Krótkie włosy, nie sięgające nawet do ramion oraz trochę większe, błękitne oczy dodają jej tylko uroku. Wygląda na jakieś 17 - 19 lat ale mówi, że ma 20. Ciało ma raczej przeciętne, nie jest ani jakąś sexbombą, ani deską. Na pewno nie można powiedzieć, że jest gruba. Jest nawet wysoka. Każdy kto ją zobaczy może raczej powiedzieć, że jest ładna.
Na codzień nosi białe koszule i czarne materiałowe spodnie, gdy jest zimniej zakłada sweterek oraz elegancki (mimo to widoczny, że kupiony za pensje kogoś pracującego na stołówce). Gdy jest ciepłej zakłada czarne trampki a gdy chłodniej ciemnobrazowe kozaki. Nosi okulary zerówki.

Jako, że udaje człowieka to muszę dodać:

Zawód: Na stołówce w szkole (nauczyła się gotować z internetu, filmów i czasopism)
Przedmioty: Portfel z 200$ i kartą płatniczą (to naprawdę ciekawy wynalazek, który udało jej się zrozumieć dopiero kilka miesięcy temu) dokumenty (sama nie wie jakim cudem udało jej się wyrobić), telefon nóż sprężynowy, palarizator, paczka ciastek (kto by pomyślał, że może być na świecie coś tak pysznego jak herbatniki w czekoladzie!) okulary zerówki.
Miejsce zamieszkania: Środkowy dom na prawo od szpitala. Nie jest zadowolona z miejsca zamieszkania.
Avatar JinxyAnakin
9 maja 2017, 19:09
Będę zabijała impy za pomocą grabek :---)

Imię: Cynthia
Nazwisko: Stark
Pseudonim: Aerialy
Płeć: ♀
Wiek: 30
Zawód: Nie jest to zawód, ale opiekuje się ogrodami sąsiadów gdy ci zechcą. Bez tego jest bezrobotna.
Rodzina: Wyjechała już jakiś czas temu, Cynthia została w rodzinnym domu, bo nigdzie nie było jej spieszno.
Zalety: Umie nie zabić kwiatków. Parzy dobrą herbatę ziołową.
Wady: Neutralna do wszystkiego i wszystkich.
Historia: Urodziła się w Vasira Lake Town, tu dorastała etc. Po ukończeniu szkoły pomagała w domu jak mogła, choć często wylatywała z pracy, kto wie czemu. Rodzina zechciała wznieść się na wyżyny i biedna Cynthia, nie lubiąca zmian, pozostała na swym miejscu. Od tamtej pory żyje jako "ogrodniczka".
Przedmioty: Telefon, chyba raczej portfel z dokumentami i drobną gotówką.
Miejsce zamieszkania: Obrzeża miasta, jakoś od strony wjazdu do mieściny.
Wygląd: 1,70m, 58kg, brunetka, średniej długości włosy. Budowa przeciętna, wąska w barach. Zielone oczy, takie wiecznie znużone. Chodzi w koszulach w kratę i jeansach, często ze znoszonymi trampkami.
Avatar JinxyAnakin
9 maja 2017, 19:46
A jakieś "accept" czy coś
Avatar Rzabeu
9 maja 2017, 19:51
Uuuu nie ma BBC
Avatar gulasz88
Właściciel
9 maja 2017, 19:57
Rzabeu trafił w punkt, BBCode trzeba szanować. No i krótkie to jakieś, jestem pewien że stać cie na coś porządnego!
Avatar JinxyAnakin
9 maja 2017, 19:58
Co to jest, pebeef czy dyktando z bycia prawilnym jejakiem?
Avatar gulasz88
Właściciel
9 maja 2017, 20:08
Avatar JinxyAnakin
9 maja 2017, 20:13
:---)
To żart prawda
Avatar bulorwas
9 maja 2017, 22:20
Karta Potwora

Imię: Marcus Rider/Obiekt 348
Płeć: Mężczyzna
Pochodzenie: Wyhodowany człowiek
Wiek: 6 lat jako zmutowany, a licząc od urodzenia 34 lata
Zdolności:
Obiekt 348 to istna maszynka do zabijania. Może akurat w ten sposób rozwinął się przez swą zawiść, a może po prostu z przypadku. Oto jego zdolności:
1. Jego ciało produkuje zamiast potu pewną substancje podobną do nitrogliceryny, ale kontrolowaną siłą woli. Odporność na ogień i wybuchy. Wraz z jego wiedzą fizyczną to piekieine połączenie
2. Produkuje enzymy przez które zwierzęta zaczynają szaleć. Tak samo głupsi i słabsi psychicznie ludzie.
3. Jego ślina to trucizna 5 razy mocniejsza od tej żmii zygzakowatej.
4. Potrafi się teleportować na dystans max 1 km.
5. Jego rozległa wiedza i znajomość ludzi jak i mutantów daje mu wielkie możliwości
6. Potrafi niczym wampir wysysać z innych istot krew. Jednak z krwią wysysa wspomnienia, wiedzę i umiejętności. Działa także na mutanty czy Pradawnych
7. Potrafi wyświetlać w głowie celu "filmy:. tym samym zabierając mu chwilowo zmysły.
8. Stale mutuje tym samym zyskuje nowe umiejętności.
8. Piekielnie szybka regeneracja.
Słabości:
1.Niestabilność psychiczna
2. Wielka zawiść do labolatorium
3. Inne potwory go nie lubią. Dogaduje się chyba tylko z Leśnym
4. MUSI wypić chociaż 2 litry krwi dziennie by żyć.
Historia:
Marcus Rider był jednym z najlepszych uczniów na Hagwardzie. Z rekomendacją trafił do Sorlabu. Zaczął pracę. Podczas jednego z eksperymentów coś poszło nie tak i zaczął mutować. Uznali że to świetna okazja do sprawdzeniu jak mutagen działa na ludzi. Z czasem gdy Marcus znany od tego momentu jako Obiekt 348 "Riper" zdobył zdoloność teleportacji spie**olił ze swego więzienia. Teraz krąży po lasach i poluje na bestie i naukowców by w końcu móc własnymi rękami zniszczyć to diabelstwo
Wygląd:

I najważniejsze Szanuj Gulasza!
Avatar gulasz88
Właściciel
9 maja 2017, 22:26
Zaakceptowałbym z wielką chęcią, gdyby nie jeden problem.
Jeden człowiek
Jeden potwór
Potwora już masz, więc...
Avatar FD_God
9 maja 2017, 22:36
Przecież stosunek umiejek do wad jest tutaj śmieszny.
Avatar bulorwas
9 maja 2017, 22:37, edytowano 9 maja 2017, 22:37
gulasz88 pisze:
Zaakceptowałbym z wielką chęcią, gdyby nie jeden problem.
Jeden człowiek
Jeden potwór
Potwora już masz, więc...

To jest w sumie pół potwór, więc dorobię jeszcze człowieka i będzie git
Avatar gulasz88
Właściciel
10 maja 2017, 17:23
No nie do końca, a FD ma racje ta postać jest absurdalnie niezbalansowana.
Avatar bulorwas
10 maja 2017, 17:35
Moge dodać jeszcze kilka wad.
Avatar FD_God
10 maja 2017, 17:51
Tutaj to w ogóle trzeba je napisać od nowa, bo tylko ostatnia brzmi w miarę rozsądnie.
Avatar Abbei_The_Toy_Maker
(Abby)
Moderatorka
10 maja 2017, 19:06
Potwór

Imię: Określa się imionami nadanymi przez Indian, czyli Shimasani ("babcia") oraz Kinta ("jeleń").
Płeć:
Pochodzenie: Pradawny
Wiek: 1138
Zdolności:
○ Potrafi teleportować się oraz przybierać wiele form, zarówno humanoidalnych jak i zwierzęcych.
○ W obronie (rzadziej w ataku, jest pokojowo nastawiona) korzysta z mocy korzeni, które wynurzają się nagle z ziemi i mogą mieć kilkanaście metrów.
Słabości:
○ Łatwopalność, gdy stoi na nienaturalnym terenie (asfalt, beton, chodnik, etc.)
○ Lubi dzieci od wieków, więc gdy jakieś są zagrożone, będzie im pomagać, nie bacząc nawet, czy one nie chcą się jej pozbyć.
Historia: Shimasani jest leszą, która przez wieki opiekowała się lasem, pośród którego znajdowały się indiańskie osady. Żyła w przyjaźni z ludźmi i często zajmowała się ich dziećmi, opowiadając im bajki i wymyślając zabawy. Swemu babcinemu charakterowi zawdzięcza pierwsze imię. Drugie otrzymała w czasach, gdy jej las nawiedzili ludzie z obcej ziemi, łowiący zwierzynę z pomocą broni palnej. Shimasani, pod postacią sporego jelenia o imieniu Kinta wodziła za nos białych, sprawiając, że gubili się w lasach, topili w rzekach i spadali w wąwozy. Przez długi czas to zapewniło jej porządek, jednak nie trwało to wiecznie. Biali wrócili, tym razem niszcząc lasy i Indian, kompletnie nie zwracając uwagi, że jakaś nieczysta siła próbowała się ich pozbyć. Lesza nie miała już domu, więc odeszła w inne lasy. Nie spotykała już Indian, przestała ufać ludziom, jednakże zdarzało się jej pomagać dzieciom. W swej wędrówce dotarła do lasów w okolicy Vasira Lake Town.
Wygląd:
Avatar Abbei_The_Toy_Maker
(Abby)
Moderatorka
10 maja 2017, 19:10
Człowiek

Imię: Alan
Nazwisko: Wonder
Pseudonim: Kagari
Płeć:
Wiek: 26
Zawód: Bezrobotny, wcześniej pracował jako mechanik
Rodzina: Ojciec Joseph, mieszka na drugim końcu kraju.
Zalety: Jest zwinny i szybki, zna postawy przetrwania w dziczy i szczątkowo różne języki. Poza tym zna się na mechanice aut i motocykli.
Wady: Łatwo się wkurza, rzadko myśli zanim coś zrobi, a na dodatek boi się zdechłych ryb.
Historia: Alan pochodzi z południowego Teksasu, jednak nigdy nie polubił okolicy, z jakiej się wywodził. Fascynowały go nieprzebyte lasy, nie te tropikalne, a umiarkowane, tak daleko od niego. Ojciec bez skutku próbował mu to wybić z głowy. Alan zgodnie z ojcowską wolą skończył jakąś tam szkołę, przyuczył się do zawodu, ale zaraz potem z części z garażu sklecił motocykl i wyjechał nim w siną dal. Swoją maszynę rozbił w okolicach Kolorado, więc dalszą wędrówkę pokonał autostopem. Gdy dotarł do uprawnionych lasów, szybko zgubił przejezdną drogę w ich głąb, więc dalej wchodził tam na przełaj. Tak pewnego dnia dotarł do Vasira Lake Town.
Przedmioty: Nóż sprężynowy, grzebień, latarka, gumy do żucia.
Miejsce zamieszkania: Właściwie to nie ma domu, został wyrzucony i jest autostopowiczem.
Wygląd:
Avatar gulasz88
Właściciel
10 maja 2017, 19:43
Nic nie trzeba poprawiać. Twoje postaci zostały zaakceptowane, wypatruj postów startowych!
Avatar Psychopata_
(Bartek)
11 maja 2017, 17:16
Skończyłem, jednak nic ci nie będę wysyłał.
Avatar Kuba1001
(Kuba)
11 maja 2017, 22:20
Karta Człowieka

Imię: Siergiej.
Nazwisko: Araszko.
Pseudonim: Szrama (patrz: Wygląd). Często też Rusek, z racji jego pochodzenia.
Płeć:
Wiek: Trzydzieści osiem lat.
Zawód: Kiedyś miał ich wiele, a obecnie brak, no chyba, że "kizior do wynajęcia" podchodzi jeszcze pod zawód.
Rodzina: Brak.
Zalety: Jest bardzo silny. Jego rosyjskie korzenie pozwalają mu wypić zawrotne ilości alkoholu i pozostać trzeźwym. Doskonale opanował walkę nożami, walkę wręcz i strzelanie z rewolwerów, nieważne czy z jednego czy z dwóch na raz. Bardzo wytrzymały. Dość dobrze opanował sztukę kierowania najróżniejszymi pojazdami. Zna się na wspinaczce.
Wady: Gorzej u niego z szybkością i zwinnością. Poza rewolwerami nie opanował tajników strzelania z jakiejkolwiek innej broni palnej. Nie potrafi również pływać.
Historia: Siergieja wychowała ulica. Urodził się w USA, lecz jest z pochodzenia Rosjaninem, potomkiem imigrantów. Nigdy nie wiodło im się najlepiej. dy wreszcie rodzice Szramy znaleźli dobrze płatną pracę i mieli szansę wyjść na prostą, zginęli dzień później w wypadku samochodowym. Strata ta ogromnie zabolała Siergieja, a następna była równie dotkliwa: Młody Araszko nie miał jak zarobić na utrzymanie domu i ten został zabrany przez komornika. W wieku ledwie szesnastu lat wylądował na ulicy. Dość szybko odnalazł się w tym brutalnym świecie, świecie, w którym rządziła siła. A c czasem Siergiej zaczął uosabiać siłę, górując nad większością swych rywali wzrostem i siłą. Minęło kilka lat i miał już własny gang, trudniący się głównie kradzieżami, pobiciami, wymuszeniami, porwaniami i małymi włamaniami. Wszystko było różowo, aż całość nie wpadła. Wszyscy trafili do pierdla, na ogół z różnymi wyrokami. Araszko odsiedział najdłużej. Również w więzieniu zdołał stworzyć swój własny gang, ale niewiele z nim zwojował, ponieważ odsiedział w spokoju wyrok i wyszedł na wolność. Tego samego dnia więzienie opuścili jego najlepsi kumple, czyli Mały Joe, Baranina (ukłon w stronę Twego starego PBF'a) i Krzywy. Oni z miejsca postanowili wrócić na przestępczą ścieżkę, ale Siergiej odmówił i zaczął w miarę uczciwe życie. Jasne, od czasu, do czasu okradł jakiegoś frajera, ale z reguły pracował uczciwie. Jakiś czas przepracował na budowie, jeździł tirami, grał w koszykówkę, uprawiał boks, był wykidajłą i ochroniarzem, a nawet prowadził własny bar. Jednak przestępcza przeszłość daje o sobie znać, głównie w wyglądzie Siergieja i jego ekwipunku. Szczęśliwie na broń zdobył zezwolenie. Ostatnimi czasy podróżował po Stanach Zjednoczonych swoim rumakiem, imając się najróżniejszych zająć, w tym kradnąc. Z czasem jednak otrzymał wiadomość od całej trójki swych znajomych, czyli Krzywego, Baraniny i Małego Joe, którzy otworzyli w Vasira Lake mały bar, "Spleśniałego Gawrona." Uznali zgodnie, że potrzebują jego pomocy i ochrony, na co on skrzętnie przystał, obietnica darmowego żarcia, chlania i spotkania się ze starymi kumplami to zawsze coś, a i uznał, że to dziwne zadanie przerwie monotonię jego ostatnich lat życia. A opowieść Siergieja dotycząca miasta dopiero się zaczyna, ponieważ niedawno wjechał na swym motocyklu do miasta.
Przedmioty: Na chwilę obecną posiada dwa rewolwery Magnum 44, zezwolenie na broń, dwa noże (jeden większy, noszony za paskiem, by był dobrze widoczny oraz drugi mniejszy, w cholewie buta), portfel z dwustoma dolarami, zapalniczkę (choć sam nie pali), prawko, dowód osobisty i inne dokumenty, motocykl, a dokładnie czarny Harley o pełnym baku, torba z ubraniami, wódką, jedzeniem i trzydziestoma dodatkowymi nabojami do rewolwerów (dodatkowe dwanaście ma w każdym z nich, po sześć w jednym magazynku). Do tego kilka pierdół w rodzaju notesu, długopisu, okularów przeciwsłonecznych, kasku i telefonu komórkowego.
Miejsce zamieszkania: Jako że dopiero pojawił się w mieście, nie ma stałego lokum. Zamiast tego planuje zamieszkać na kilka nocek w jakimś hotelu lub motelu, a później zapewne w "Spleśniałym Gawronie," który oferuje kilka pokoi mieszkalnych.
Wygląd: "Ale wielki sku*wiel!" - tak można najtrafniej ocenić Siergieja. Przerasta on wszystkich dotychczas spotkanych przez siebie ludzi, bo ma równo dwieście szesnaście centymetrów wzrostu. Jest umięśniony i szeroki w barach. Twarz szpeci złamany nos, który nie zrósł się dobrze. Poza tym uchodzi nawet za przystojnego: Piwne oczy, krótkie czarne włosy, kozia bródka tego samego koloru... Nie można zapomnieć o bliznach i szramach, z których jest znany. To właśnie dzięki nim zyskał swój pseudonim. Najwięcej ma ich na ramionach i przedramionach. Każdemu, który o nie pyta, tłumaczy to inaczej: potłuczone kufle, walki na broń białą, ogień i lawa, kule, które przeszły zbyt blisko. Cóż, sporo tego. Ma tylko jeden tatuaż, a dokładniej na klatce piersiowej. Przedstawia on krzyż, symbol upamiętniający bycie szefem więziennego gangu.
Na jego ubiór składają się: czarne, ciężkie buty, jeansy z wieloma kieszeniami, koszulka, czarny płaszcz z kołnierzem, wykonany z najprawdziwszej skóry, skórzany pasek, za którym zatknięto nóż i kabury z rewolwerami. Od czasu, do czasu nosi również ciemne okulary przeciwsłoneczne.
Avatar gulasz88
Właściciel
12 maja 2017, 18:52
Za tego ester egga dostaniesz lepszy start! Twoja postać została zaakceptowana, wypatruj posta startowego!
Avatar gulasz88
Właściciel
12 maja 2017, 19:05
Nie powiem Bartek, rozpisałeś się z tą kartą. Aż szkoda że jej wcześniej nie sprawdziłem. Twoja postać została zaakceptowana, wypatruj posta startowego!
Avatar Kotalke_
(Szymon)
12 maja 2017, 19:39, edytowano 12 maja 2017, 20:13
Dobra kurde, czas zrobić tę kartę.
Imię: Lillianna (aczkolwiek woli gdy ludzie mówią do niej Lilly)
Nazwisko: Rochefort
Płeć: Kobieta
Wiek: 25
Zawód: Obecnie bezrobotna
Rodzina: Wszyscy zostali w jej ojczyźnie - Francji
Zalety: Urok osobisty, ma dobrą orientację w terenie, dobrą kondycję i całkiem szybko biega. Poza tym zna się dość dobrze na medycynie
Wady: Lekka hydrofobia, przy silnym stresie może mieć krwotok z nosa, nie jest zbyt silna
Historia: Lilly urodziła się w małym miasteczku pod Paryżem. Od dziecka uwielbiała wycieczki i eksplorację nowych terenów. Kiedy skończyła studia medyczne (to była jej druga pasja) postanowiła że uda się na wycieczkę dookoła świata. Jako że jej rodzice byli dość bogaci, a ona sama przez pewien czas pracowała w dość dobrym szpitalu, udało jej się uzbierać dużą ilość pieniędzy i wyruszyła na swoją przygodę życia. Po zwiedzeniu Hiszpanii i Portugalii przepłynęła ocean i zaczęła wycieczki po USA. Tam usłyszała o pewnym tajemniczym miasteczku w którym czas jakby się zatrzymał. Zaintrygowana przyjechała do niego na swoim motorze
Przedmioty: Plecak, a w nim smartfon, powerbank (starczy jej jeszcze na dwa pełne ładowania), słuchawki, trzy butelki wody (0,5L), kajzerkę z polędwicą i rzodkiewką, portfel z dowodem osobistym, prawem jazdy, kartą kredytową i 600$, kurtka przeciwdeszczowa, bielizna na zmianę oraz czarny nóż Mikov Predator
Jej motor to pomarańczowa Honda Transalp 600 (Bak ma prawie pełny ponieważ Lilly zatankowała przed udaniem się do Vasira Town
Co do ubrań to tak: biały T-Shirt z logiem Avicii, katana dżinsowa (że w sensie taka kurtka), legginsy, fioletowe adidasy i oczywiście bielizna
Miejsce zamieszkania: Motel Overlook
Wygląd: Szczupła, średniego wzrostu, opalona. Włosy ma długie, czarne z fioletowymi pasemkami. Oczy również ma fioletowe. Ogólnie według większości mężczyzn jest całkiem ładna
Szanuję BBCode

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar gulasz88
Właściciel: gulasz88
Grupa posiada 5193 postów, 51 tematów i 28 członków

Opcje grupy Przypadki z ...

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Przypadki z Vasira Lake [PBF]