Generale? Zdobyliśmy obie wieże.
Moderator
- Straty Wasze i wroga? - zapytał zniekształcony głos generała.
-Zostałem ja, czołg z obsługą, cztery droidy B1 i jeden B2. Straty wroga jeszcze niewiadome.
Właściciel
-Straty wroga na tym odcinku są całkowite sir.
Moderator
A więc wygłosiliście te podzielone opinie.
I czekaliśmy na odpowiedź generała...
Moderator
- Zabezpieczyć pozycje i czekać na dalsze instrukcje. - odparł w końcu i zamknął kanał łączności.
Właściciel
-Eee... Rozkładać miny, już.
Moderator
//Eee... A skąd je mają?//
Właściciel
//Chyba z rozbrojenia min które republikańskie poodu postanowiło roztawić...
-Rozkaz, rozkaz.
Później zwrócił się do oddziału.
-Zabezpieczyć okolicę, czołg ma osłaniać stronę, z której przyszliśmy.
///A przy tym- wejście///
Moderator
Korobov:
//Jak je rozbroiliście, to już ich nie uzbroicie.//
Vader:
No i droidy się rozeszły, by zająć pozycje.
Sam postanowił zająć pozycję w jeden z wież.
Moderator
Miałeś do wyboru Północną i Południową.
Wybrał Północną, ale przepuścił jakiegoś droida B1 przodem.
Moderator
Musieliście sadzać długie kroki, by przejść nad zwłokami wrogich partyzantów czy zniszczonymi droidami. Niemniej, nie licząc tych małych trudności, bezproblemowo trafiliście na szczyt wieży.
Właściciel
Usadowił się na szczycie Południowej i obserwuje okolicę na przybliżeniu.
Moderator
Nie zauważył nic ciekawego.
Moderator
Dalej nic, poza wybuchami na horyzoncie, które świadczą, że tutejsi rebelianci właśnie kończą karierę. I to z hukiem.
Właściciel
To no ten, przestawił głos na głos klona i nadł na częstotliwościach sojuszników.
-Słuchajcie blaszaki, za 5 minut przybiędzie tutaj wielka flota, zktórą sobie nie poradzicie, więc poddajcie się od razu-ukrywając swoją sygnaturę.
Moderator
//A więc powiadasz, że droidy B2 mogły zmieniać swój głos? A to nie aby droidy-komandosi? A to nie, aby przez coś takiego Cię rozwalą?//
Właściciel
//Nie było kwestii. Z resztą w dużej części odcinków "Wojen" droidy mnie lub bardziej świadomie robią żarty.
Moderator
//A teraz podaj mi jeden (na serio, wystarczy jeden), w którym droid bojowy B2 przemówił głosem klona.//
Moderator
Czekasz, w końcu otrzymałeś krótką wiadomość z dowództwa, która każe stawić Ci się niezwłocznie na miejscu.
Właściciel
//Nie było kwestii.
Czeka obserwując miejsce.
-Rozkaz, rozkaz. Dwa droidy B1, za mną.
Zabrał je i ruszył w kierunku bazy.
Moderator
Korobov:
No i czekasz.
Vader:
Trafiłeś tam dość szybko, pytanie: Co dalej?
No cóż, szukał generała. Skoro miał się stawić na miejscu, to tutaj przyszedł.
Moderator
Niewielu było organicznych oficerów w tej armii, więc dość szybko go znalazłeś.
Moderator
- Jakie siły zabezpieczyły wieże? - spytał tamten, bez jakichkolwiek uprzejmości. No, bo co? W końcu jesteś tylko droidem.
[Tutaj podaje liczbę sił, które aktualnie zabezpieczają wieże, bo nie chce mu się tego sprawdzać, a trzeba odpisać]
Właściciel
// 1 AAT, 4 B1, 1 B2 w wersji rakietowej plus ty.
Moderator
- Oddeleguj stamtąd czołg, pozostali zostają na miejscu.
-Rozkaz rozkaz.
Spróbował skontaktować się z załogą AAT.
-Macie wrócić do bazy.
Moderator
Udało Ci się to, a załoga wróciła dość szybko.
- Flota inwazyjna Republiki przybędzie niedługo. Macie pozostać w ciągłej gotowości bojowej. Czy to jasne?
-Rozkaz, rozkaz. Wracam do wież.
Moderator
Korobov:
Nic.
Vader:
Wróciłeś.
//Przyspieszamy akcję, chłopaki?//
Właściciel
//Czyli akcja z c*j opancerzoną armią z wielkim wsparciem myśliwskim i orbitalnym, tak? Dla mnie spoko.
Moderator
//Kto wspomniał Ci, że wprowadzą choć jedną z tych rzeczy i dokąd przewinę akcję?//