Pewnie znacie już tą opowieść, ale przytoczę ją w imię zasad [sqr..].
Rok 1959, noc 1 z 2 lutego, góry Ural. 9 studentów wraz z opiekunem wybrało się na wyprawę narciarską na jeden z trudniejszych szczytów. Gdy wędrowali doszli do tak zwanej "Góry Umarłych", z powodu złej pogody musieli tam zostać. Gdy nadszedł zmrok poszli spać do swoich namiotów. Mieli wrócić najpóźniej 12 lutego. Ludzie zaczęli się niepokoić. 26 lutego znaleziono namiot rozerwany od środka i oczywiście martwe ciała, prawdopodobnie zmarli z powodu hipotermii (wyziębienia), jedna osoba miała tylko lekko pęknięto czaszkę, ale ustalono że nie było to powodem śmierci. Co najdziwniejsze, ciała były w samej bieliźnie, a w takich temperaturach nawet w namiocie nie powinni rozbierać się do bielizny. Jakiś czas później znaleziono pozostałe 4 ciała, miały one poważne obrażenia m.in. zmiażdżona klatka piersiowa, brak kawałka twarzy i języka, wg niektórych podań byli oni napromieniowani. Śledztwo umorzono, a oficjalnym powodem ich śmierci było działanie "nieznanej siły" Przeżył tylko jeden członek wyprawy: Juri Judin, przed tragedią zachorował i się wycofał.
Co było powodem tej tragedii? Wojsko? Obcy? Almas (rosyjski Yeti, który podobno żyje w górach Ural)?, kosmiczni sadystyczni gw**ciciele (Admin myśli że słowo gwałt to przekleństwo)? Masoni? Mansowie (lud zamieszkujący te obszary)? Może inna teoria, napiszcie swoją.
Właśnie na podstawie tych wydarzeń polskie studio IMGN.pro Stworzyło grę Kholat
Będzie to gra z otwartym światem z widoku pierwszej osoby, a naszym zadaniem będzie przeżyć.
Co o tym sądzicie, zagralibyście?

Zaloguj się



