kamilc03 pisze:
A na lekcjach polskiego zamiast uczyć np. ortografii, pisać jakieś opowiadania/listy, to my przez cały rok omawialiśmy lektury, na historii zamiast się uczyć o Polsce, uczymy się o Grecji, Rzymie, na geografii o Afryce, biologia - budowa roślin, według mnie powinni uczyć czegoś co się bardziej przyda w życiu...
Akurat z lekturami ok, chyba że braliście samo badziewie. Powinno być wyważenie że wszystkiego po trochu. Z historią też nie najlepiej, w podręczniku właśnie Rzym, Grecja itp. to temat na kilka lekcji a IIWŚ to góra trzy ale to i tak tylko jeśli nauczyciel się rozgada. Więcej zajmuje sytuacja po IIWŚ. Wszystko co ciekawe jest po łebkach a te same nudy już rozbudowane. Teraz mam sześć lekcji o tym a Zimna Wojna też zajmuje ze trzy. Geografia o mnie to gęstość zaludnienia Azji, powinno być coś o całym świecie lub o Europie. Na biologii budowa człowieka itp. a zamiast tego inżyniera genetyczna.
Program nauczania jest badziewny, motłochem łatwiej rządzić niż inteligencja. Eh, ten kraj w końcu musi upaść...