Właściciel
Patrzył się na nich wzrokiem "A wy się ruszycie czy..."
Moderator
Owszem, ruszyli, bo wsiedli do śmigaczy.
Moderator
I ruszyliście ku budynkowi na odludziu, który musiał być tym składem broni Watahy.
Właściciel
Spojrzał się na to, ale nic nie mówił.
Moderator
Śmigacze zaparkowały, a kilku Mandalorian poszło do budynku po dodatkową broń. Oczywiście mogłeś do nich dołączyć, jeśli tylko chciałeś lub czegoś potrzebowałeś.
Właściciel
Na wszelki wypadek tam pójdzie. Nie wiadomo, czego będzie potrzeba.
Moderator
Zbrojownia, jak zbrojownia. Pełno broni dystansowej, białej i materiałów wybuchowych.
Właściciel
Ma najlepszł biała, ale szuka coś w wybuchowych.
Moderator
Różnego typu granaty, zależy jakie najbardziej mu pasowały.
Właściciel
Szuka typu "przyczep i zdetonuj z odległości.
Moderator
To już był plastoidy typu pięćset i termodetonatory.
Moderator
Wróciłeś, reszta dołączyła po chwili i podjęliście dalsza podróż.
Właściciel
Zastanawia się jednak, co zaatakują.
Moderator
Pytanie dobre, bo zakończyliście podróż i zasadziliście się na dwóch wzgórzach, w pobliżu głównej drogi do Sundari.
Właściciel
Przyszykował swoją broń. Jego mściciel (kat nazwał swój miecz świetlny) potrzebuje krwii...
Moderator
Może i tak, ale chyba używanie miecza świetlnego nie jest tu dobrym pomysłem, nieprawdaż?
Właściciel
//Wiadomo, o co chodzi.
Przyszykował blastery, uaktywnił hełm i przyszykował wyrzutnię rakiet naramienną.
Moderator
//A ta wyrzutnia rakiet skąd?//
Moderator
//A skoro pomyłka, to co powinno tam być, albo jak brzmieć?//
Właściciel
//POwinno być "Wyrzutnia Rakiet w Jetpacku".
Moderator
No więc szykujesz się, tak jak pozostali.
Właściciel
Ale na co właściwie czekają?
Moderator
Pytanie dobre, warto je komuś zadać.
Właściciel
Spytał się najbliższego i pokazał namigi "Na co właściwie czekamy?"
Moderator
Nie odpowiedział. Chyba nie potrafił mówić "namigi."
Właściciel
//Na migi, chodziło mu o na migi....
Moderator
//Wiem, to był żart, ale gość nie zna się na języku migowym.//
Właściciel
W Manda'o:
-Na co my czekamy?
Moderator
- Na transport. - odparł z prostotą.
Właściciel
-Ta, oczywiście...-nie zadawał już więcej pytań i czekał na transport w całkowitej ciszy...
Moderator
Widzisz dwa opancerzone transportery jadące w środku formacji, a przed i za nimi po trzy lekkie śmigacze policyjne.
Właściciel
Przyszykował broń i wycelował w tylni element tego konwoju.
Moderator
//Jaką broń i jaki element? Tak dokładnie.//
Właściciel
//Sztuka atakowania takich konwojów ówi, by zlikwidować pierwszy i ostatni pojazd kaonwoju, by go zatrzmać, co do roni, rakieta.
Moderator
Zniszczyłeś jeden z policyjnych śmigaczy, a pozostałe rozsypały się po okolicy. Dwa z nich ruszyły w kierunku, z którego wystrzelono rakietę.
Moderator
//Nie, zwykłe śmigacze policyjne, po dwa lekkie blastery każdy.//
Właściciel
Szybko znika z tej pozycji i szykuje kolejną rakietę do wystrzału. I spraedza, co robi reszta.
Moderator
Niestety, nie masz jak sprawdzić, a i śmigacze są od Ciebie szybsze, więc raczej im nie uciekniesz.
Właściciel
Strzela w ścigacz rakietą.
//Ile takie potrafiy wyciągnąć?
Moderator
//Kilkaset na godzinę, gdyż postawiono w nim na szybkość, a nie wytrzymałość czy siłę ognia.//
Rakieta trafiła go, gdy był prawie nad Tobą. Odrzuciła Cię eksplozja, a na dodatek w Twoim kierunku poleciały odłamki. Dużo odłamków.
Właściciel
Zbroja raczej wytrzyma, ale postanowił na wszelki wypadek uruchomić jetpack i uciec.
Moderator
Udało Ci się uciec przed co większymi, a mniejsze zatrzymała zbroja.
Właściciel
//Pytanie, blaster by spokojnie je zniszczył?
Jeszcze jedna rakieta i jeszcze kolejny.
Moderator
//Śmigacze? Nie. No chyba, że cudem trafiłbyś w silnik, albo pozbył się kierowców.//
Rakieta poleciała za śmigaczem, jednak piloci drugiego okazali solidarność i zestrzelili ją.
Właściciel
Strzela teraz z pistoletów prosto w kierowców.
Moderator
Żeby to zrobić musisz się wznieść, teraz skutecznie chronią się samym śmigaczem.