Skirt

Avatar Rafael_Rexwent
- Szlag! - zawołała kobieta, starając się znów zapanować nad statkiem.
- R2-C4, wyłącz wszystkie zbędne systemy. Odłącz działka, ogrzewanie i tym podobne. Całą pozostałą nam moc przekaż silnikom stabilizacyjnym, tarczom energetycznym i cząsteczkowym, systemom sztucznej grawitacji i innym które załagodzą ewentualny upadek!

Avatar Kuba1001
Właściciel
Droid wykonał zaledwie połowę żądanych czynności gdy okręt zdrowo łupnął o ziemię.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Powiedziałeś to i przy okazji zauważyłeś jakiś statek spadający z nieba, jakieś pięć kilometrów od Waszej obecnej pozycji.

Avatar korobov
-Dobra chłopcy, idziemy tam. To chyba Komando.

Avatar Rafael_Rexwent
Ashara do końca robiła co mogła, a potem tylko krzyknęła gdy statek wrył się w ziemię. Kobieta zaczęła poruszać kończynami, chcąc sprawdzić czy nic się jej nie stało (o ile nie straciła przytomności).

Avatar Kuba1001
Właściciel
Korobov:
- Ja się choćby wychylimy to te działka poślą nas do piachu szybciej niż wkurzony rankor. - zaprotestował jeden z żołnierzy.
Rafael:
Właściwie to straciła przytomność, ale na krótką chwilę. Obudziła się dość szybko, gdy poczuła jak jakieś wielkie, ale delikatne dłonie wyciągają ją z zaplątanych pasów bezpieczeństwa.
Tak czy siak była cała, jeśli nie liczyć kilku siniaków i zadrapań.

Avatar korobov
-Eh ku*wa przygwoździli nas.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- To ustaliliśmy już wcześniej. - potwierdził porucznik.

Avatar korobov
-Wiem, ale nie cierpię siedzieć bezczynnie...

Avatar Kuba1001
Właściciel
- My jesteśmy z Piechoty Mobilnej Sojuszu, więc coś o tym wiem. - rzekł porucznik.
//Nic się teraz nie stanie, więc jeśli nie masz zamiaru wprowadzić w życie jakiejś wymyślnej strategii to proponuję czekać na Rafaela.//

Avatar korobov
Taktyka
Zdjęcie użytkownika korobov w temacie Skirt
Znaczy się, siedzymy w okopach, ale wiadomo, o co chodzi.

Avatar Rafael_Rexwent
Rozejrzała się dookoła chcąc sprawdzić jak bardzo uszkodzony jest statek i czy jest szansa na wydostanie snajperki.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Korobov:
//Śmieszek.///
Rafael:
Właściwie to pierwszą rzeczą jaką dojrzała był postawny Besalisk, który wyplątał ja z fotela swoimi czterema wielkimi łapami, a później odstawił na ziemię.
Karabin był cały, ale o statku nie możesz tego powiedzieć. Będzie trzeba jakoś przenieść go na większy okręt i odstawić na stację "Nadzieja," bo chyba tylko tam zdołają go naprawić.
Poza tym zauważyłaś jak bliżej nieznany Ci mężczyzna klęczy nad Twoim droidem i majstruje coś przy jego obwodach.

Avatar Rafael_Rexwent
- Da się go przywrócić do użytku? - zwróciła się do majstrującego przy droidzie mężczyzny, wpierw ładnie dziękując Besaliskowi za wygrzebanie jej z wraku.
// Nie wiem czemu ale Besalisk od razu skojarzył mi się z "Kompanią Zmierzch" :D //

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Przeczytałem cztery razy i to ta książka zainspirowała mnie do stworzenia tego PBF'a.//
- Może i jeszcze podziała, ale tu go nie naprawię. Oberwał czymś w czasie kolizji. Dość mocno. - rzekł człowiek. - I chyba sfajczyły mu się obwody. Ale mechanicy z "Nadziei" działają cuda.
- Szefie! - rzucił do niego wyłaniający się właśnie z ładowni Nikto. - Mamy dwa tuziny sprawnych żołnierzy. Do tego sześciu rannych i piątka martwych. - zameldował.
Besalisk pokręcił ponuro głową i poszedł z obcym.

Avatar Rafael_Rexwent
Ashara tylko skinęła głową i zatknęła karabin za plecy. Była gotowa do drogi i czekała aż komandosi się zbiorą. Chyba że któryś z nich wspomni o jakimś zwiadzie.

Avatar Kuba1001
Właściciel
W końcu pojazd opuścili wszyscy: Ty, sprawni komandosi oraz ich ranni i martwi towarzysze.
Z dwudziestu czterech w kierunku celu ruszyło dwudziestu. Czwórka została by zająć się rannymi i pochować martwych.

Avatar Rafael_Rexwent
Togrutanka ruszyła za komandosami, cały czas czujna i gotowa na podjęcie natychmiastowych kroków w razie niebezpieczeństwa.

Avatar Kuba1001
Właściciel
I zbliżaliście się tak do wzgórza, z którego pruły działa, artyleria przeciwlotnicza i E-Weby.

Avatar Rafael_Rexwent
Wyjęła lornetkę i zaczęła się bliżej przyglądać wzgórzu, chcąc dokładniej widzieć stanowiska ogniowe nieprzyjaciela.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Trzy ciężkie działa na szczycie, otoczone wianuszkiem działek przeciwlotniczych i ciężkie blastery E-Web na niższych partiach wzniesienia.

Avatar korobov
Wził lornetkę i patrzy na tamtą grupę.

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Nawet nie wiedziałeś, że się zbliżają, ale ok.//
Dwudziestu jeden żołnierzy różnych ras, z różną bronią, idą w Waszym kierunku.

Avatar korobov
-Bez obaw Chłopcy, kawaleria przybyła...

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Co? Kto? - zapytał zdezorientowany porucznik.

Avatar korobov
Dał mu lornetkę i pokazał kierunek.
-Kiedyś jeździliśmy na wierzchowcach...

Avatar Rafael_Rexwent
Ashara po przypatrzeniu się wrogim fortyfikacjom, zwróciła się do Besaliska:
- Macie jakąś cięższą broń? Wyrzutnię rakiet, granatnik, moździerz?

Avatar Kuba1001
Właściciel
Korobov:
- Faktycznie. Daj im jakiś sygnał, a ja powiadomię resztę.
Rafael:
- Dwa granatniki i wyrzutnię rakiet.

Avatar korobov
Strzelił do góry, a hełmem zaczął nadawać zajączki w ich stronę.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Korobov:
//Jakie zajączki? ._.//
Strzeliłeś.
Rafael:
Zarówno Ty, jak i pozostali komandosi, zauważyli ludzką sylwetkę i wystrzał z podnóża wzniesienia.

Avatar korobov
//Czy tylko ja robiłem odbicia lusterkiem albo zegarkiem na lekcji w czyjąś stronę?

Avatar Kuba1001
Właściciel
//To mogłeś mówić od razu, że o to chodzi.//

Avatar Rafael_Rexwent
- Zasięg skuteczny? - dalej dopytywała Togrutanka, gdy nagle coś przykuło jej uwagę. Najpierw ktoś zaczął posyłać w ich stronę zajączki, a po chwili dołączył do tego wystrzał. Z racji tego, że to wszystko widać było u podnóża wzniesienia, nietrudno było się domyśleć, że to sojusznicze oddziały.

Avatar korobov
I morsem zajączkami "Nie podchodźcie za blisko, skoszą was. Porucznik Jeronimo, CT-2354".

Avatar Kuba1001
Właściciel
//To Wy się komunikujcie, ja na razie nie przeszkadzam.//

Avatar korobov
-Czy ktoś tam to jasnej cholery jest?-morsem.

Avatar Rafael_Rexwent
Ashara niezbyt lubowała się w alfabecie morsa, ale zrozumiała przekaz. Sęk w tym, że nie miała hełmu, ani niczego gładkiego, by móc odpowiedzieć.

Avatar korobov
//Ma lornetkę w sumie... Albo wibroostrze... Albo może zaczą strzelać, by nadać wiadomość.

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Korobov dobrze mówi.//

Avatar Rafael_Rexwent
Ashara korzystając z makrolornetki zaczęła nadawać sygnał odpowiadający "20 Komandosów i jeden snajper. Na razie nie podchodzimy".

Avatar korobov
Za pomocą hełmu.
-Snajper? Zajebiście, niech wytłucze obsługi E-Webów i szutrmowców. Powinno pomóc. Wtedy Turbolasery to pikuś.

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Jak postanowiliście grać, to też tutaj.//

Avatar opliko95
//Jeśli nie będziecie tu grać to nie będę miał kogo ratować bombardowaniem orbitalnym czy coś :P//

Avatar korobov
//CZekam na Rafała, mnie nie obwiniaj, że jak się wychyli, to oberwie...

Avatar Rafael_Rexwent
// Kubuś ty mi powiedz jak podchodzisz do kwestii zasięgu snajperek w SW. Bo Wookie podaje mizernie śmieszkowate 500 metrów, co jest żenujące... //

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Za dużo to, to nie jest. Ile byłoby dobrze?//

Avatar Rafael_Rexwent
// Dla wielkokalibrowych snajperek w realnym świecie jest to jakieś 2000 metrów, ale myślę, że 1500 metrów byłoby optymalnym zasięgiem... //

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Czyli 1500 m.//

Avatar Rafael_Rexwent
Ashara jeszcze raz przytknęła do oczu lornetkę i na podstawie obserwacji wielkości oglądanych stanowisk E-webów oraz pobliskich drzew, po podstawieniu paru prostych wzorów matematycznych stara się obliczyć szacowaną odległość do celu, czyli właśnie stanowisk ciężkich karabinów blasterowych.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Kuba1001
Właściciel: Kuba1001
Grupa posiada 5142 postów, 33 tematów i 9 członków

Opcje grupy Azis - Star ...

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Azis - Star Wars [PBF]