Właściciel
I jesteś na mostku. Thrawna tu nie ma.
-Skok w nadświetlną za 3...2...
//Przypominam że dalej nie masz na sobie zbroi//
Wraca szybko, zakłada zbroję i wraca jeszcze szybciej.
Właściciel
I było już po skoku, bo zakładanie zbroi trochę trwa
Dobra... Są nad Coruscant, tak?
Właściciel
Nie. Aktualnie lecicie w nadprzestrzeni
Właściciel
I widzisz tam maszyny AT-ST, AT-DP i dwa AT-AT.
Właściciel
Są czyszczone i reperowane
Chwila... A nie miała tutaj się udać?
Właściciel
Nie, to był komunikat że wszystkie jednostki wróciły
Lekko zdjęła hełm i pomasowała się po skroniach.
-O matko... Ta... No nic... - I idzie do kajuty.
Właściciel
I jesteś w swojej kajucie. Nic się w niej nie zmieniło
A dziexiak gdzie?
//Możnaby dać motyw z jej matką, no wiesz, coś na przexiwieństwo jej...
Właściciel
//Ja wiem jakie wątki mam wprowadzić. Przy obu postaciach.//
Dzieciak w innej kajucie.
Po prostu legła na pryczy i tyle ją widzieli.
Właściciel
I budzisz się po jakimś czasie. Zaraz będziecie wychodzić z nadprzestrzeni
Wstaje i mlaska ustami. Sprawdza, czy nie było wezwań.
Właściciel
Thrawna dalej na mostku nie było.
Ale obserwuje nadprzestrzeń.
Właściciel
Z której po chwili wychodzicie. Nad Coruscant.
Właściciel
-Pomnik został uszkodzony. Brakuje jednego palca.
-Rozumiem Admirale. Jednak takie uszkodzenia nadają pomnikom szczególny charakter.
-Można dorobić ten palec...
Właściciel
Podszedł do ciebie i złapał za elementy zbroi przy szyi.
-Wiesz ile lat ma ten pomnik? Chcesz dorabiać do niego części?
Puścił i odszedł
-Nerewus... 3/4 pomników u Imperatora ma dorobione części...
Właściciel
-Imperator nie widzi sztuki tak, jak powinno się ją widzieć
-Rozumiem to... Jednak proszę spojrzeć na to tak. Grievous był cyborgiem i nie wstydził się tego. Wiele jego części było zamienionych, więc najprawdopodobniej nie miałby nic przeciwko, by też takie ulepszenia dwć pomnikowi.
Właściciel
-Grievous jednak już nie żyje. A pomnik na być bez żadnych modyfikacji!
Właściciel
-Jednak masz jakiś cel w tej propozycji, inaczej byś jej nie składała.
-Żadnego. Inaczej bym szła okrężną drogą.
Właściciel
Spojrzał się tylko na ciebie po czym znów na przestrzeń za iluminatorem. Wlecieliście w atmosferę Coruscant
Właściciel
//bitwa o Coruscant nie była w kosmosie, na granicy. Przynajmniej tak twierdzi wikia. Więc na takim etapie jesteście.//
-Nie polecimy promem
Właściciel
-Ze mną tylko ty i jeden z twoich ludzi. Do ochrony, raczej reprezentacyjnej. W drodze na Coruscant będziecie eskortować z myśliwców.
Właściciel
Thrawn skierował się do hangaru
Udała się za nim. Wezwała jednego ze swoich ludzi.
Właściciel
Thrawn wszedł do promu. Na was czekały myśliwce
Weszła na podest i do myśliwca.