Sugestie, czyli temat organizacyjny

Avatar pan_hejter
Ja rozumiem że można lubić animu

Ale po ch*j ktokolwiek(poza japońskimi scenarzystami) miałby wzorować robota na licealistce. To po prostu nie ekonomiczne dawać dodatkowy ciężar dział żeby zachował on kształt kobiety.

Avatar Rafael_Rexwent
Czerwony_Ziomek pisze:
Mech krasnoludów ma silniki odrzutowe korygujące ewentualny brak równowagi i wygląda jak przystaje machinie bitewnej

Zdjęcie użytkownika Rafael_Rexwent w temacie Sugestie, czyli temat organizacyjny

pan_hejter pisze:
Ja rozumiem że można lubić animu

Ale po ch*j ktokolwiek(poza japońskimi scenarzystami) miałby wzorować robota na licealistce. To po prostu nie ekonomiczne dawać dodatkowy ciężar dział żeby zachował on kształt kobiety.

Bo każdy mech musi być obitym stalą monstrum budzącym grozę i wyglądającym jak chodzący kosz na śmieci najeżony pukawkami...

Avatar Kuba1001
Właściciel
Vader:
Akcept.
Rafael:
Nie... Po prostu nie.

Avatar
Konto usunięte
Kuba1001 pisze:

Rafael:
Nie... Po prostu nie.

Polać mu.

Avatar pan_hejter
Rafael_Rexwent pisze:


Bo każdy mech musi być obitym stalą monstrum budzącym grozę i wyglądającym jak chodzący kosz na śmieci najeżony pukawkami...


Tia ponieważ efekt psychologiczny też jest dosyć ważny a twój mech spowodowałbym tylko śmiech politowania.

Avatar
Konto usunięte
W sumie...
Wróg byłby zbyt zajęty śmiechem by skupić się na celowaniu...

Avatar Rafael_Rexwent
Nihokan – Prywatna firma rodu Niho, która chociaż nie ma startu do kolosów pokroju Colta lub Ihsibustim to i tak ma swoje niewielkie pole własnej przestrzeni na rynku uzbrojenia. Broń ta dorównuje najnowszym bojowym zabawkom, a do tego jest robiona na zamówienie. Cena zwala z nóg przeciętnego mieszkańca Galaktyki, ale zwala też z nóg końcowy efekt. Surowce są dostarczane z zewnętrznych źródeł na planetę Umah, gdzie mieści się siedziba Nihokan będąca zarazem ich jedyną placówką. Planeta ta już z samej racji położenia w głębokim centrum terenów Federacji ma zapewnione bezpieczeństwo, a dodatkowa obrona typu „ziemia-orbita” tylko potwierdza ten fakt. Obecnie firma przeżywa silny rozkwit związany ze współpracą z Ihsibustim nad nową serią mechów bojowych dla Federacji. O Nihokan trzeba wiedzieć jeszcze jedno – ich projekty są nad wyraz oryginalne i często szykanowane przez większość społeczeństwa. Zarząd firmy ma jednak ich opinię głęboko w dupie ciesząc się z zaufania niszy klientów w jaką się wpasował. A Ci płacą sowicie za solidne rzemiosło. I nigdy tego nie żałują, pomimo opinii tradycyjnych prymitywów co to sami gówno co robią siedząc w domu przed holowizją i tylko czepiają się inwencji twórczej innych posługując się wytartymi stereotypami i nadmierną interpretacją. Ku takim osobnikom ród Niho kieruje prostą wiadomość „Nie obchodzi nas wasze zdanie”.

Avatar Rafael_Rexwent
Naręczna bateria laserowa „Furutaka”
Producent:
Nihokan
Zdjęcie użytkownika Rafael_Rexwent w temacie Sugestie, czyli temat organizacyjny
Wersja z emiterem repulsorowym (Widoczny na ramieniu)
Zdjęcie użytkownika Rafael_Rexwent w temacie Sugestie, czyli temat organizacyjny

Można by rzec – burżuazyjna zabawka o bezsensownej konstrukcji. No bo na co to komu jeśli można po prostu kupić karabin kosztujący ułamek naręcznej baterii laserowej i nosić się poręczniej niż z takim kawałem żelastwa. Jak to w ogóle można nosić?! Przecież z tym się nie da zachować równowagi! A nawet jak wystrzelisz to odrzut wyrwie Ci kończynę z barku! Głupie to, bezsensowne i w ogó... Dobra, wszystkich hejterów Nihokan proszę już łaskawie o zamknięcie swych ust zaś zainteresowanych kupnem do dalszej lektury.

Furutaka waży... pięć kilogramów. Tak, zaledwie pięć kilogramów. Wszystkich nie mogących się pogodzić z tymi danymi albo nie wierzących w ich autentyczność proszę za drzwi. Reszcie wytłumaczę, że to zasługa nowatorskich technik stopów metali dzięki czemu przy odpowiednich warunkach tracą masę przy zachowaniu wszelkich walorów wytrzymałościowych (spadek wytrzymałości całościowej rzędu 0,14 procent jest pomijany). Dlatego noszenie naręcznej baterii laserowej nie nastręcza większych trudności, a dla mniej wytrzymałych Nihokan sprzedaje dodatkowe emitery repulsorowe, które można podczepić do Furutaki przez co waga odczuwalna zmniejsza się do kilograma. Wadą jest konieczność ładowania urządzenia (przy średnim czasie użytkowania - raz na tydzień), ale wtedy wygoda jest nieporównywalnie większa. No dobrze, ale to się w ogóle zgina? Ręka w tym nie sztywnieje? Otóż naręczna bateria laserowa jest nakładana na prawą rękę (jest też możliwość zamówienia wersji dla mańkutów) i pozwala nie tylko na zginanie, ale też na zmianę położenia całej kończyny bez żadnych konsekwencji. Co zaś się tyczy drętwienia... Furutaka posiada mikrosilniczki masujące oraz stymulujące przepływ krwi. To zapewnia całkowite bezpieczeństwo dla zdrowia oraz życia użytkownika tej broni. Ba! Pełne atesty bezpieczeństwa nadały Furutace standard Diamond 99 co oznacza niemalże stuprocentową pewność, że jakaś część urządzenia nie wybuchnie nam w twarz. Warto dodać, że konstrukcja naręcznej baterii laserowej uniemożliwia jej niepożądane zsuwanie się lub przesuwanie co zapewnia pewny chwyt.

No dobrze, przejdźmy teraz do tego na co wszyscy czekali. Na przybliżenie możliwości ofensywnych Furutaki. By je przybliżyć wpierw wyjaśnię dlaczego wygląd przywodzi na myśl kadłub okrętu. A to dlatego, iż zarząd Nihokan postanowił zastosować taki oryginalny design wystawiając niejako figę w kierunku wiecznie narzekających na nich hejterów. Dlatego właśnie naręczna bateria laserowa przypomina dwie wieże okrętowe w superpozycji. Ale to tylko kwestie wizualne. Zajmijmy się ważniejsza kwestią – możliwościami technicznymi. Te są bardzo dobre, gdyż w obu „wieżach” mieszczą się osobne ogniwa zasilające pozwalające na oddanie po sto strzałów w standardowym trybie. W nim cztery lufy strzelają po kolei wystrzeliwując w sumie pięćdziesiąt boltów na jedną. Szybkostrzelność jest największa, zaś siła przebicia najmniejsza (co nie znaczy słaba – nawet w tym trybie Furutaka staje w szranki z siłą boltów z topowych modeli Colta). Ale to nie jedyna możliwość prowadzenia ognia. Jest jeszcze wariant sprzężony (prowadzenie ognia wieżyczkami) oraz wariant salwy (wystrzał z czterech luf naraz). Ten ostatni cechuje się największą mocą, która nie ustępuje tej z trybu ognia pojedynczego DC-15A, czyli spokojnie wystarczy by polować nawet na gruboskórną zwierzynę. Gdyż Furutaka to głównie sprzęt dla uznanych myśliwych i bardzo zamożnych łowców nagród działających na rzecz Federacji. Nie powiedziałem jeszcze o dwóch ważnych rzeczach. Pierwsza to uspokojenie was, iż naręczna bateria laserowa nie pozbawi was kończyny przy wystrzale, gdyż dzięki nowatorskiej technice odprowadzania mocy odrzutowej oraz konstrukcji samej broni odrzut jest niemalże nieodczuwalny (odrobinkę kopie przy wariancie salwy, ale tylko odrobinkę. Lekko odczuje to chuda kobieta, a na postawnym mężczyźnie nie zrobi to żadnego wrażenia). Druga to obecność zaawansowanego celownika zapewniającego komfortowe celowanie oraz nawet pięciokrotne przybliżenie. A to dlatego, gdyż skuteczny zasięg Furutaki to sześćset metrów.

Co najlepsze - ogniwa zasilające naręcznej baterii laserowej można naładować nawet w domu, a broń jest kompatybilna ze standardowymi modelami zasobników dostępnymi na wolnym rynku. To wszystko tworzy obraz broni tak dobrej, że chce się tylko brać. No przynajmniej tak jest według niszy klientów Nihokan, bo większość Galaktyki będzie wyśmiewać Furutakę. Ale chociaż cena jest więcej niż zaporowa to i tak znajdą się zaufani nabywcy, którzy złożą zamówienia. Strumień pieniędzy popłynie, a Nihokan stworzy kolejną „egzotyczną” broń jaka znów stanie się pośmiewiskiem Galaktyki, ale też inżynieryjnym arcydziełem o genialnej konstrukcji.

Avatar
Konto usunięte
Biedny Kuba ,-,

Avatar Rafael_Rexwent
AdvBioSys pisze:
Biedny Kuba ,-,

Nosz odkopuluj się ode mnie, bo zaczyna mnie to irytować... Idź do swoich harpii lepiej, a nie mi tylko bóldupisz

Avatar
Konto usunięte
Mówię ogółem,-,
Tyle tego dajemy, że biedak nie nadąża .-.

Avatar pan_hejter
Każdy przydługi tekst o broniach to mniej czasu dla kuby na odpisy. Dziękujemy rafaelku.

Avatar
Konto usunięte
Odpisy? To, to serio nie są tylko plotki, że pbf polega na czymś innym niż dodawaniu broni masowej zagłady i nowych gatunków kotków? .-.

Avatar Vader0PL
No ja nie wiem Adv, Hejtera chyba porąbało z tą fantazją. Odpisy w takiej grupie? Ba, może nawet powiesz mi, że możemy tutaj stworzyć dowolną postać i sami nią grać?

Avatar Kuba1001
Właściciel
Rafael:
Firmę akceptuję, ten naręczny okręt bez cycków (coś nowego) w sumie też, ale jeśli konkretnie zmniejszysz zasięg tego szajsu.

Avatar Vader0PL
Okręt Pancernik klasy November
September to wysoka klasa co do walk w przestrzeni kosmicznej, bez dwóch zdań. Jednakże Sojusz potrzebuje nie tylko okrętu do uderzeń, ale też do obrony. I tutaj na arenę wkracza November- okręt nadający się równie dobrze do ataku, jak i do obrony. Załoganci lubią służyć na tych okrętach głównie ze względu na osłony i pancerz. Jest on na tyle mocny, że zapewnia załodze wysoką przeżywalność misji. Jednakże, jak to pancernik, więc nie tylko pancerz musi mieć mocny, ale też uzbrojenie. A te... no cóż, to wszystko na jednym okręcie spełnia swoją szatańską rolę. A, zapomniało się o mostku. To znaczy, w opisie. Mostek jest wbudowany w konstrukcję. Te takie niebieskie poniżej.
Uzbrojenie:
Dwie wieże megaciężkich dział laserowych jednolufowych
Pięćdziesiąt wież ciężkich dział laserowych jednolufowych
Trzydzieści wież ciężkich dział laserowych dwulufowych
Dziesięć wież ciężkich dział laserowych trójlufowych
Dwadzieścia wież ciężkich dział jonowych jednolufowych
Pięć wyrzutni rakiet przeciwokrętowych
Miejsca hangarowe - Do siedmiu eskadr maszyn
Ładowność - 19 000 ton metrycznych
Pancerz i tarcze osłonowe - bardzo mocne
System wykrywania oraz łączności - średni
Prędkość - 24 węzły kosmiczne
Liczba załogi:
Koniecznej: 6 500 osób
Z dodatkową: 7 000 osób
Długość: 1 300 metrów
Zdjęcie użytkownika Vader0PL w temacie Sugestie, czyli temat organizacyjny

Avatar Kuba1001
Właściciel
Akcept.

Avatar Rafael_Rexwent
Huem, bez urazy ale jeśli uznać że November to kontra na Nebulę to:
November ma przewagę w ilości średniozasięgowego uzbrojenia (chociaż osobiście twierdzę, że ostrzał megadział powinien oznaczać wyłączenie części tradycyjnego uzbrojenia, bo nie ma szans uciągnięcia tego wszystkiego....)
Nebula ma przewagę na daleki dystans (kwestia komputerów celowniczych i konstrukcji dział - po prostu trafia znacznie celniej niż November)
Pancerz i osłony uznajmy że mają sobie mniej więcej równe jednakże Nebula ma dodatkowy atut w postaci pasów przeciwtorpedowych
W prędkości - remis
Kwestia zwrotności - tutaj uznajmy, że Nebula jest znacznie zwrotniejsza z racji silników manewrowych
November ma przewagę w liczbie myśliwców
No i zostaje ostatnia kwestia jednakże tutaj muszę wiedzieć czy Vader uznaje, że art jednostki ma ją idealnie oddawać w rozgrywce? Jeśli tak to oczywistością jest, że November posiada mniej efektowne rozmieszczenie uzbrojenia w stosunku do Nebuli.
Pasuje taki układ między parą ciężką Nebula(Federacja) - November(Sojusz)?

Avatar Vader0PL
Nie zgadzam się na ślub, ale mniej więcej tak jest.

Avatar Rafael_Rexwent
Karabin snajperski Venator
Producent:
Nihokan
Zdjęcie użytkownika Rafael_Rexwent w temacie Sugestie, czyli temat organizacyjny

W Nihokanie pracują ludzie więc od czasu do czasu też musi wyjść im coś normalnego. Takim odruchem unormalnienia jest karabin snajperski Venator, który wyglądem bije na głowę sporą część rynku. Zaś parametrami bije na głowę prawie cały rynek.

Venator – jak sama nazwa wskazuje – to produkt dla myśliwych lub bardzo zaufanych łowców głów z pełnymi zezwoleniami Federacji. Bo dawanie tej broni w niepowołane ręce to spore ryzyko, gdyż moc karabinu może zostać użyta w nielegalnych celach. Jednakże ród Niho podpisał klauzulę z Federacją iż odpowiada tylko za sprzedaż zaufanym osobom. Jeśli karabin zostanie przekazany gdzieś dalej, utracony przez kupującego lub zabrany od niego jako łup wojenny to Nihokan nie ponosi za to żadnych konsekwencji. Mniejsza o polityce i prawie, przejdźmy do tego co strzelcy lubią najbardziej.

Venator jak przystało na karabin snajperski jest przystosowany do tego, by jak najlepiej razić na dalekich i średnich dystans poświęcając na rzecz tego zdolność walki krótkodystansowej oraz średnia poręczność. Cóż, siła wymaga sporych rozmiarów. A spore rozmiary to większa waga. Jednak jest to spowodowane koniecznością, bo dzięki temu karabin Nihokan może razić cele na znacznie odległości. Nie tak wielkie jak LSC-11, jednakże pięć kilometrów to idealny limit w przypadku łowców. Większy dystans byłby przydatny dla snajpera, a Venator nie jest bronią typowo snajperską. Jest bronią snajperską na rynek myśliwych.
Magazynek wystarczający zaledwie na dwanaście strzałów, konieczność odczekania kilku sekund między kolejnymi pociągnięciami spustu (chłodzenie lufy), odrzut wymagający strzelanie z użyciem dwójnogu i brak możliwości założenia tłumnika. Patrząc na te wady można raczej stwierdzić, że to „gówno, a nie broń”.

Jednakże wszystko to wynagradzają zalety Venatora. Mały magazynek jest konsekwencją tego, że siła pojedynczego boltu potrafić przy odrobinie szczęścia przebić pancerz Pajęczaka lub Labaha i to wcale nie przy wycelowaniu w najbardziej wrażliwe miejsca. Samo celowanie zaś jest wspierane przez czujniki analityczne dostarczające niezbędnych informacji o prędkości wiatru, odległości od celu czy wilgotności powietrza. Mogą one też automatycznie skonfigurować celownik co jest ogromną pomocą dla młodych, dopiero uczących się strzelców. Oczywiście opcja ta jest ignorowana przez stare wygi ufające swemu doświadczeniu, a nie procesorowi. Celownik może mieć przybliżenie od trzykrotnego do nawet ośmiokrotnego w zależności od preferencji klienta. Nie wliczając standardowo montowanego dwójnogu to... bieda z tym modyfikowaniem nieco. Owszem, standardowy model jest niemal taki sam dla każdego. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, by dokupić sobie nieco dodatkowych bajerów podobnie jak w przypadku Furutaki.

Bardzo solidna konstrukcja o precyzyjnie połączonych elementach zniesie bardzo wiele (niestraszny jej mróz, upał, wiatr, błoto czy też deszcz), a atesty bezpieczeństwa Diamond 96 również napawają ogromnym zaufaniem. Oczywiście, że Venator nie jest dla każdego. Ale do wykonania zadań, do których został stworzony jest idealny. No i identyczny atut co w Furutace z domowym ładowaniem magazynków i kompatybilnością ze standardowymi zasobnikami energetycznymi. Tylko ta cena...

Obecnie trwają tajne rozmowy odnośnie przejęcia licencji Venatora przez Federację, która bardzo chętnie widziałaby ten karabin snajperski w swojej armii. Pieniądze za licencję mogą pozwolić Nihokan na rozwój. Nieliczne plotki mówią, że umowa jest już na prostej drodze do pozytywnego zatwierdzenia, lecz miast jednorazowej zapłaty Nihokan woli czerpać procentowy zysk z każdej wyprodukowanej na licencji sztuki.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Akceptuję pseudookrętowy szajs, karabin też.

Avatar Rafael_Rexwent
Soczewka barwiąca
Producent:
Nihokan (Patent), Glass&Taim (Produkcja)
Zdjęcie użytkownika Rafael_Rexwent w temacie Sugestie, czyli temat organizacyjny
Znudziło Ci się strzelanie do wrogich statków czerwonymi albo niebieskimi boltami? Boli cię, że nie możesz niczym wyróżnić twojej własnej krypy z grona jednostek identycznej klasy? Jest na to rozwiązanie. Soczewka barwiąca nie wpływa w najmniejszym stopniu na siłę, celność, czy awaryjność działka, a założona pozwala na radosny ostrzał promieniami tęczy, burżuazyjnymi, złotymi boltami albo różowymi smugami. Wystarczy zakupić odpowiedni rozmiar (kwestia kalibru działa), zamontować i gotowe! Od teraz najbliższe od tysiąca do dziesięciu tysięcy boltów będzie się mieniło pięknymi barwami jakie tylko sobie zaprogramujesz. Jednakże nie można ustawić czarnych oraz bezbarwnych boltów, bo to jest po prostu niemożliwe. Ale po co smutna czerń skoro można radośnie obdarzać wroga pociskami o kolorze czekolady albo słonecznej żółci? Oczywiście soczewki barwiące są dostępne tylko dla lekkiej artylerii, gdyż większe kalibry są nielegalne dla cywilnego użytku. Pierwotnie soczewki barwiące produkował Nihokan, ale nieoczekiwany napływ zamówień związany z manią na ich produkt wymusił przekazanie patentu bardziej rozwiniętej firmie. Padło na Glass&Taim zajmującą się produkcją powszechnie dostępnych cewek i elementów konserwacyjnych dział laserowych. Oczywiście Nihokan z racji umowy patentowej za każdą sprzedaną sztukę bierze uczciwą prowizję, która w pełni zadowala obie firmy. A Galaktyka zapełniła się różnobarwnymi laserami.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Akcept.

Avatar Vader0PL
Mił to być męski PBF (Tzn. rozgrywka, brutalność), a Rafael robi z tego anime.


No ku*wa mać.

Avatar Rafael_Rexwent
Vader0PL pisze:
Mił to być męski PBF (Tzn. rozgrywka, brutalność), a Rafael robi z tego anime.


No ku*wa mać.

No gdzie masz tu urna anime? No gdzie? Oprócz Furutaki to gdzie masz tutaj anime? Venator jest normalnym karabinem, soczewka barwiąca gadżetem dla tych co lubią się wyróżniać.
.
.
Dobra...
Chcesz anime?
Dostaniesz je....
Oj dostaniesz...

Avatar Vader0PL
No, dawaj. Niska jakość anime mnie nie pokona.

Avatar Rafael_Rexwent
Vader0PL pisze:
No, dawaj. Niska jakość anime mnie nie pokona.

Czekam wpierw na odpowiedź gdzie masz tu anime oprócz Furutaki i Battleship Lady?

Avatar Vader0PL
Wielobarwne lasery. Nie myśl że nie wiem, po co ci one.

Avatar
Konto usunięte
1. Weź szybkostrzelną broń laserową
2. Skonfiguruj laser na zmianę barwy co strzał
3. Wywołuj ataki epilepsji u wroga

Avatar opliko95
Niektóre japońskie anime Sci-Fi jest ciekawe :V Ale ja nie oglądałem tych zawierających cycate okręty...

Avatar Rafael_Rexwent
AdvBioSys pisze:
1. Weź szybkostrzelną broń laserową
2. Skonfiguruj laser na zmianę barwy co strzał
3. Wywołuj ataki epilepsji u wroga

Ktoś tu w końcu zauważył dlaczego dałem to nie do tematu z technologiami cywilnymi tylko do zbrojowni :)

Avatar Vader0PL
Może dlatego, że jest to na broń, a nie dla dzieciaków, by się na podwórku pobawiły :V

Avatar Rafael_Rexwent
Mech typu Omega „Żuczek”
Zdjęcie użytkownika Rafael_Rexwent w temacie Sugestie, czyli temat organizacyjny
Produkcji (Sponsor): Ród Niho z Federacji
Główne atuty:
Wbudowane tarcze elektromagnetyczne (znacznie zmniejsza to skuteczność wrogiej broni jonowej)
Ciężki, skątowany pancerz (także na masywnych kończynach)
Wieżyczka z działem uniwersalnym na grzbiecie - może ono strzelać szeroką gamą amunicji od przeciwpancernej, przez EMP po samonaprowadzaną ciepłem
Cztery lekkie działka laserowe (jedno dziobowe, po jednym na burtę i jedno rufowe)
Wyrzutnia rakiet przeciwpancernych (dziesięć pocisków)
Dwa moździerze przeciwpancerne na grzbiecie
Cztery wyrzutnie wabików (po 3 każda)
Zaawansowany radar sprzężony z systemem naprowadzania dział
System wspierania utrzymywania równowagi
Generator repulsorowy wspierający system wspierania utrzymywania równowagi
Przyssawki magnetyczne (może wspinać się nawet po pionowych powierzchniach)
System monitorowania czynności życiowych pilota
Kapsuła ratunkowa

Avatar Kuba1001
Właściciel
Akcept.

Avatar
Konto usunięte
Czołg "Niedźwiadek"
Główny czołg Rzeczypospolitej Imperium Bryczyjskiego i Korporacji Bauhaus, jak większość ich sprzętu ten również ma swoje początki w wojnie osiemdziesięcioletniej. Początkowo był produkowany przez siły Korporacji, jednak Imperialnym udało się rozgryźć jego konstrukcję i przy pomocy inżynierii wstecznej stworzyli własną wersje tego czołgu. Czołg w przeciwieństwie do Mecha "Huragan" nie przeszedł żadnych rewizji technicznych w czasie wojny domowej, jedynie zmieniano czasami uzbrojenie głównej wieżyczki oraz broni przybocznych, to się dopiero zmieniło po wojnie z Federacją kiedy to większość sprzętu została ulepszona na taki który nadaje się na dzisiejsze pola bitewne, mianowicie: Pancerz jest zrobiony z stopu odporniejszego na lasery, dodano generator pola "spowalniającego"(zob.kartę Mecha Huragan żeby zobaczyć o co chodzi) oraz zwiększono kaliber oraz długość lufy(Teraz ma działo kalibru 120 mm) dodano także lepsze urządzenia komunikacyjne. Jeśli chodzi o uzbrojenie to mamy kilka różnych wariantów: Standardowy z działem kalibru 120 mm, "Stara chwała" z działem 60 mm oraz moździerzem na wieżyce,"Ognisko" z miotaczem płomieni oraz "Kret" z działkiem plującym żrącą mieszankę chemicznych i radioaktywnych odpadów. Wymiary czołgu:
- 3,5 metra wysokości
- 4 Długości(Bez lufy)
- 7,5 długości (Z standardową lufą)
- 3 Metry szerokości
Zdjęcie użytkownika Konto usunięte w temacie Sugestie, czyli temat organizacyjny
Czołg Niedźwiadek w konfiguracji "Stara Chwała"

Avatar Kuba1001
Właściciel
Coraz bardziej lubię tych Brytoli.
Akcept.

Avatar
Konto usunięte
Czemu?

Avatar Vader0PL
Trza coś porobić dla Hexironu...

Avatar
Konto usunięte
Karabin Bojowy "Warhawk"
Standardowy karabin żołnierzy Imperialnego Biura Wojennego, swoje początki,zadziwiająco tym razem, nie ma w wojnie osiemdziesięcioletniej lecz parę lat przed nią, armia bowiem zaoferowała dość lukratywny kontrakt dla firmy która zdoła zadowolić ich wymagania na nowy karabin, ów kontrakt,ironicznie dodam, zdobył Bauhaus z ich projektem Warhawka. Tak główna broń Imperialnych była zaprojektowana i początkowo produkowana przez ich przyszłych wrogów. Karabin posiada dwie lufy i dwa magazynki, jeden standardowy ,pudełkowy na amunicję karabinową oraz bębnowy na amunicję do strzelby albowiem Interceptor jest Karabinem Szturmowym i Strzelbą pół-automatyczną w jednym opakowaniu. Warhawk posida również możliwość podczepienia bagnetu pod lufę strzelby. Karabin jak na razie nie przeszedł jakiś większych zmian jedynie dodano nowe typy amunicji używanej przez żołnierzy np. zamiast typowych pocisków do strzelby żołnierze mają teraz dostęp do granatów efektywnie zamieniając strzelbę w granatnik bez żadnych większych zmian, bowiem granaty są takiego samego kalibru co łuski z tej strzelby.
Zdjęcie użytkownika Konto usunięte w temacie Sugestie, czyli temat organizacyjny
Żołnierz Imperialnego Biura Wojennego z karabinem Warhawk

Avatar
Konto usunięte
Amunicja zapalająca Ceo-4 'Pech'
Coś z czym absolutnie nie chcesz się zetknąć. Chyba, że lubisz wić się z bólu. Płonąc. Wdychając toksyczne gazy, które zabiją cię w kilka kolejnych minut gdyby ołów i ogień nie zdążyły. Ogólnie rzecz biorąc są to pociski wypełnione trifluorkiem chloru. To coś spala drewno, tkankę, wodę, kości, stal, szkło, azbest, cement, skały, złoto, platynę, grafen i wiele innych rzeczy. Znaczy się wszystko co nie jest gazem szlachetnym. Samą substancję znano od dawna lecz dopiero firma Ceo opracowała sposób używania jej jako wypełnienia pocisków. Występuje w wielu kalibrach. Używają jej oddziały specjalne Sojuszu.
Wspominałem, że przy spalaniu wydzielają się silnie toksyczne gazy i kwasy?

Avatar
Konto usunięte
Karabin Paraliżujący LatroEq-84
Ulubiona zabawka bandytów, Incubi, policji i łowców niewolników. Pozwala porazić układ nerwowy w sposób zapewniający jego nieuszkodzenie. Ponadto posiada wbudowany tryb bojowy umożliwiający punktowe uszkodzenie nerwów. Co to znaczy? Ano możesz załatwić komuś nogę, oko czy mózg na amen.
Minusem jest to, że pancerze absorbują sporą część energii. W przypadku maszyn powoduje przepalenia.Zdjęcie użytkownika Konto usunięte w temacie Sugestie, czyli temat organizacyjny

Avatar Vader0PL
Colt Bomba Oblivion
Oblivion to coś, co legalnie może posiadać jedynie wojsko Sojuszu, ale i tak jest dość popularne w instytucjach takich jak mafia, zbrojni rabusie, terroryści itd. itp. Działa tak samo jak detonator termiczny, jednakże na większą skalę. O ile taki granat może zdezintegrować najbliższe otoczenie, to taka bomba wyrządzić spore straty na całe budynki, pojazdy, lub okręty. Najciekawszym elementem Obliviona jest jednak zapalnik czasowy. Bombę można ustawić dla przykładu na dziesięć sekund, a na zegarze ustawi się czas 15 sekund. Te dodatkowe pięć sekund to zawsze fałszywka, która nie dolicza się do eksplozji. To znaczy co? To znaczy, że bomba ustawiona na 20 sekund będzie miała na zegarze 25 sekund, ale i tak wybuchnie po 20 sekundach. 00:05 to zawsze nadzieja dla sapera, że jeszcze rozbroi. W sumie rodzi się ona przez to, że bombę da się rozbroić w cztery sekundy. Potworne zagranie Colt, potworne...
Zdjęcie użytkownika Vader0PL w temacie Sugestie, czyli temat organizacyjny

Avatar
Konto usunięte
Biomech Omega 'Tanatoliza'
Sponsor: GodsGenome
Opis:
Zdjęcie użytkownika Konto usunięte w temacie Sugestie, czyli temat organizacyjny

Avatar Kuba1001
Właściciel
Wygląda legitnie, Degant, ale da się zmienić nazwę? Chciałbym ją wykorzystać do czegoś innego i wolałbym, żeby nikomu się to nie myliło.

Avatar
Konto usunięte
WIP
Viadro.
Naczynie w kształcie walca lub odwróconego, ściętego stożka, dawniej najczęściej blaszane, obecnie z tworzywa sztucznego, zaopatrzone w ruchomy, kabłąkowaty uchwyt. Używane jest zazwyczaj jako pojemnik na ciecze lub materiały sypkie głównie do ich ręcznego przenoszenia.
Zdjęcie użytkownika Konto usunięte w temacie Sugestie, czyli temat organizacyjny

Avatar
Konto usunięte
Gotowe

Avatar Kuba1001
Właściciel
Akceptuję.

Avatar Vader0PL
Anaconda nadal jak małe dziecko.

Avatar
Konto usunięte
Vader0PL pisze:
Nadal jestem jak małe dziecko.

Poprawiłam błąd logiczny w twoim zdaniu, nie dziękuj.

Avatar Vader0PL
NIe muszę dziękować trollom.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Kuba1001
Właściciel: Kuba1001
Grupa posiada 6188 postów, 77 tematów i 32 członków

Opcje grupy Mascoawei [PBF]

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Mascoawei [PBF]