Lochy Cintry

Avatar
Michaelpl03
- Bez niego raczej powinieneś siedzieć w celi... Celniku - Lepiej żebyś go znowu zamknął...

Avatar
Konto usunięte
//Celnik? Wut?
Klucznik zamknął ponownie Sagramore'a w celi.
-Powiedz swojemu Andre, że nie nazywam się Sonofmoone, tylko Sagramore!

Avatar
Michaelpl03
- Dobra... Może wrócę tu z WIĘCEJ WARTYM papierkiem...
*Poszedł do Andre*

Avatar Arozeix
*Wchodzę do lochu*
-Pozwiedzam aż kogoś spotkam :)

Avatar
Michaelpl03
*Wchodzi, pokazuje klucznikowi list i mówi*
- Proszę wypuścić więźnia o imieniu Sagramore.

Avatar
Konto usunięte
Klucznik podszedł ponownie do celi więźnia, otworzył ją.
-Najpierw list.
Rzekł Sagramore nie wychodząc z celi.

Avatar
Michaelpl03
*Podał Sagramore'owi list*

Avatar
Konto usunięte
Więzień zaczął go czytać.
-Podpis zarządcy lochów jest... prokuratora także... pieczątka królewska też...
Przerwał.
-No, w końcu widać, że Andre się postarał. Dobra, mów czego ode mnie chcesz?
Zwrócił się do Michała.

Avatar
Michaelpl03
- Kim jest Belieus?

Avatar
Konto usunięte
Spojrzał się na klucznika.
-Nie tutaj, aniele. Chciałbym zachować dyskrecję. Rozumiemy się?

Avatar
Michaelpl03
- Tak. Ale jak nie tutaj, to gdzie?

Avatar
Konto usunięte
-A komu przekazujesz treść naszej rozmowy?

Avatar
Michaelpl03
- A jak sądzisz?

Avatar
Konto usunięte
-Ty już najlepiej to wiesz. Prowadź do tego swojego "Ądrę".

Avatar
Michaelpl03
*Poszedł razem z Sagramore do Andre*

Avatar
Konto usunięte
Przychodzą strażnicy, wraz z Edwardem. Wrzucają go do jednej z cel lochów.

Avatar
Konto usunięte
-Strażniku chodź tu na chwilę kajdany mi się poluzowały

Avatar
Konto usunięte
- Złóż zażalenie do prokuratury - zaśmiał się. - Siedź cicho i nie marudź!

Avatar
Konto usunięte
-...<przełożył ręce do przodu i udusił strażnika>-Dawaj te klucze <zabiera klucze i wyrzuca kajdany>
//AFK

Avatar
Konto usunięte
//Wróciłem
-Nikogo tu nie ma <bierze swoje rzeczy i ucieka z Cintry>

Avatar
Konto usunięte
//Co? Większego kokszenia wymyślić się nie dało?

Avatar
Konto usunięte
Erykhit pisze:
//Co? Większego kokszenia wymyślić się nie dało?

//Dało

Avatar
Konto usunięte
kuba1231232003 pisze:
//Dało

//To może ja zaraz napisze, że trafiła Ciebie jakaś zbłąkana strzała, która była zatruta?

Avatar
Konto usunięte
( no to może zacznę w lochach)
Do lochu strażnik wrzucił młodą kobietę. Szamankę która błąkała się po ulicach. Miała rozległą ranę na ramieniu, zabrano jej torbę, więc nie mogła się wyleczyć.

Avatar
Konto usunięte
- Kto to ma być? - zapytał strażnik, drugiego.
- Jakaś przybłęda, mówi, że szamanką jest. Co ludziom się w głowie porobiło? Szamanką zachciało się być, pewnie jakaś wariatka, mieliśmy tutaj nie dawno podobną do niej.
- Psychiczna, znaczy?
- A jak sądzisz?

Avatar
Konto usunięte
//se popacze

Avatar
Konto usunięte
- Psychiczna? - zapytała wstając szamanka. Zachwiała się i chwyciła za ramie. - Jak śmiesz obrażać kapłankę starej religii.

Avatar
Konto usunięte
//xD

Avatar
Konto usunięte
- Starej religii? Stan, jak mówiłem - psychiczna.

Avatar
Konto usunięte
//i pojazd :D

Avatar
Konto usunięte
- Tacy jak wy nie zrozumieją. - rzekła upadając na kolana. Ramie zaczęło ją strasznie boleć. - Proszę oddajcie mi moją torbę...mam tam leki...

Avatar
Konto usunięte
- Pewno psychotropowe - zaśmiał się Stan. - Albo jakiś dobry narkotyk, niech no spojrzę - otworzył torbę szamanki.

Avatar
Konto usunięte
//nie ma co robić więc włączam się w innego strażnika
Przychodzi inny strażnik, pyta się dwóch strażników
-Za co siedzi?

Avatar
Konto usunięte
Gdy strażnik otworzył torbę ujrzał tam zioła i mikstury lecznicze, lecz nagle z torby wyskoczył wilk. Duch imieniem Sego, który staną w obronie swej pani.

Avatar
Konto usunięte
-Co to jest?!
Strażnik wyjął swój miecz

Avatar
Konto usunięte
- Sego ... - rzekła słabnąc

Avatar
Konto usunięte
Strażnicy rzucili się na niego ze swoimi mieczami

Avatar
Konto usunięte
- Zaszlachtować go jak wieprza - ryknął Stan.

Avatar
Konto usunięte
Jednak Sego walczył dzielnie. Był oddany swojej pani. Zgrabnie unikał ciosów niezorganizowanych strażników.

Avatar
Konto usunięte
Drugi szarżował na wilka lecz poślizgnął się i upadł

Avatar
Konto usunięte
- Cholera! Trafił mnie! - rzekł Stan. - Osłaniajcie mnie!

Avatar
Konto usunięte
Po chwili Sego rzucił się w odwecie na jednego z nich!

Avatar
Konto usunięte
Strażnik obok wykorzystał to i uderzył wilka mieczem lecz nie zadał mocnych obrażeń

Avatar
Konto usunięte
Sego pokazał kły. Miał ochotę je wbić w grube cielsko Stana.

Avatar
Konto usunięte
Zbychu osłaniał Stana trzymając miecz w ręku

Avatar
Konto usunięte
- Straż! Pomocy! Osłaniajcie mnie, do cholery! Osłaniajcie! - krzyczał jak opętany.

Avatar
Konto usunięte
Zza rogu biegło dwóch strażników pomagającym Zbychowi osłaniać Sama

Avatar
Konto usunięte
Sego walczył tylko po to aby dać czas szamance. Ta wykorzystując zaklęcie rozwaliła kraty. Nadal jednak była słaba i każdy ruch sprawiał jej ból.

Avatar
Konto usunięte
- Barghest - krzyczał wystraszony.

Avatar
Konto usunięte
-Tak?

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Rafiki_4
Właściciel: Rafiki_4
Grupa posiada 9710 postów, 72 tematów i 103 członków

Opcje grupy Fantastyka i...

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Fantastyka i magia