Kuźnia w Cintrze

Avatar
Konto usunięte
Zapytała się również szeptem, bezszelestnie podchodząc do mężczyzn.
-O czym szepczecie?

Avatar
Michaelpl03
- Woli Pan, żeby ktoś go Panu ukradł i już nie oddał? Jeśli mi go Pan odda, to go Panu zwrócę...

Avatar
Konto usunięte
-Hmm...
Zastanowił się.
-Dobra, ale nie dam go za darmo. Daj mi coś równie cennego w zastaw.

Avatar
Konto usunięte
-O co do cholery chodzi?!
Patrzy się pytającym wzrokiem na Michała.

Avatar
Michaelpl03
- Hm... Co mógłbym Ci dać?
*Zwrócił się do "bezimiennej"*
- Chodzi o gildię złodziei, którą chcę zniszczyć...

Avatar
Konto usunięte
Jej oczy się zaświeciły z zachwytu.
-Mogę z tobą? Proszeproszeprosze!
Spojrzała na kowala.
-Mogę ci coś dać w zamian za ten pierścionek.

Avatar
Michaelpl03
- Wolałbym nie...

Avatar
Konto usunięte
-Co nazywasz pierścionkiem, gówniaro?
Zbulwersował się kowal.

Avatar
Michaelpl03
- Spokojnie!

Avatar
Konto usunięte
Erykhit pisze:
-Co nazywasz pierścionkiem, gówniaro?
Zbulwersował się kowal.

-O Boże, jaki czepialski... Za ten sygnet.
Zaśmiała się.
-I mam więcej lat niż zwykła gówniara.

Avatar
Konto usunięte
-Dobra, więc co dasz mi w zastaw?
Zaciekawił się.

Avatar
Konto usunięte
Zamyśliła się.
-A ile to-to jest warte? Mogę ci dać wiele drogocennych rzeczy.

Avatar
Konto usunięte
-Bardzo wiele, nie wiem czy Cię nawet stać.
Zadarł nosa.

Avatar
Michaelpl03
- Ahhh... Będziecie negocjować?!

Avatar
Konto usunięte
-Założymy się? Gadaj ile.
Uniosła brwi.

Avatar
Michaelpl03
*Zaczął walić głową o ścianę*

Avatar
Konto usunięte
-Bez ociągania... Pięć tysięcy.
Rzekł z powagą.

Avatar
Michaelpl03
*Odwrócił się*
- CO?! Pięć tysięcy za sygnet?!

Avatar
Konto usunięte
-A co myślałeś, bystrzaku?
Rzekł z nutką ironii.

Avatar
Konto usunięte
-5 tysięcy? Za takie coś? Paaaanieeee...
Ściągnęła swoją torbę i wyciągnęła stamtąd skórzany mieszek (chwilowo umknęła mi nazwa tego-tego).
-Masz i dawaj ten sygnet.

Avatar
Konto usunięte
-Pięć ni mniej, ni więcej. To ja tutaj dyktuje warunki. Jak się nie podoba to wynocha mi stąd. Smith!
Zaczął wołać swojego ucznia.

Avatar
Konto usunięte
Prychnęła.
-Trzymaj pan. Równe 5 tysięcy, może więcej. Nie chce mi się liczyć. Ale dostajesz to w zastaw. Jak zauważę, że dukatów jest mniej...
Zrobiła efektowną pauzę.
-Chyba, że nie oddamy sygnetu. Wtedy są twoje.

Avatar
Michaelpl03
- Rozumiem, że za pomoc, musisz iść ze mną?

Avatar
Konto usunięte
Pokiwała głową.
-Hej. Nawet w zaświatach 5 tysięcy piechotą nie chodzi.

Avatar
Konto usunięte
-Pięć w zastaw i tysiąc dla mnie.
Powiedział poważnie.

Avatar
Michaelpl03
- Zrozum, że gdy nam oddasz ten sygnet, to nikt Ci go nie ukradnie!

Avatar
Konto usunięte
Wyciągnęła jeszcze jeden mieszek (no jak to się ku*wa nazywało?!)
-Masz i się zamknij.
Zwróciła się do Michała.
-To co, idziemy?

Avatar
Michaelpl03
Zagrajmerka pisze:
Wyciągnęła jeszcze jeden mieszek (no jak to się ku*wa nazywało?!)
-Masz i się zamknij.
Zwróciła się do Michała.
-To co, idziemy?

(Sakwa!)

Avatar
Konto usunięte
//sakiewka
-Przejęzyczyłem się. Chciałem powiedzieć dwa tysiące.

Avatar
Konto usunięte
-D-Dwa?
Z psychicznym uśmiechem odwróciła się do kowala.
-Nie. Masz sześć tysięcy. Wystarczy ci. Więc oddaj mi sygnet po dobroci, albo nie będzie tak wesoło.
//Dzięki .-. Skleroza, radość nie starość.

Avatar
Konto usunięte
-Grozisz mi? Liczę do dziesięciu i masz się stąd wynosić, gówniaro. 10...9...8...

Avatar
Konto usunięte
-Hm? Co ja ci mówiłam o gówniarze? Oddasz ładnie pierścionek?
Wyciągnęła rękę.

Avatar
Michaelpl03
- Spokój!

Avatar
Konto usunięte
-Grozisz, duchu? Na wojnie walczyłem z orkami, trollami, goblinami, nieumarłymi i z wszelakim plugastwem. Byłem dwa razy śmiertelnie ranny. Nie zastraszysz mnie! Wyjdziesz po dobroci, czy...
Przerwał.

Avatar
Konto usunięte
Wdech, wydech.
-Jeszcze jeden tysiąc, tak?

Avatar
Konto usunięte
-7...6...5...

Avatar
Konto usunięte
Wyciąga jeszcze jedną sakwę.
-Masz, a teraz sygnet.

Avatar
Konto usunięte
-Tylko go nie zgubcie, bo nogi z dupy...
Przeliczywszy uprzednio dukaty w sakiewce, oddał Michałowi sygnet.

Avatar
Konto usunięte
Prychnęła.
-Nawet jeśli, to nasze nogi jednak pozostaną na miejscu.
Wyszła

Avatar
Michaelpl03
- W końcu... Do widzenia!
*Wychodzi*

Avatar
Michaelpl03
*Wchodzi*
- Dzień dobry... Przepraszam, ale nie udało mi się... Nie mam już Pana sygnetu... Wszystko przez głupi zbieg okoliczności...

Avatar
Konto usunięte
Kowal wykuwał kolejny miecz. Był bardzo zadowolony z dzisiejszego dnia. Z uśmiechem rzekł:
-Wiedziałem, że coś się z nim stanie. Mi zresztą to się podoba. Siedem tysięcy do przodu.

Avatar
Michaelpl03
- Ale i tak wiem, że zyskał Pan na tym sygnecie...

Avatar
Konto usunięte
-Dokładnie sześć tysięcy osiemset.
Zaśmiał się.
-Jakbyś go znalazł, to możesz wziąć sobie.

Avatar
Michaelpl03
- Robi Pan rzeczy z drewna?

Avatar
Konto usunięte
-Zależy co masz na myśli mówiąc drewna. Tarcze owszem, robię.

Avatar
Michaelpl03
- A drewniane krzyże?

Avatar
Konto usunięte
-Wiesz, mam dzisiaj dobry humor więc zrobię Ci za darmo. Przyjdź za godzinę.

Avatar
Michaelpl03
- Dziękuje, ale czy mógłby Pan jeszcze dodać ostrą stalową końcówkę do samoobrony?

Avatar
Konto usunięte
-Eh... No dobra.
Rzekł kowal.
-Coś jeszcze?

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku