Stacja kosmiczna "Nadzieja"

Avatar Kuba1001
Właściciel
Obudziło Was pukanie, po czym drzwi się otworzyły i ktoś wrzucił Wam posiłek, po jednej racji żywnościowej i butelce wody na głowę.

Avatar korobov
Schował to sobie na później.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Schowałeś sobie, ale reszta dobrała się do tego od razu.

Avatar korobov
-Nie wiadomo, czy będziemy mieli więcej... Zachowajcie sobie trochę... ( i mówi tak głównie dlatego, żę w jego eksadrze nie istaniało coś takiego, jak logistyka).

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Na później? - zapytał z niedowierzaniem jeden z pilotów.
- Może nie być żadnego "później." - dodał drugi.

Avatar korobov
-Bądźmy dobrej myśli. Jeden z moci kolegów z Akademii, niech mu ziemia lekką będzie, wysnuł teorię, że jeżeli ktoś naprawdę mocno o czymś myśli, to się to wydarzy. I oczywiście został zastrzelony ze względu na to, że został posądzony o sprzyjanie Jedi. Mnie mogliby posądzić o bycie...

Avatar Kuba1001
Właściciel
- My mamy dwie opcje: Albo nas zastrzelą, albo będziemy tu siedzieć do końca życia. - mruknął jeden z pilotów.
- Albo nas zastrzelą. - uzupełnił.

Avatar korobov
-Albo wyślą nas do karnej kompanii, czyli na jedno wychodzi...

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Chyba przed pluton egzekucyjny.

Avatar korobov
-E, potrzebują żołnierzy, to byłaby strata pocisków...

Avatar Kuba1001
Właściciel
- To mogą nas wyrzucić ze stacji, bez skafandrów. - dodał kąśliwie inny.

Avatar korobov
-Aż tak okrutnie się z więżniami raczje nie obchodzą. Imperium, tak, Rebelia, nie sądzę...

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Rebelia nie jest taka humanitarna, szefie.

Avatar korobov
-Kiedy zosttałem zestrzelony nad Yavinem IV, a raczej zrzucony prze ekspolzje Gwiazdy, spadłem w dżungli. Uderzyłem się w gałąź i staciłem przytomność. Gdy się ocknąłem, byłem w jednym z szpitali Rebelii. Pomogli mi wyzdrowieć, a mogli mnie zabić, kiedy wisiałem na drzewie.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- A kto powiedział, że wszyscy są tacy?

Avatar korobov
-Ta, zawsze są wyjątki, ale bądźmy dobrej myśli wiara...

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Dobre myśli nie zatrzymają strzału z miotacza.

Avatar korobov
-Nigdy nic nie wiadomo.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Wiadomo, że mamy przesrane.

Avatar korobov
-Nie należy popadać w pesymizm.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Jestem realistą, nie pesymistą. - powiedział ze wzruszeniem ramion i skończył racje żywnościową.

Avatar korobov
-Ale i tak uszy do góry.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Prychnął, i z braku szerszych perspektyw, poszedł spać.

Avatar korobov
A on wykorzystał ten czas na trening Mocy.

Avatar Kuba1001
Właściciel
To też dobry sposób by zabić czas.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Więc trenujesz.

Avatar korobov
TRenuje dalej, aż nie poczuje, żę ktoś się na niego patrzy.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Wszyscy śpią, więc raczej nie będą patrzeć.

Avatar korobov
Tak czy siak trenuje. Stara się wniknąc w myśli kogoś, by je poznać...
//Losuj.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Mandalorianin myślał o chlebie, smażonych jajkach i wielkim kawale tłustej, podsmażonej nerfiny.

Avatar korobov
Przesuwa się na kolejnego.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Mógłbyś wyczytać jego myśli, ale nagle drzwi się rozsunęły i pojawili się trzej żołnierze Sojuszu, którzy byli tu już wcześniej.

Avatar korobov
Spojrzał się na nich, po czym bez słowa wstał. W wzroku nie ma niczego, tylko pustka. Nauczył się tego, by oficerowie nie czepiali się, żeby go wysłać na "dodatkowe szkolenie".

Avatar Kuba1001
Właściciel
Pozostali też chcieli wyjść, ale strażnicy dali im do zrozumienia, że idziesz tylko Ty.

Avatar korobov
Więc wyszedł. Nie okazywał emocji, po czym poszedł za nimi.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Znów prowadzili Cię w kierunku hangaru.

Avatar korobov
Idzie więc dalej w tamtą stronę, niepewny swojego losu. W takich momentach jego kombinezon waży chyba z TIE-ia.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Stał tam oficer, mechanik i pięciu żołnierzy z długimi miotaczami.

Avatar korobov
Czyli pluton...
Idzie dalej z pustą miną.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Bezceremonialnie ustawiono Cię pod ścianą, a żołnierze szykują swoje długie karabiny.

Avatar korobov
Patrzył się w ich oczy. Po czym Moc skierował, by odczytać mysli mechanika.
-Powiedzcie siostrze, że umieram niewinny. I nie żałuję czegoś, czego nie zrobiłem.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Przygotować się! - zagrzmiał oficer, a żołnierze przygotowali karabiny.
- Cel! - dodał, a pluton wycelował w Twoją klatkę piersiową.
- Ognia! - wrzasnął na ostatek, a blasterowa salwa przecięła powietrze.
Jednak Ciebie nie dosięgnęła nawet jedna wiązka. Nie, cały oddział nie chybił. Wręcz przeciwnie: Wszystkie strzały dosięgnęły celu.
Mechanik leżał bez życia na podłodze, z klatką podziurawioną przez strzały i twarzą wykrzywioną grymasami przerażenia, bólu i, przede wszystkim, zaskoczenia.

Avatar korobov
Spojrzał się zaskoczony na nich, na mechanika, po czym z śmiertelną powagą dodał.
-Jak na to wpadliście?

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Mamy swoje sposoby. - odparł wymijająco oficer, ale zastrzegł pospiesznie: - Jednak nie myśl, że teraz stuprocentowo Ci zaufamy.

Avatar korobov
-Oczywiście sir. A tego tu mechanika mogę kopnąć w jaja, tak z czystej satysfakcji...

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Zezwalam.

Avatar korobov
I kopnął go z całej siły w jaja.
-Nie będzie Palpatine pluł nam w twarz, ni dzieci nam szturmowił!!!

Avatar Kuba1001
Właściciel
Po tej deklaracji trup został zabrany z hangaru.

Avatar korobov
-Pie**oloni sziedy IW, czasem mam ich dosyć, a tekże ich wściubstwa. Patrzysz, czy aby na pewno dostałemś TIE-ia, a tu wyłazi taki jeden z silnika jonowego, a drugi z baku...

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Kuba1001
Właściciel: Kuba1001
Grupa posiada 5142 postów, 33 tematów i 9 członków

Opcje grupy Azis - Star ...

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Azis - Star Wars [PBF]