[DYSKUSJA] Piracenie gier

Temat edytowany przez Dark_Dante - 17 kwietnia 2016, 12:19

Avatar mojlogin
Spróbujmy przenieść sytuację piractwa do prawdziwego życia. Pewien koleś kupił grę, a następnie zaczął wypalać jej kopie na kolejnych płytach, a następnie dał Ci jedną z kopii. Teraz odpowiedzcie sobie na pytanie: kto w tej sytuacji jest złodziejem ?

Avatar
Konto usunięte
Księżniczka gaming'u coś nie odpisała XD Chyba jakiś trening, albo sesja z chipsami przy csku.

Avatar
Konto usunięte
mojlogin pisze:
Spróbujmy przenieść sytuację piractwa do prawdziwego życia. Pewien koleś kupił grę, a następnie zaczął wypalać jej kopie na kolejnych płytach, a następnie dał Ci jedną z kopii. Teraz odpowiedzcie sobie na pytanie: kto w tej sytuacji jest złodziejem ?
Oboje jesteście.
On bo nielegalnie kopiował, ty bo masz nielegalną kopię.

Avatar luiziana
pawlo55 pisze:
Księżniczka gaming'u coś nie odpisała XD Chyba jakiś trening, albo sesja z chipsami przy csku.


Ohoho, kim ty jesteś żeby mnie nazywać księżniczką...

deadkiler, może nie przeczytałam poprzednich twoich wpisów, za co przepraszam bo niepoprawnie Cię o coś oskarżyłam, a ty od początku mówiłeś dobrze, teraz widzę, że się wyrażasz w miarę OK

Avatar Valkyr1024
Znam taką jedną grę [nie znam jej nazwy, ale tam tworzyło się własne gry], gdzie gdy gra jest spiracona [nie normalnie kupiona], to przejście do następnego miejsca [biuro, nowe stoiska] to traciło się wszystkie pieniądze. I koniec gry.

I nie dostawało się tego serca.

Tak przynajmniej słyszałam.

Avatar
Konto usunięte
Valkyr1024 pisze:
Znam taką jedną grę [nie znam jej nazwy, ale tam tworzyło się własne gry], gdzie gdy gra jest spiracona [nie normalnie kupiona], to przejście do następnego miejsca [biuro, nowe stoiska] to traciło się wszystkie pieniądze. I koniec gry.

Game Dev Tycoon chyba masz na myśli. Z tym że nie przy przejściu do nowego biura, a bardzo stopniowo poprzez bankrutowanie spowodowane piractwem w grze.

Avatar Valkyr1024
O taką właśnie mi grę chodziło.

Dawno się dowiedziałam, więc mogłam coś przekręcić, albo po prostu źle coś zrozumiałam.

Avatar Skwarek218
Ale są torrenty na,których można pobrać normalną wersję gry po angielsku.Ale niestety to była bardzo świeża wersja gry,więc nie ma aktualnych rzeczy w niej.Czyli tworzenia własnej konsoli (chyba).

Avatar
Konto usunięte
qbus371 pisze:
Game Dev Tycoon chyba masz na myśli. Z tym że nie przy przejściu do nowego biura, a bardzo stopniowo poprzez bankrutowanie spowodowane piractwem w grze.


Jeżeli grasz na legalnej wersji, event z piratami daje opcję "Ostrzeż ich" lub "Pozwij ich".

Jeżeli grasz na piracie, event z piratami daje jedynie przycisk " :-( "

Zdjęcie użytkownika Konto usunięte w temacie [DYSKUSJA] Piracenie gier

Na forach Facepunch ktoś w temacie o GDT już się na to nadział.
Zdjęcie użytkownika Konto usunięte w temacie [DYSKUSJA] Piracenie gier

Avatar TheHunterMikiPL
Szitstorm!!!! Powiem tyle. Piracenie jest złe. Ale nie ma sensu wydawać hajsu na gry, które mogą ci się nie spodobać. Sprawa jest prosta: Piracisz grę.
Fajna: Kupujesz ją zgodnie z prawem i po zamieszaniu.
Głupia: Odinstalowywujesz ją i po zamieszaniu.
Chociaż piracenie gier i nie kupowanie ich, w ogóle a granie w nie ciagle też bym usprawiedliwił, bo w Polsce jest bida i do dupy ekonomia... Polacy się napracują, a efekty ich pracy wywożą za granicę i tam na tym się bogacą. Niemiec by w jeden dzień zapracował na większość gier, a polak musiałby całe życie zapieprzać, żeby se gta 1 kupić.
I wszyscy żyli długo i szczęśliwie.
Koniec.
Rozkazuję się nie odwoływać do mojego postu, bo mam racje, a nawet jak nie mam ( i tak mam) nic to nie zmieni, a szitstormu już tu wystarczy.

Avatar Dark_Dante
Szarlik pisze:
To ja mam pytanie. Co sądzicie o pobieraniu pirackiej wersji gry za którą zapłaciliście ale straciliście do niej dostęp lub jakieś inne przyczyny?


Zakupiłeś licencję lecz straciłeś nośnik/dostęp do konta Steam/Origin/Uplay/INNE. Jeśli piracka kopia dla twojego użytku to ok, nie twoja wina, że coś popsute a drugi raz za licencję płacić nie będziesz, skoro jedną już masz.

Ravios pisze:
Czasami coś piracę, ostatnio np. pierwszego Wieśka.


Origin, Edycja Rozszerzona - jakieś pięćdziesiąt złotych. Ale ja swoją wersję dorwałem na wyprzedaży wakacyjnej za dziesięć czy piętnaście. Wystarczy poczekać, starsze tytułu często są przeceniane.

OGÓŁ pisze:

Dziewczyna się nie zna, zrób mi kanapkę (cośtamwięcej)


Serio ludzie, serio? Musicie się trzymać tych stereotypów, że dziewczyna na komputerze może zrobić co najwyżej wypracowanie? A nawet jeśli już to błagam, zachowajcie to dla siebie.

Avatar
Konto usunięte
TheHunterMikiPL pisze:
Szitstorm!!!! Powiem tyle. Piracenie jest złe. Ale nie ma sensu wydawać hajsu na gry, które mogą ci się nie spodobać. Sprawa jest prosta: Piracisz grę.
Fajna: Kupujesz ją zgodnie z prawem i po zamieszaniu.
Głupia: Odinstalowywujesz ją i po zamieszaniu.
Chociaż piracenie gier i nie kupowanie ich, w ogóle a granie w nie ciagle też bym usprawiedliwił, bo w Polsce jest bida i do dupy ekonomia... Polacy się napracują, a efekty ich pracy wywożą za granicę i tam na tym się bogacą. Niemiec by w jeden dzień zapracował na większość gier, a polak musiałby całe życie zapieprzać, żeby se gta 1 kupić.
I wszyscy żyli długo i szczęśliwie.
Koniec.
Rozkazuję się nie odwoływać do mojego postu, bo mam racje, a nawet jak nie mam ( i tak mam) nic to nie zmieni, a szitstormu już tu wystarczy.


Zdjęcie użytkownika Konto usunięte w temacie [DYSKUSJA] Piracenie gier

Zdjęcie użytkownika Konto usunięte w temacie [DYSKUSJA] Piracenie gier

Avatar Valkyr1024
Martinz i Dark Dante po prostu przyznaje Wam rację. Bo macie racje

Dziwi mnie to, że tak o mnie nie powiedzieliście... [przy użytkowniczce luiziana]

Qbus371, "odświeżyłam" sobie pamięć. Przy tym pierwszym powiedziałam tak jak powiedział to Mandzio prawie pod koniec pierwszego odcinka.


Wychodzi tylko na to, że spiracenie gry może spowodować tym, że mamy gorzej. Może, ale nie musi.

Avatar
Konto usunięte
pawlo55 pisze:
Lol, dziewczyna gadająca o grach.
Show tits or gtfo.

pawlo55 pisze:
Nawet nie czytałem.
Jak mi kanapkę zrobi, to się zastanowię.

pawlo55 pisze:
Księżniczka gaming'u coś nie odpisała XD Chyba jakiś trening, albo sesja z chipsami przy csku.


Zdjęcie użytkownika Konto usunięte w temacie [DYSKUSJA] Piracenie gier

Jestem prawie stuprocentowo pewny, że twoje punkerstwo którym obnosisz się na profilu to tylko wymówka dla bycia chamem :^)

Avatar Ravios
ale panków to ty szanuj

Avatar
Konto usunięte
Ravios pisze:
ale panków to ty szanuj


Przypominają mi się te teksty typu "możesz obrażać tych co sobie zasłużyli ale nie X" :^)

Avatar mojlogin
Jak dla mnie powinni przywrócić dema. Dobrze, że chociaż Steam wprowadził możliwość zwrotu gry, ja pewnie z tego nie skorzystam, bo jeśli kupuję gry to tylko pudełkowe

Avatar Rornoa
luiziana pisze:
(...)piractwo jest przestępstwem ujętym w kodeksie prawnym(..)

Jest kodeks karny, a nie prawny : - )
- Kamdab

Avatar TheHunterMikiPL
Martinz_ pisze:
Zdjęcie użytkownika TheHunterMikiPL w temacie [DYSKUSJA] Piracenie gier

Zdjęcie użytkownika TheHunterMikiPL w temacie [DYSKUSJA] Piracenie gier

*szczałka w dół*

Avatar Dark_Dante
Nie cytuj z obrazkiem, to przede wszystkim.

I może byś wytłumaczył "co jest źle".

Avatar
Konto usunięte
TheHunterMikiPL pisze:
*szczałka w dół*


W sensie... o co chodzi?

Dark_Dante pisze:
Nie cytuj z obrazkiem, to przede wszystkim.

I może byś wytłumaczył "co jest źle".


No, mam mniej więcej to samo do powiedzenia.

Avatar TheHunterMikiPL
Martinz_ pisze:
W sensie... o co chodzi?



No, mam mniej więcej to samo do powiedzenia.

To, że pisałem tak samo jak deadkiller, że można tak robić a później kupować pełną wersję, więc ten obrazek tu nie pasuje... Poza tym wstawiasz go już drugi raz. A nawet jeśli by ktoś nie kupował o w niektórych przypadkach bym to usprawiedliwił, bo spora część gier a zwłaszcza w Polsce jest w ciul droga. A twórcy mnie gówno obchodzą oni i tak śpią na forsie, podcierają się nią, rzygają i srają, więc nawet milion spiraconych wersji nie doprowadzi ich do bankructwa i ciul z tym, że powinni dostać za to hajs bo i tak już mają go dużo!! Oczywiście nie ma co piracić gier za 5 euro, a jeśli firma bankrutuje to wręcz nie wolno piracić... Ale np. twórcom gta by to nie zaszkodziło.

Avatar Dark_Dante
Ściągnę piracką wersję, jedna nic nie znaczy - powiedziało milion osób na tydzień przed upadkiem firmy.

Nie idę na wybory, jeden głos nic nie znaczy - powiedziało mnóstwo wyborców na tydzień przed zwycięstwem PiS'u.

Avatar opliko95
@TheHunterMikiPl Tyle że ty nie mówisz o twórcach, a o prezesach itp. Których można znaleźć w każdej branży... Taki zwykły grafik - nawet jeśli pracuje w dużej korporacji - nie zarabia dużo. Cena gier jest nieraz rzeczywiście duża, ale to coś jak "nie stać cię na bilet na jakiś koncer? to go ukradnij". W końcu nikt na tym nie straci, mizycy i tak śpią na forsie itd.. A i przecież taki prezes Appla/Samdunga/*wdtae nazwę jakiejś dużej firmy produkującej telefony* śpi na pieniądzach. Co się zmieni jak ukradnę telefon?

Avatar TheHunterMikiPL
Dark_Dante pisze:
Ściągnę piracką wersję, jedna nic nie znaczy - powiedziało milion osób na tydzień przed upadkiem firmy.

Nie idę na wybory, jeden głos nic nie znaczy - powiedziało mnóstwo wyborców na tydzień przed zwycięstwem PiS'u.

Czytanie ze zrozumieniem.

Avatar TheHunterMikiPL
opliko95 pisze:
@TheHunterMikiPl Tyle że ty nie mówisz o twórcach, a o prezesach itp. Których można znaleźć w każdej branży... Taki zwykły grafik - nawet jeśli pracuje w dużej korporacji - nie zarabia dużo. Cena gier jest nieraz rzeczywiście duża, ale to coś jak "nie stać cię na bilet na jakiś koncer? to go ukradnij". W końcu nikt na tym nie straci, mizycy i tak śpią na forsie itd.. A i przecież taki prezes Appla/Samdunga/*wdtae nazwę jakiejś dużej firmy produkującej telefony* śpi na pieniądzach. Co się zmieni jak ukradnę telefon?

Ale graficy hajs dostają nie jako procent zysku ze sprzedaży, tylko jako ustaloną kwotę chyba.

Avatar
Konto usunięte
TheHunterMikiPL pisze:
To, że pisałem tak samo jak deadkiller, że można tak robić a później kupować pełną wersję, więc ten obrazek tu nie pasuje... Poza tym wstawiasz go już drugi raz. A nawet jeśli by ktoś nie kupował o w niektórych przypadkach bym to usprawiedliwił, bo spora część gier a zwłaszcza w Polsce jest w ciul droga. [...]


Czyli "help how do i oszczędzanie".

Ba, nawet nie oszczędzanie. Zdecydowaną większość gier można pozyskać po przecenie w sklepach internetowych typu Steam, GOG czy inne platformy dystrybucji cyfrowej. Jak na razie jedynie próbujesz usprawiedliwiać swoje piractwo.

Wkleiłem drugi raz te same dwa obrazki, bo drugi raz adwokatujesz korzystanie bez opłaty jak kompletny idiota, co można zauważyć we wcześniejszym poście:

TheHunterMikiPL pisze:
[...] Ale nie ma sensu wydawać hajsu na gry, które mogą ci się nie spodobać. Sprawa jest prosta: Piracisz grę.
Fajna: Kupujesz ją zgodnie z prawem i po zamieszaniu.
Głupia: Odinstalowywujesz ją i po zamieszaniu.
Chociaż piracenie gier i nie kupowanie ich, w ogóle a granie w nie ciagle też bym usprawiedliwił, bo w Polsce jest bida i do dupy ekonomia... [...]


Co tu dalej, hmm...

TheHunterMikiPL pisze:
[...] A twórcy mnie gówno obchodzą oni i tak śpią na forsie, podcierają się nią, rzygają i srają, więc nawet milion spiraconych wersji nie doprowadzi ich do bankructwa i ciul z tym, że powinni dostać za to hajs bo i tak już mają go dużo!! Oczywiście nie ma co piracić gier za 5 euro, a jeśli firma bankrutuje to wręcz nie wolno piracić... Ale np. twórcom gta by to nie zaszkodziło. [...]


W jednym zdaniu mówisz o wspieraniu małych twórców tanich gier, a w innym mówisz, że twórcy jako całokształt gówno cię obchodzą. Śmiesznie to wygląda.

"po co im pieniądze; mają ich dużo"
Rozumiem, że kradzież np. obrazu z galerii sztuki jest czynem kompletnie akceptowalnym, bo przecież mają dużo tych obrazów więc co im zrobi jeden mniej?

Zdjęcie użytkownika Konto usunięte w temacie [DYSKUSJA] Piracenie gier

Co kogo, kuźwa, obchodzi, czy dani twórcy mają dużo, czy mało pieniędzy? Koniec końców i tak pozyskałeś ich produkt bez opłaty. Niezależnie od "rozmiaru" twórcy, jesteś piratem. Nie uiściłeś ustalonej opłaty za dany produkt.
Za każdym razem gdy ktoś piraci produkt, twórca nie otrzymuje zapłaty. Jedna kopia GTA V spiracona, a nie kupiona? Take-Two Interactive jest 60 euro (wg platformy Steam) w plecy.
"Co z tego, oni mają miliony!"
I mimo tego bogactwa i tak nie dostali od ciebie pieniędzy. Według ciebie ich produkt nie jest wart zapłaty, nawet jeżeli przyjemnie się przy nim spędza czas.

Podsumowując: jesteś egoistą, apologetykiem kradzieży i hipokrytą.
Skończ waść, wstydu oszczędź.

Avatar opliko95
TheHunterMikiPL pisze:
Ale graficy hajs dostają nie jako procent zysku ze sprzedaży, tylko jako ustaloną kwotę chyba.
Tak. Jednak jeśli firma nie zarobi wystarczających pieniędzy, to taki grafik/programista/dźwiękowiec będą pierwszymi ofiarami tego...

Avatar mojlogin
opliko95 pisze:
Tak. Jednak jeśli firma nie zarobi wystarczających pieniędzy, to taki grafik/programista/dźwiękowiec będą pierwszymi ofiarami tego...

Nie, nie będą, producent gry wynajmuje odpowiednich grafików, programistów itp. I to od grafika zależy ile trzeba będzie za niego zapłacić. Przecież na coś idzie budżet gry. A pieniądze z gry idą tylko do producenta i wydawcy.

Avatar opliko95
Zastosowałem zbyt duże uproszczenie. Chodziło mi o to, że jeśli gra na siebie nie zarobi, to takie osoby będą pierwszymi do zwolnienia (mówię tu o tych "dużych korporacjach śpiących na forsie" - nie o małych firmach które wynajmują grafików "na chwilę").

Avatar
Konto usunięte
Okazja czyni pirata. Piractwo istnieje, bo ludzie mogą to robić i tyle. Dość nudny ten temat. Nastawienie ludzi się nie zmieni. Sama nie mam zamiaru płacić z 200 zł za grę, zaraz po tym jak kupiłam komputer za kilka tysięcy. Gdybym chciała płacić za gry, to zdecydowałabym się konsole.

Avatar opliko95
Looty pisze:
Sama nie mam zamiaru płacić z 200 zł za grę, zaraz po tym jak kupiłam komputer za kilka tysięcy
To tak jakbyś kradła baterie, bo kupiłaś ładowarkę... Albo kraść paliwo, bo masz samochód... Jeśli nie zamierzasz kupować gier za 200 zł, to po co ci komputer za kilka tysięcy? Dodatkowo nie trzeba przecież wydawać aż tyle - wciąż są gry tańsze i równie ciekawe...

Avatar TheHunterMikiPL
Martinz_ pisze:
Czyli "help how do i oszczędzanie".

Ba, nawet nie oszczędzanie. Zdecydowaną większość gier można pozyskać po przecenie w sklepach internetowych typu Steam, GOG czy inne platformy dystrybucji cyfrowej. Jak na razie jedynie próbujesz usprawiedliwiać swoje piractwo.

Wkleiłem drugi raz te same dwa obrazki, bo drugi raz adwokatujesz korzystanie bez opłaty jak kompletny idiota, co można zauważyć we wcześniejszym poście:



Co tu dalej, hmm...



W jednym zdaniu mówisz o wspieraniu małych twórców tanich gier, a w innym mówisz, że twórcy jako całokształt gówno cię obchodzą. Śmiesznie to wygląda.

"po co im pieniądze; mają ich dużo"
Rozumiem, że kradzież np. obrazu z galerii sztuki jest czynem kompletnie akceptowalnym, bo przecież mają dużo tych obrazów więc co im zrobi jeden mniej?

Zdjęcie użytkownika TheHunterMikiPL w temacie [DYSKUSJA] Piracenie gier

Co kogo, kuźwa, obchodzi, czy dani twórcy mają dużo, czy mało pieniędzy? Koniec końców i tak pozyskałeś ich produkt bez opłaty. Niezależnie od "rozmiaru" twórcy, jesteś piratem. Nie uiściłeś ustalonej opłaty za dany produkt.
Za każdym razem gdy ktoś piraci produkt, twórca nie otrzymuje zapłaty. Jedna kopia GTA V spiracona, a nie kupiona? Take-Two Interactive jest 60 euro (wg platformy Steam) w plecy.
"Co z tego, oni mają miliony!"
I mimo tego bogactwa i tak nie dostali od ciebie pieniędzy. Według ciebie ich produkt nie jest wart zapłaty, nawet jeżeli przyjemnie się przy nim spędza czas.

Podsumowując: jesteś egoistą, apologetykiem kradzieży i hipokrytą.
Skończ waść, wstydu oszczędź.

"moje" piractwo?? Aktualnie nie mam żadnych spiraconych gier na kompie...

Małych twórców, którzy dopiero zaczynają, lub mogą zbankrutować trzeba wspierać, ja osobiście wsparłbym twórców na pewno gdyby mi się podobała ich gra, nawet jeśli by nie bankrutowali ( no chyba, że kosztowała by 300 zł ). A jeśli twórca jest bogaty i ma w ciul kasy, to gówno mnie obchodzi czy dostanie pięć euro więcej czy mniej. I nie pisz, że pomyślało tak miliard osób, bo to właśnie tak jest, z tym, że nie jest to aż taka duża liczba osób i spora część też kupuje. Gówno rozumiesz. Kradzież prawdziwej rzeczy, a gry to co innego. Nie mówię, że można kraść wszystkie gry tak po prostu, bo tak nie można, ale nie jest to to samo co kradzież prawdziwej rzeczy.
Może i jest warta zapłaty, ale nie każdy może wydawać tyle hajsu na gry. Ja nie piracę tak drogich gier ( co ja pieprze, ja w ogóle nie piracę gier... ).

Avatar
Konto usunięte
opliko95 pisze:
To tak jakbyś kradła baterie, bo kupiłaś ładowarkę... Albo kraść paliwo, bo masz samochód... Jeśli nie zamierzasz kupować gier za 200 zł, to po co ci komputer za kilka tysięcy? Dodatkowo nie trzeba przecież wydawać aż tyle - wciąż są gry tańsze i równie ciekawe...

Mam inne widzenie na ten temat. Dla mnie te twoje porównania są nietrafne i pozbawione sensu. Nie po to ktoś kupuję samochód za porządne pieniądze, aby jeździć nim 50k/h. To samo tyczy się mojego widzenia na komputery i gry.

Avatar opliko95
Jednak by nim jeździć musi wciąż kupować paliwo... Oczywiście, to porównanie nie jest idealne, bo zakłada coś odwrotnego do sytuacji z programami - tam kupujesz komputer, by ci działały gry, a nie gry, by działał komputer. Więc jeśli nie chcesz kupować tych nowych gier za 200 zł, to po co ci komputer za kilka tysięcy...

Avatar KingsMax
Looty pisze:
Mam inne widzenie na ten temat. Dla mnie te twoje porównania są nietrafne i pozbawione sensu. Nie po to ktoś kupuję samochód za porządne pieniądze, aby jeździć nim 50k/h. To samo tyczy się mojego widzenia na komputery i gry.

Kupujesz drogi komputer by grać w gry, na które nie masz kasy, bo kupiłaś drogi komputer...
Idę kupić portfel za ostatnie pieniądze!!!

Avatar Dark_Dante
TheHunterMikiPL naprawdę musisz cytować całość wypowiedzi oraz OBRAZEK?

A kradzież to wciąż kradzież, nieważne, czy to gra, czy cukierek. Coś nie musi być materialne, żeby mogło być skradzione. Między innymi po to są nam potrzebne patenty. I dlatego rodziny muzyków dostają prawa do utworów przez jakiś czas po śmierci ich twórców. Książki i obrazy/zdjęcia też są podjęte ochroną.

Avatar opliko95
Dark_Dante pisze:
. Książki i obrazy/zdjęcia też są podjęte ochroną.
Tak dodam, że (przynajmniej książki) w Polsce chronione są prawem autorskim przez 70 lat od śmierci autora.

Avatar
Konto usunięte
TheHunterMikiPL pisze:
"moje" piractwo?? Aktualnie nie mam żadnych spiraconych gier na kompie...

Małych twórców, którzy dopiero zaczynają, lub mogą zbankrutować trzeba wspierać, ja osobiście wsparłbym twórców na pewno gdyby mi się podobała ich gra, nawet jeśli by nie bankrutowali ( no chyba, że kosztowała by 300 zł ). A jeśli twórca jest bogaty i ma w ciul kasy, to gówno mnie obchodzi czy dostanie pięć euro więcej czy mniej. I nie pisz, że pomyślało tak miliard osób, bo to właśnie tak jest, z tym, że nie jest to aż taka duża liczba osób i spora część też kupuje. Gówno rozumiesz. Kradzież prawdziwej rzeczy, a gry to co innego. Nie mówię, że można kraść wszystkie gry tak po prostu, bo tak nie można, ale nie jest to to samo co kradzież prawdziwej rzeczy.
Może i jest warta zapłaty, ale nie każdy może wydawać tyle hajsu na gry. Ja nie piracę tak drogich gier ( co ja pieprze, ja w ogóle nie piracę gier... ).


Jak na kogoś, kto "nie piraci gier", dosyć mocno bierzesz do siebie adwokatowanie piractwa. Poza tym, czemu poczułeś potrzebę wspomnienia o tym więcej niż raz? :^)

Twórców należy wspierać niezależnie od ich statusu w przemyśle. Jeżeli myślisz, że wielka firma tworząca gry i małe studio tworzące gry zasługują na różny szacunek (i różne traktowanie pod względem kupowania produktów) ze względu na rozmiar, a nie jakość ich produktów, to jesteś najzwyklejszym głupcem.

I będę pisał o tych metaforycznych miliardach osób. Pisali inni, będę pisał i ja, bo tak właśnie działa piractwo. Dowolne ilości osób (niekoniecznie miliardy) pobierające produkt bez opłaty (bez uwzględnienia test-driverów) to zawsze stracony pieniądz, którego twórca nigdy nie zobaczy.

ALE NAJLEPSZA CZĘŚĆ TEGO POSTA:

TheHunterMikiPL pisze:
[...] Gówno rozumiesz. Kradzież prawdziwej rzeczy, a gry to co innego. Nie mówię, że można kraść wszystkie gry tak po prostu, bo tak nie można, ale nie jest to to samo co kradzież prawdziwej rzeczy. [...]


>GRY WIDEO NIE SĄ PRAWDZIWE.

Zdjęcie użytkownika Konto usunięte w temacie [DYSKUSJA] Piracenie gier

Żarty na bok - rozumiem, że kradzież rzeczy niematerialnej to nie to samo co kradzież rzeczy materialnej? To, że świata gry i historii w niej zapisanej nie można fizycznie dotknąć własnymi rękami, nie znaczy jeszcze, że zyskując je bez opłaty nie popełniasz przestępstwa.

To jak? Chcesz dalej krzyczeć że masz rację i wybluzgiwać innych z nadzieją że się zamkną? :^)

Avatar
Konto usunięte
Normalnie nie popieram piractwa, ale ważne słowa:
Jeśli chcesz spiratować jakąś grę od EA to rób to do woli. Internet będzie ci wdzięczny, że przyczyniasz się do bankrutowania tego sh*tu.

Avatar Dark_Dante
qbus371 pisze:
Jeśli chcesz spiratować jakąś grę od EA to rób to do woli.


Spokojnie, panie Hitler! Ja wciąż czekam na Mass Effect: Andromeda.

Avatar
Konto usunięte
Martinz_ pisze:


Jestem prawie stuprocentowo pewny, że twoje punkerstwo którym obnosisz się na profilu to tylko wymówka dla bycia chamem :^)



Ale Ty wiesz, że ja nie jestem punkiem co nie?
Wręcz przeciwnie. Jestem skinem.
A chamstwa nigdy nie kryłem i kryć nie będę, nie boli mnie taka uwaga.

Avatar
Konto usunięte
pawlo55 pisze:
Ale Ty wiesz, że ja nie jestem punkiem co nie?
Wręcz przeciwnie. Jestem skinem.
A chamstwa nigdy nie kryłem i kryć nie będę, nie boli mnie taka uwaga.


O tyle lepiej - przynajmniej te kolejne n postów wypełni jedna kłótnia zamiast dwóch :^)

Avatar
Konto usunięte
Nie mam zamiaru o nic się z Tobą kłócić.
Jeśli chodzi o mnie, to ja w pełni akceptuję stan rzeczy. Są myśliciele, którzy zarabiają pracą swojej głowy reprezentując przy tym wysoki poziom kultury i są tacy jak ja, którzy zarabiają przy pomocy siły fizycznej będąc chamami. Mi to odpowiada :^)

Ofc. nie każdy kto zarabia pracując fizycznie jest chamem, to takie niemiłe zaszufladkowanie w celu skrócenia myśli.

Avatar mojlogin
Czasami jednak piraci mają lepiej niż Ci, którzy chcą legalnie kupować gry.
Przykład ? GTA IV

Ten kto kupił musiał się męczyć z Games for Windows Live [*], a pirat wkleił cracka i grał sobie swobodnie.

Takich przykładów jest więcej.

Avatar
Konto usunięte
mojlogin pisze:
Czasami jednak piraci mają lepiej niż Ci, którzy chcą legalnie kupować gry.
Przykład ? GTA IV

Ten kto kupił musiał się męczyć z Games for Windows Live [*], a pirat wkleił cracka i grał sobie swobodnie.

Takich przykładów jest więcej.


No, nie powiedziałbym, że piraci mieli z Czwórką tak gładko...

Avatar
Konto usunięte
mojlogin pisze:

Ten kto kupił musiał się męczyć z Games for Windows Live [*], a pirat wkleił cracka i grał sobie swobodnie.

Ten co kupił, może sobie robić z tymi plikami co chce (cracki instalować także), ale tylko na jednym komputerze.

Avatar mojlogin
Martinz_ pisze:
No, nie powiedziałbym, że piraci mieli z Czwórką tak gładko...

Jak nie umie się prawidłowego cracka zainstalować to tak się ma.

Avatar TheHunterMikiPL
Martinz_ pisze:
Jak na kogoś, kto "nie piraci gier", dosyć mocno bierzesz do siebie adwokatowanie piractwa. Poza tym, czemu poczułeś potrzebę wspomnienia o tym więcej niż raz? :^)

Twórców należy wspierać niezależnie od ich statusu w przemyśle. Jeżeli myślisz, że wielka firma tworząca gry i małe studio tworzące gry zasługują na różny szacunek (i różne traktowanie pod względem kupowania produktów) ze względu na rozmiar, a nie jakość ich produktów, to jesteś najzwyklejszym głupcem.

I będę pisał o tych metaforycznych miliardach osób. Pisali inni, będę pisał i ja, bo tak właśnie działa piractwo. Dowolne ilości osób (niekoniecznie miliardy) pobierające produkt bez opłaty (bez uwzględnienia test-driverów) to zawsze stracony pieniądz, którego twórca nigdy nie zobaczy.

ALE NAJLEPSZA CZĘŚĆ TEGO POSTA:



>GRY WIDEO NIE SĄ PRAWDZIWE.

Zdjęcie użytkownika TheHunterMikiPL w temacie [DYSKUSJA] Piracenie gier

Żarty na bok - rozumiem, że kradzież rzeczy niematerialnej to nie to samo co kradzież rzeczy materialnej? To, że świata gry i historii w niej zapisanej nie można fizycznie dotknąć własnymi rękami, nie znaczy jeszcze, że zyskując je bez opłaty nie popełniasz przestępstwa.

To jak? Chcesz dalej krzyczeć że masz rację i wybluzgiwać innych z nadzieją że się zamkną? :^)

Należy wspierać każdych twórców, ale mali bardziej potrzebują tego, a duże firmy trudniej wesprzeć, bo więcej trzeba wydać na to wsparcie.
Pisałem, że piractwo jest złe i takie tam, ale to nie do końca to samo co kradzież normalnej rzeczy. Żeby ci było łatwiej zrozumieć napiszę ci porównanie: To tak jakbym powiedział, że zabicie żaby dla zabawy to nie do końca to samo co zabicie człowieka dla zabawy. Rozumiesz już?
Zawsze miałem, mam i zawsze będę miał rację!!!! I będę to wykrzykiwał!!! Ale nie bluzgam...

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku