Właściciel
-A po co wzywać Miazgę? Poza tym nikt Hulka nie widział od paru dni. Thora też.
Moderator
-Nie o to chodzi, chciałam się zmierzyć na rękę z Red Hulkiem.
Właściciel
-Red Hulka też nie ma. Aktualnie jest zajęty.
-Film o Rybie chyba miałby najmniejszy budżet...
Moderator
-A cholera ich tam wie...-Hawk pijąc Espresso.
Moderator
-Ale Ryba ma swój film. Na Discovery.
Właściciel
-Fronterin, już widzę te recenzje, "Spidey się sprzedał.". "Podróbka".
Moderator
-Ja nie potrzebuję swojej marki ciuszków itp.
Cloud: - Ale macie tematy do rozmów ... Budżety filmów to głupstwo ...
Moderator
Vanetina
-Bez forsy teraz ani rusz...-popatrzyła się na Starka.
Właściciel
-A myślisz że mnie pytali o zdanie gdy wychodziły te placaki i inne? Nie.
Cloud: Zaczepia Vanetine :P
Właściciel
-Kolejna część gwiezdnych wojen ma wyjść...
Nagle do kafejki wchodzi nerd z mordą w telefonie.
-O kurde, Eevee.
Właściciel
I wyszedł.
-Fronterin, tak wracając do Ghostbusters, widziałeś ich zwiastun?
Właściciel
-Chyba będziemy już szli.
Właściciel
-Miło było.
Ryba wyszedł.
Moderator
Vanetina popijając kawę spojrzała się na niego.
-Ta?
Hawk dopił i spojrzał się na niego.
Właściciel
-Dobry pomysł.
-A my do Stark Tower.
Moderator
-Nara-wstali, a Vanetina zostawiła należność i jeszcze 15 dolarów napiwku.
Właściciel
Więc wyszliście. Nigdzie nie było widać Ryby.
-Gdzie się podział Ryba?
-Mówił że odejdzie na chwilę. Pewnie niedługo wróci do bazy.
Moderator
-Ruszajmy. No chyba,że czekamy na naszą złotą rybkę.
Moderator
Vanetina podeszła do Kapitana.
-Kapitanie, to na Sybir dalej aktualne?
Cloud: - Lepiej zaczekajcie ... Mam do pogadania z jednym z was ...
Moderator
-Ja pie**ole. Chodźmy czym prędzej.
Właściciel
-Z Sybierią będę leciał z Buckim. Trzeba się dowiedzieć kto to zrobił. Wy możecie iść do siebie.
Moderator
Vanetina
-Jak chesz Kapitanie, ale jakby co, możesz do nas walić.
Po dojściu do drużyny:
-Tepać nas do bazy?
A Hawk namierza Rybę.
Właściciel
-Portal wystarczy.
Hawk:
Gdzieś pod wodą. Atlantyk.
Moderator
Vanetina otwierając.
-Właśnie to powiedziałam.
Hawk
-Muszę sobie wykombinować Unterwasser-boot...
Właściciel
Spider Man i Alva weszli.
Moderator
Wszedł przez portal do bazy.
Właściciel
Jesteście z powrotem w Bazie. Nic do tej pory się nie zmieniło.
Moderator
Hawk
-To ja robię sobie armię droidów, nie włazić-idzie do warsztatu i zaczyna robi armię droidów.
A Vanetina położyła się na trawie, założyła google i zaczęła sie opalać.
Właściciel
//Armii ni ma. Co najmniej odział.//
Spider poszedł do Hangaru. Alva poszła do pokoju Fronterina.
Moderator
//Wiesz, o co chodziło.
-Dobra, to jak wyglądały octo-boty, i na jakiej zasadzie działały...-zaczął robić swoi droidy, tyle że raczej o innych specyfikach. Na początek pso-boty, jednostki ochronne...
Moderator
Poszedł do swojego pokoju.
Właściciel
Hawk:
Robot pomocniczy podjechał do ciebie.
Vanetina:
Zasnęłaś.
Fronterin:
Alva zdejmowała swój pancerz. Zasłoniła okna po czym zauważyła ciebie.
-Możebyśmy, wiesz...
Moderator
//You focking kidding me?
-Może byśmy co?
Właściciel
//To nie to co myślisz. Sprawdzenie było to.//
-Porozmawiali o sobie, chciałam cię sprawdzić, gdybyś był jakimś zboczeńcem już byś mnie rąbał.
Odsłoniła okna.
-Skąd masz pajęcze moce?
Moderator
Usiadł na łóżku.
-Ojciec był naukowcem. Pewnego dnia dostał specjalnego pająka. Miał sprawdzić jak będzie się spisywać w domowych warunkach. Pająk mnie ukąsił i stąd mam te moce.
Symbiont schował się dzięki czemu Alva mogła ujrzeć twarz Tommy'ego.
Właściciel
-Ja byłam nauczycielką samoobrony, pewnego dnia gdy byłam w parku widziałam jak kilkoro ludzi wrzucało do rzeki ciało. Ciało człowieka w mundurze Tarczy. Od tamtej pory byłam ścigana przez Hydrę, na tamten czas Tarcza wzięła mnie pod ochronę, zaczęłam trenować u nich. Zauważyli potencjał, gdy sprawa ucichła zostałam agentką i brałam udział w małych misjach, pierwsza to przynieść herbatę Furiemu. A na poważnie głównie pójdź tam, odbierz to, zbadaj tamto. Rozumiesz?