Krewlod [Archiwum]

Temat edytowany przez Hookey - 20 lutego 2019, 06:04

Avatar Creepy_Family
-Nie.. -westchnął. -Nigdy nie byłem na pustyni.. Do tego czasu.. -zaśmiał się cicho.

Avatar Kuba1001
Więc niech oni, jak i on, odpoczywają, a gdy Słońce zacznie chylić się ku zachodowi powinni rozbić namiot.

Avatar
Konto usunięte
Gorg pierwszy raz w ogóle zobaczył takie miejsce. Nie wiedział o istnieniu pustyń innych niż lodowe. Mimo to, nie podobało mu się tutaj. Nie wymyślił nic twórczego, więc postanowił po prostu postarać się znaleźć coś, co będzie się rzucało w oczy, bo na razie cały horyzont wyglądał dla niego jak jakaś pętla przestrzenna.

Avatar Omeg12
Creepy

- To streszczę ci zasady. Po pierwsze oszczędzaj wilgoć. Nie otwieraj ust bez powodu, nie pluj, staraj się przetrzymać wodę w ustach przed połknięciem. Po drugie nie jedz nic, jeśli nie jesteś dobrze nawodniony. Po trzecie patrz pod nogi. Po czwarte zawsze szukaj osłony przed słońcem. I w końcu - nie ufaj niczemu. Nawet twoje zmysły mogą cię tutaj zmylić.


Kuba

Po paru godzinach słońce postanowiło zrobić właśnie to. Oddział instynktownie zabrał się do rozkładania obozowiska. Pytanie brzmiało, czy powinni rozpalić ognisko. Mieli nieco podpałki pod ręką a ogień zawsze stanowił jakąś pomoc. Z drugiej strony, wciąż nie wiedzieli, czy ktoś na nich nie poluje.


Lux

Ściany wąwozu wyróżniały się całkiem mocno, poza tym w pobliżu mógł zobaczyć parę kamieni trochę żółtawej trawy. Chyba nawet dojrzał przemykającą pomiędzy głazami jaszczurkę.

Avatar Kuba1001
Kazał przygotować miejsce na ognisko i mieć pod ręką wszystko co było potrzebne by je rozpalić. Jednak mieli tego na razie nie robić, a tylko wystawić warty. On sam wziął pierwszą.

Avatar Creepy_Family
-Dziękuję za wskazówki.. Przydadzą się na przyszłość.. -uśmiechnął się szeroko. -Ile czasu już tutaj spędziłeś, że tak bardzo znasz się na tym miejscu?

Avatar
Konto usunięte
Postanowił iść wzdłuż jednej ze ścian, cały czas w jednym kierunku w poszukiwaniu CZEGOŚ, a najlepiej KOGOŚ. Jednak nie wiedział, czy znajdzie tu jakiegoś człowieka.

Avatar Omeg12
Kuba

Żołnierze wypełnili rozkazy i weszli do namiotu. Werner został na zewnątrz sam, w całkowitej niemal ciemności.


Lux

Szedł przez jakąś godzinę, pocąc się przy tym niemiłosiernie. W końcu wyszedł na otwartą przestrzeń, jednak nie było tam kompletnie NIKOGO, i prawie NIC oprócz jakiś kolczastych roślin i oczywiście skał.


Creepy

- Bo ja wiem... chyba z trzysta lat. W oazie mieszkałem od niedawna. Chodź, wypadałoby gdzieś dojść przed nocą - Manfred poszedł do przodu, już mniej chwiejnie

Avatar Kuba1001
//Nie dali nikogo innego żeby pomógł, niewdzięczne su**nsyny.//
Nie pozostało mu wiele jak odsiedzieć swoją wartę, starać się nie usnąć i nasłuchiwać czegoś podejrzanego. No, nasłuchiwać, bo wypatrywać raczej nie.

Avatar Creepy_Family
-Racja, racja.. -ruszył za nim idąc powoli.

Avatar
Konto usunięte
Mimo to nie stanął. Będzie maszerował, dopóki nie znajdzie miejsca do odpoczynku lub nie padnie z wyczerpania.

Avatar Omeg12
Kuba

Kuba1001 pisze:
On sam wziął pierwszą.


Jak zwykle ciężko było wysiedzieć pierwsza wartę, ale wiedział, że pozostałe nie były wiele lepsze. Pośród wydm lekko powiewał wiatr.

Avatar Omeg12
Lux

Najbliższym odpowiednikiem miejsca do odpoczynku był rów dający nieco cienia. Gorg mógł wprawdzie szukać dalej, ale już był cholernie zmęczony.


Creepy

Szli więc przez pustynię. Sępy krążyły nad nimi jeszcze przez godzinę, aż w końcu znudziły się i poleciały szukać jakiejś mniej ruchliwej padliny. Słońce osiągnęło już zenit i powoli opadało ku horyzontowi.

Avatar Kuba1001
Czekał i wziął się na wspominki, bo nic lepszego nie miał do roboty. Oczywiście nie na tyle, by stracić czujność.
//W ogóle to ludzie pamiętają życie przed śmiercią w całości czy zapominają jakieś jego fragmenty, np. gdy są już martwi od bardzo długiego czasu?//

Avatar Creepy_Family
Mężczyzna wolał milczeć. Nie korciło go rozpocząć rozmowę. Uśmiechał się tylko patrząc na zachodzące słońce.

Avatar Omeg12
Kuba

Wspomnienia z życia nie były zbyt przyjemne. Podobno po dłuższym czasie ludzie zapominają większą część życia. Wernerowi niepamięć zapewne wyszłaby na dobre, po wszystkich bitwach i oblężeniach, w których kule były nieraz niewielkim problemem w porównaniu do głodu i zimna. Przemyślenia te przerwał ledwo słyszalny szelest dochodzący zza wydmy.


Creepy

Zanim słońce zdążyło zajść doszli do rowu wyglądającego na wyschnięte koryto rzeki.
- Jeszcze niedawno płynęła tu woda. Ale dobrze, że tu doszliśmy. Prześpimy się i rano ruszymy wzdłuż koryta.

Avatar Kuba1001
Chwycił pistolet maszynowy i zaczął wpatrywać się oraz wsłuchiwać, by dowiedzieć się więcej o tym co mogło wywołać tenże szelest.

Avatar
Konto usunięte
Postanowił wejść do dziury i sprawdzić, czy ziemia jest gorąca. Nie była, więc usiadł opierając plecy o "ścianę" cienia.

Avatar Omeg12
Kuba

Po przysłuchaniu się brzmiało to jakby ktoś lub coś przekopywało piasek. Może jakieś niewielkie zwierzę?


Lux

Po prawdzie ziemia była dość rozgrzana, jednak cień był niejakim komfortem.

Avatar Kuba1001
Albo jakiś człowiek, więc szybko zbudził oddział, kazał im się uzbroić i wziął dwóch ludzi ze sobą. Razem z nimi starał się zakraść w miejsce gdzie nowy przybysz postanowił sobie kopać.

Avatar Creepy_Family
-Niech będzie.. -usiadł na ziemi. -Tu chyba nie ma żadnych zwierząt? Na przykład skorpionów czy coś..?

Avatar
Konto usunięte
Był tak zdezorientowany dzisiejszym "dniem", że zatopił się w rozmyślaniu i usnął.

Avatar Omeg12
Creepy

- Ze skorpionami nigdy nie wiadomo, ale nie są przecież takie straszne - Manfred także usiadł - Ot, wstrzykują truciznę i wracasz na kolejny osąd. Śmierć z pragnienia jest znacznie gorsza. A przynajmniej tak słyszałem.


Kuba

Ci nie byli szczególnie chętni, ale poszli za nim. Gdy skradając się dotarli za wydmę zdążyli zauważyć, jak coś na kształt lisa zmyka z pola widzenia.
- To pewnie Fenek - odezwał się jeden z żołnierzy - Widziałem parę takich podczas służby w Afrika Korps. Ciągle kopią nory i tunele, jak jakieś krety.


lux

O dziwo nie miał żadnych snów. gdy się obudził, łaziła po min jakaś natrętna jaszczurka.

Avatar Kuba1001
- Ech... Myślałem już, że to... No ktoś.

Avatar
Konto usunięte
Postanowił się jej przyjrzeć. Nie miał pojęcia, co to za zwierzę i czy jest niebezpieczne.

Avatar Omeg12
Kuba

- Nie martw się szefie, tamci z oazy na pewno nie chcą z nami zadzierać - powiedział towarzysz, po czym wraz z kolegą udali się z powrotem do namiotu


Lux

Była naprawdę mała i raczej niegroźna - nie miała wielkich zębów czy pazurów, żądła ani niczego w tym stylu - ale za to śliska i cholernie irytująca. Wlazła Gorgowi pod ubranie, co nie było szczególnie przyjemne.

Avatar Kuba1001
- Na pewno? - zapytał z powątpiewaniem, ale po chwili ruszył wraz z nimi do obozu.

Avatar Omeg12
Jeden z nich od razu wszedł do namiotu, drugi zatrzymał się w przejściu
- Zostać tutaj na wszelki wypadek?

Avatar Kuba1001
//Ile czasu minęło od rozpoczęcia mojej warty?//

Avatar Creepy_Family
-W sumie racja... Cierpienie, kilka dni bez wody... To chyba już wolę skorpiona... -westchnął przesypując piasek w dłoniach.

Avatar Omeg12
Kuba

//Zanurzyłeś się we wspomnieniach i nie masz jak zmierzyć czasu, więc za bardzo nie wiesz. Przymnijmy, że ponad godzina//


Creepy

- Teraz tylko pytanie, czy będziemy spać na zmianę? Ja tam się szczególnie niczego nie boję, ale może ty uznasz trzymanie warty za konieczne.

Avatar Creepy_Family
-Taa.. Powinna być warta na wszelki wypadek.. Ty możesz iść spać później się zamienimy...

Avatar Kuba1001
- Nie, idź. Obudzę kogoś, gdy skończę swoją wartę. - rzekł i przysiadł na jakimś kamieniu, by robić to co powiedział.

Avatar
Konto usunięte
Postanowił wstać i jakoś ją wyciągnąć. Gdy tylko mu się to udało, odłożył ją na ziemię. Nie chciał zabijać stworzenia, które nic mu tak naprawdę nie zrobiło, poza tym uznał je za ładne i zabawne.

Avatar Omeg12
Kuba

Żołnierz wszedł do namiotu zostawiając Werenera samego. Po paru minutach wznowił się dźwięk kopania - najwyraźniej Fenek nie miał zamiaru porzucać swego tunelu.


Lux

Po paru chwilach udało mu się chwycić jaszczurkę za ogon... który oderwał się od reszty ciała gada. Po chwili uwolnione stworzenie zbiegło pomiędzy skały.


Creepy

- Skoro tak uważasz... - mruknął towarzysz, po czym położył się w rowie i zamknął oczy.

Avatar Creepy_Family
Marco wyjął z kieszeni swój zepsuty zegarek. Zaczął się mu przyglądać. Obracał go w dłoniach myśląc nad czymś usilnie.

Avatar Kuba1001
Przewrócił oczyma i nadal kontynuował wartę, dopóki nie odsiedział tyle, by ktoś go zmienił. Jeśli już się tak stało to poszedł spać w namiocie.

Avatar
Konto usunięte
Postanowił iść dalej w tym samym kierunku.

Avatar Omeg12
Creepy

Niewiele wymyślił


Kuba

W końcu dwójka Niemców z pistoletami wyszła na zewnątrz, aby objąć wartę. Werner mógł spokojnie spać... a raczej mógłby, gdyby nie zżerał go niepokój.


Lux

//A co z ogonem? Myślałem, że może spróbujesz zjeść//

Szedł więc przez skalno-piaszczystą pustynię. Okropnie schło mu w gardle, gorąc dawał się we znaki a słońce raziło w oczy.

Avatar Kuba1001
Czyli norma. Na froncie nauczył się spać wszędzie i o każdej porze, bo nawet przez kilka dni musiał trwać na pozycji bez snu czy posiłku. Niepokój? Cóż, u Sowietów było podobnie. Tam czuło się nawet większy, bo tu czeka tylko kilkunastu wrogów, tam były ich miliony.

Avatar
Konto usunięte
//A skąd taki pomysł?//
Powoli zaczął tracić kontrolę nad sobą, miał już dość tego miejsca.

Avatar Omeg12
Kuba

Wytrzymałość psychiczna bywała równie ważna co sprawność fizyczna. W końcu udało się zmrużyć powieki i zapaść w objęcia snu przy dźwiękach chrapania i... drapania o płachtę namiotu. To ostatnie było dosyć dziwne. Może fenek albo inne zwierzę próbowało się dostać do środka? Jeśli tak, to nie wychodziło mu to za dobrze.


Lux

//Punkt pierwszy regulaminu dla graczy. Chyba nie potrafisz przywoływać halucynacji ot tak?//

Avatar Kuba1001
Mimo zmęczenia zmusił się do wyjścia z namiotu i sprawdzenia o co chodzi.

Avatar
Konto usunięte
//zmienione//

Avatar Omeg12
Kuba

Na dworze było całkowicie spokojnie. Wartownicy siedzieli paręnaście metrów przed wejściem, zapewne chcąc mieć lepszą widoczność niż gdyby byli tuż przed wejściem. Nie zwrócili uwagi na Wernera, ale można to było wybaczyć, gdyż mieli wypatrywać przybyszy a nie pilnować, czy ktoś nie wychodzi z namiotu. Drapanie ucichło gdy tylko przekroczył próg namiotu.


Lux

Jednak nie widział zbyt wiele innych miejsc w pobliżu, wiec musiał sobie jakoś radzić.

Avatar Kuba1001
W takim razie wzruszył ramionami i wrócił do przerwanej czynności jaką był zasłużony sen.

Avatar Creepy_Family
Zrezygnowany podniósł się ostrożnie z ziem. Rozejrzał się, by sprawdzić czy ktoś czasem się do nich nie zbliża.

Avatar
Konto usunięte
Postanowił, że będzie jeszcze szedł przez pół godziny, a potem da sobie z tym spokój i znajdzie jakieś miejsce, w którym usiądzie i poczeka. Nie wiadomo na co.

Avatar Omeg12
Lux

Akurat szczęście się do niego uśmiechnęło. Wśród kamieni napotkał kałużę, wokół której rosło parę kolczastych roślin.


Kuba

Tym razem zasnął niemal natychmiast.

I niemal natychmiast, jak mu się zdawało, obudził się na dźwięk niewyraźnych krzyków dobiegających z zewnątrz.


Creepy

Na szczęście w zasięgu wzroku nikogo nie było. Inna sprawa, że w ciemności zasięg ten był dość niewielki.

Avatar Kuba1001
Chwycił z MP-40 i wyszedł z namiotu, z palcem na spuście, gotów posłać serię we wszystko co się rusza i nie jest jego podwładnym.

Temat zamknięty

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Hookey
Właściciel: Hookey
Grupa posiada 6114 postów, 22 tematów i 9 członków

Opcje grupy Plac budowy ...

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Plac budowy [Na chwilę obecną]