KeSia4321 pisze:
<hmmm> A może ją teleportuj do nas i odżyw?
Nie mogę ci tego tak łatwo wytłumaczyć. Gdybym mógł to zrobił bym to.
KeSia4321 pisze:
<hmmm> A może ją teleportuj do nas i odżyw?
TimeOfMy pisze:
Nie mogę ci tego tak łatwo wytłumaczyć. Gdybym mógł to zrobił bym to.
saskacz pisze:
serio tak myślisz? kiedyś go uratowałem i podpisałem z nim pakt, że kiedy odrodze się w następnym wcieleniu, będe wiedźminem! ale on powiedział że sprowadzi jedną dusze którą zapragne! więc teraz pytanie...chciałbyś żeby jej dusza wróciła? wróce o północy(czyli w realu jutro o 18.00) wtedy masz mi powiedzieć czy chcesz żeby jej dusza wróciła! <znika>
KeSia4321 pisze:
<hmm> Spróbuj.
TimeOfMy pisze:
<teleportuje go tu>ku*w* ty myślisz że to takie łatwe?
saskacz pisze:
<uderza go z pięści w twarz> zamknij ryj! jak chcesz moge zrobić to nawet teraz! i tak! to jest banalne! chcesz żebym ją sprowadził?
TimeOfMy pisze:
<daje mu prosto w ryj>Nie to nie jest banalne! Nigdy tego nie robiłeś i myślisz że to takie banalne!
saskacz pisze:
idioto! przecierz ci mówiłem że znam śmierć! jesteśmy kumplami od mojego urodznia! jesteś taki głupi czy tylko udajesz że nie rozumiesz!
saskacz pisze:
idioto! przecierz ci mówiłem że znam śmierć! jesteśmy kumplami od mojego urodznia! jesteś taki głupi czy tylko udajesz że nie rozumiesz!
TimeOfMy pisze:
Tak to po cholere się próbowaliście zabić?
TimeOfMy pisze:
To nie chodzi o znajomości! Zwykłą procedura jest w ch*j trudna! Ty myślisz że on pstryka palcami i odrazu udało się? Zresztą to że Marcelina była wampirem to też utrudnia procedurę.
saskacz pisze:
ja sie nie chciałem zabić, a ona? w ch*j nwm po co!
.
a twoje gadanie mnie gówno, ku*wa obchodzi! chcesz żebym ją sprowadził czy żeby tkwiła tam po koniec świata!
TimeOfMy pisze:
<wbija mu palec w koszule pod szyją>Uważąj na słowa gnoju. Jeśli masz zamiar chociaż spóbować to nie będę tu kuffa czekał.
saskacz pisze:
<daje mu z dyni> najpierw sie opanuj! potem pójdź do psycholoha lub psychiatry a potem wróć z zaświadczeniem od dr. House'a! <wyjmuje dziwny miecz><robi zamchnięcie><otwiera się portal> jutro powinienem wrócić z jej duszą.... narazie! <wchodzi do portalu><portal się zamyka><idzie w strone zamku śmierci>
TimeOfMy pisze:
<teleportuje się do niego>Nawet ku*wa nie wiesz jak mnie korci by wypróbować na tobie pięciu punktów.<leci do zamku>
saskacz pisze:
<zatrzymuje go><trzyma za koszule><dociska do skały> posłuchaj uważnie! to jest moja rozmowa! przy dobrym farcie uda mi się nawet zaraz to zrobić! ty się w to nie mieszaj bo możesz nas wszystkich pozbawić życia! słyszysz! <rzuca go na ziemie> wracaj do kaczmy bo poprosze śmierć by tobie też odebrała dusze! <idzie do zamku>
TimeOfMy pisze:
<podchodzi do niego><podnosi go za koszulę>Ja jestem Mrocznym Kosiarzem. Nie mam zamiaru siedzieć w karczmie kiedy Marcelina jest w tym cholernym świecie.<rzuca nim o ziemie>
KeSia4321 pisze:
[tymczasem w karczmie]
Hm... Może by tak wodki się napić?Ale nie ma tego w baru... Hm<wchodzi do pokoju Marceliny> <myśli> za**bisty pokój ma. Może tu ma wódkę...? <szpera po jej rzeczach>
saskacz pisze:
Gnojku! Grzeczniej bo tego nie zrobię! <wtaje> a gówno mnie obchodzi kim jesteś! <idzie dalej><po chwili docierają do zamku><widzi czerwony i pomarańczowy kamień><klepie kilka razy w czerwony potem w pomarańczowy i raz w obydwa naraz><nagle dzwi sie otwierają> smierć! To na! Gerald!
-wejdź geraldzie....
<wchodzi z marshallem>
- kim jest twój towarzysz..
-to mój kolega, ale nie jestem tu po to...chodzi o to co było 342 lata temu...
-obietnica?
- dusza jego dziewczyny, marceliny
- napewno ona?
-tak.
-dobrze...<smierć wystawia rękę do góry, w jego ręku pojawia sie z duszą> wiesz co z tym zrobić?
-tak
-no to kolejna obietnica?
-jutro
-<smierć odsyła ich do karczmy>
saskacz pisze:
<podchodzi do marceliny> ehh...czas ją wskrzesić....
TimeOfMy pisze:
<widzi co robi Connor><Connor słyszy w głowie>Możesz nie szperać do jasnego grzyba w jej rzeczach!?
KeSia4321 pisze:
<odpowiada> Mi kiedyś pozwoliła szperać w jej rzeczach.
TimeOfMy pisze:
<patrzy na Geralda>Stary wybacz za moje zachowanie.
saskacz pisze:
Spoko, rozumiem ze za nią tesknisz...<kładzie kule z jej duszą na jej ciele><dusza wychodzi z kuli i wlatuje do ciała><marcelina oddycha ale jest nie przytomna> za jakieś 10 minut sie obudzi...ale chce coś w zamian Marshall...
KeSia4321 pisze:
<odpowiada>Zanim cię poznala
TimeOfMy pisze:
Co? <patrzy na Marcelinie>
TimeOfMy pisze:
<odpowiada>Zresztą walić to...
saskacz pisze:
Teraz nic....ale podpisz ze mną pakt....coś za coś...ja swoje zrobiłem...kiedy będę coś chciał...zgodzisz sie <śmieje sie>
KeSia4321 pisze:
<odpowiada> Wszystko walisz! <szpera w rzeczah i znajduje 20000 różnych broni palnej i mieczy itp. > <dziwi się> Łał.
TimeOfMy pisze:
<Odpowiada>Wiesz ja nie jestem pewien czy nadal by chciała żebyś grzebał w jej rzeczach.
KeSia4321 pisze:
Pf! Nic się nie stanie! Ona mi ufa i powiedziała że moge grzebać!
TimeOfMy pisze:
<odpowiada>Tylko niczego nie rozwal przy okazji.
TimeOfMy pisze:
<mówi do niego telekinezą>Ale jeśli będziesz chciał wyjść na randkę z Marcy albo coś to wiedz że zaryjesz prosto w twarz.
saskacz pisze:
<odpowiada> zauwaz ze to na sprowadzilem jej dusze. Poza tym podpisujesz pakt czy nie?
TimeOfMy pisze:
<odpowiada>Pamiętaj co powiedziałem. Niech ci będzie>
saskacz pisze:
<przed Marshallem pojawia sie pakt i sztylet> podpisz go krwią
TimeOfMy pisze:
<patrzy na marcy>Kiedy ona wstanie?
TimeOfMy pisze:
<wbija go sobie w rękę><z ręki zaczyna lecieć krew><podpisuje>
TimeOfMy pisze:
M-marcelina... Czemu chciałaś się zabić...?
KeSia4321 pisze:
M: Bbboo.... Nieine chcciałłam żyćś... Bbo miiłam sschizzofrenie...Nie ppamietasszssf?
TimeOfMy pisze:
<przytula ją>Pamiętam... Ale dobrze wiesz że cię kocham bez względu na żądne głupie choroby... Zresztą jest nadzieja na wyleczenie tego...
KeSia4321 pisze:
M: Bbboo.... Nieine chcciałłam żyćś... Bbo miiłam sschizzofrenie...Nie ppamietasszssf?
KeSia4321 pisze:
M: mmmamm ppytanie. Co robił Connor uff moge już normalnie gadać jak mnie nje było?
pz; ide już spać.
KeSia4321 pisze:
Nie