Zwykła fregata typu Munificent. Bez żadnych modyfikacji.
//Kiedyś wyłączę moją pie*rzoną autokorektę.//
Moderator
//Mam ochotę postawić Ci na drodze sporą flotę Republiki. Za ten opis.//
Stałeś na mostku, jak rasowy dowódca. Trza by rozkazy wydać, nie?
Właściciel
//Nie, niech po prostu moja flota wpadnie na jego fragatę. Nic zbierać nie będzie.
//Tylko nie wiem gdzie jest aktualnie statek, bitwa, normalny lot, czy misja?//
// Chyba jakby była bitwa, to by ci od razu napisał! //
Moderator
Bezpieczna przestrzeń Konfederacji, w pobliżu kilka jej planet i spora baza kosmiczna.
-Więc, na wszelki wypadek naładować osłony.
Moderator
- Naładowane. - rzekł jakiś droid po kilkunastu minutach.
Moderator
//Ten... Ale wiesz, że "Bez żadnych modyfikacji" oznacza też brak hangarów? :V//
// Ahahahha... zaorane XD //
//Pamiętasz jak pisałem o postaci teście? Udało ci się. Tylko zaakceptowałeś postać z wyglądem Dudy :V//
Moderator
//To co robimy w tej sprawie? .-.//
//Proponuje piękne zakończenie. Teraz.//
-Losowe koordynaty i w nadświetlną. Całkowicie losowe. Bez szemrania.
Moderator
I skoczyliście w pi**u, albo i jeszcze dalej.
Moderator
Zatrzymaliście się, a dokładniej w psutej przestrzeni kosmicznej.
-Mam głupi pomysł. Koordynaty na senat i nad świetlna.
Moderator
Niestety, poza droidami byli tu też żywi oficerowie, a dobrze wiedzieli, że chcesz wysłać ich na misję samobójczą, więc nie wykonano rozkazu.