Właścicielka
- Nie jesteśmy jednak pewni czy o to chodzi!
- Nie drzyj się na mnie! - Krzyknął gniewnie przywódca i walnął mocno łapą o ziemię. Jego głos był bardzo głośny. Widać było że jest zły. Zaginiony skulił się ze strachu.
- A więc.. Odpowiedz mi jeszcze o swoim śnie. Zaginione zioło.
(Rudy)
- Była piękna polanka, a potem rozpętała się burza...
Właścicielka
- Trudno powiedzieć co to może oznaczać...
(Rudy)
- Może.. Rozpęta się okropna burza?
- Chyba tak....
(Pisz co się stanie)
Właścicielka
- Oby nie...
( Czarna się zbuntuje i poprosi Samotników o dokopanie leżącego już Klanu Pioruna.)
(Podróżny)
- I tym zakończymy zebranie.
Właścicielka
( Co Podróżny?)
Poszła do Legowiska Wojowników.