Podróż przez piaski była długa..szczególnie uciążliwa że musiałeś iść a ten który cię prowadził był na koniu..jednak piaski wydawały się rajem kiedy dotarłeś na lodowate stoki gór Starogrodzkich..
Po jakimś czasie dostrzegłeś nawet miasto..a raczej to co z niego zostało - ruiny otoczone krasnoludzkimi namiotami i umocnieniami..widocznie knypki powoli odbudowywały to co kiedyś należało do nich samych. Gdy tak oglądałeś się wokół dostrzegłeś daleko przed sobą sporą karawanę ludzi - na wozie siedział człowiek z kuszą a wokół niego szło jakichś sześciu innych..to mogła być twoja okazja..bowiem jechali w waszą stronę a wy w ich.
