Sentral

Avatar korobov
Schował się błyskawicznie.
-Te strzały są zbyt celne na szturmowców (mówi z doświadczenia)... A przynajmniej nie z tych z poboru.-strzelił tam na ślepo, nawet się nie wychylał.

Avatar Omeg12
- Po co była ta wizyta? - zapytał, próbując dostrzec, co było takiego szczególnego w ów budynku

Avatar Kuba1001
Właściciel
Korobov:
Trafiłeś, jednak nie masz co się cieszyć, niemalże na sto procent było to drzewo, lub inny element krajobrazu, a nie wróg.
Omeg:
- Powiedzmy, że spławiłem ewentualnych kumpli Devaronianina.

Avatar korobov
-Jakbym miał strzelać to skądś wytrzasnęli 212 Batalion Szturmowy... Je**ni...

Avatar Kuba1001
Właściciel
Ewentualne odpowiedzi ukrócił strzał z działa laserowego, który zabił większość żołnierzy w okopie, a pozostałych ranił.

Avatar korobov
-KU*WA MAĆ!!!- po prostu znowu wystrzelił na oślep i szybko zmienił pozycję.

Avatar Omeg12
- Nie będę się dopytywał o szczegóły. Wracamy do bazy?

Avatar Kuba1001
Właściciel
Omeg:
- Tak, pewnie niedługo zaczynamy naszą główną misję.
Korobov:
Uciekłeś więc jakieś dwadzieścia metrów do tyłu, za przewrócone drzewo. Podczas tego manewru towarzyszyły Ci krzyki rannych i umierających.

Avatar korobov
-Zapomniałem już jak to jest...-wysunął na niewielką wysokość głowę i sprawdza, skąd idą strzały.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Najprawdopodobniej z tego samego kierunku, tego gdzie byli ranni, którym nawet nie próbowałeś pomóc, a tylko sam spieprzyłeś, gdy padły strzały.

Avatar korobov
-PIe**olony trening szturmowców.. Wyszedłem na hipokrytę...- po czym błyskawicznie się zebrał i dobiegł do najbliższego rannego i odciągnął go.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Był mocno poparzony, ale można go jeszcze uratować. Niestety, pozostali mogę nie mieć tyle szczęścia.

Avatar korobov
POłożył go.
-Zaraz wracam...-pobiegł po kolejnego.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Pozostali byli już martwi lub prawie martwi.

Avatar korobov
-Cholera...-wrócił za tamtą osłonę.
-Co oni, klony ściągnęłi z ostatniej partii? Nic tu po nas, lepiej pryskać, ale skąd nas namierzyli?

Avatar Kuba1001
Właściciel
Ranny stracił przytomność i Ci nie odpowiedział, w pobliżu nie było też nikogo, kto mógłby to zrobić.

Avatar Omeg12
- W takim razie prowadźcie. Nie jestem pewien, czy byłbym w stanie znaleźć drogę.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Wróciliście z powrotem do swojej tymczasowej bazy, niemal każdy sprawdzał tam już uzbrojenie. Każdy, poza Korelianinem i Koorivarem, którzy starali się włączyć holoprojektor, bezskutecznie, i klnąc przy tym siarczyście.

Avatar korobov
-Ku*wa mać...-i tak nasłuchuje.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Niestety, nie nasłuchał niczego specjalnego.

Avatar Omeg12
- Coś nie idzie? - zagadał do dwóch obcych. Nie chciał od razu poruszać tematu niedawnej rozróby.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- No niestety. - odrzekł Korelianin, ale po chwili zdołał włączyć projektor mocnym kopnięciem.
- Dobra, na zbiórkę. Zaraz omówimy szczegóły planu. - powiedział Koorivar.

Avatar Omeg12
Zdjął hełm i ustawił się w dogodnej pozycji do oglądania hologramu.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Hologramu jeszcze nie wyświetlono, za to Silik mówił:
- Robimy dla Czarnego Słońca, więc naszym zadaniem jest pozbycie się pewnej osoby, która tejże organizacji przeszkadza w interesach. Chodzi o pewnego bogatego przedsiębiorcę, który, poza handlem, produkcją i wydobyciem, robi prywatną wojnę z nimi. Na szczęście, Czarne Słońce ma nas. Musimy pozbyć się gości i, co jest nieco trudniejsze, sprawić by nikt nie powiązał tego z naszymi mocodawcami.

Avatar Omeg12
- Jeśli faktycznie jest wrogiem Czarnego Słońca, to ludzie od razu skojarzą fakty - stwierdził pesymistycznie - Będziemy musieli kogoś wrobić, albo wymyślić jakiś przekonywujący wypadek.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- No właśnie... - rzucił Rodianin. - Mieliśmy nieprzyjemny incydent z lokalnym syndykatem, więc łatwo będzie zrzucić winą na nich.
- Lub na zwykłą bandę najemników czy łowców nagród, pełno tu takich. - dodał jeszcze Besalisk.

Avatar korobov
-Niech to wszyscy diabli..- odnosi swjego poparzonego towarzysza wgłąb obozu.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Tam też zgrupowała się ostatnia linia oporu Rebeliantów. Lub ostatni przy życiu, nie miałeś pewności. A rannego warto odnieść do szpitala polowego.

Avatar korobov
Odnosi go tam.
-Ujmę to tak-powiedział wracając-rozproszyć się i zniknąć. Na moje oko 212 Szturmowy.

Avatar Kuba1001
Właściciel
nikt nie wiedział o co Ci chodzi, ale każdy wiedział, że macie przesrane.

Avatar korobov
-Pojedynczy człowiek ma większe przetrwanie tego ognia niżgrupa... Tak samo było na Mustafar. Oczyściliśmy jakiś obszar z Blaszaków, ale pojedyncze sztuki się uchowywały... W skrócie, każdy w inny kierunek. Musimy charakterystyczne miejsce do spotkania.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Spi***alaj, imperialcu, Ty tu nie dowodzisz! - warknął jeden z żołnierzy.
- Właśnie! - dodał inny. - A może to ty ich nasłałeś?

Avatar korobov
Jakby wzrok mógł zabić, to Ci ludzie leżeliby trupem.
-Dla waszej informacji jeden z drugim, nie miałbym najmniejszego celu i pożytku, by wezwać. Imperialny wywiad ma wszędzie macki i możliwe, że ktoś z zaufanych ich tu sprowadził. Albo przelatywał myśliwiec TIE na wyłączonych silnikach i nas namierzył.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Pewnie by Ci odpowiedzieli, ale powstrzymała ich seria z blastera, co sugeruje, że szturmowcy nadchodzą.

Avatar korobov
-Spiersalać, już!-strzelił w kierunku z którego nadciągnęły strzały.
-Jazda, już!

Avatar Kuba1001
Właściciel
Twoje słowa nie dały żadnego efektu, tak jak ostatnio. Jeśli żołnierze mają trwać na swoich pozycjach, to będą to robić. I nikt tego nie zmieni. Zwłaszcza Ty.

Avatar korobov
-Lepiej się wycofać i przetrwać...

Avatar Omeg12
- Widocznie już nad tym myśleliście. Macie jakiś zarys planu?

Avatar Kuba1001
Właściciel
Omeg:
- Ja i Korelianin nadzorujemy as stąd, Eris robi za wsparcie snajperskie, a pozostali będą grupą szturmową. Raczej nie pozbędziemy się go po cichu, gość otacza się tabunami ochroniarzy.
Korobov:
Owszem, mogli się wycofać, ale nie było dokąd. Ale raczej utrzymywali pozycję, by dać czas na ewentualną ucieczkę dowódców i rannych.
natomiast Ty zauważyłeś jak coś dużego rusza się między drzewami. Nie widziałeś co, ale w pobliżu ruszały się też dwa mniejsze obiekty.

Avatar korobov
-Maszyny kroczące...-pobiegł do arsenału po jakąś wyrzutnię rakiet z pociskami.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Miałeś PLX-1, ale bez pocisków.

Avatar korobov
Szuka jakiś granatów czy czegoś...

Avatar Kuba1001
Właściciel
Tu już było lepiej, dwa odłamkowe i jeden plazmowy.

Avatar korobov
Bierem. I bierze jakąś lepszą pukawkę.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Zależy, co rozumie przez "lepszą."

Avatar korobov
A280, coś w tym guście, większa donośność, lepsza celność.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Miałeś szczęście, była tam jedna sztuka tejże broni.

Avatar korobov
Bierze ją i sprawdza, ile strzałów możę oddać

Avatar Kuba1001
Właściciel
Pięćdziesiąt.

Avatar Omeg12
- Brzmi w miarę prosto. Tylko jedna istotna kwestia: jakie straty są w tej misji akceptowalne?

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku