Goldway

Avatar Czerwony_Ziomek
Właściciel
1 stycznia, 14:10
Ścieżka złota, dawniej największe ludzkie miasto i najbogatsze na kontynencie. Goldway swoją wysoką pozycję zapewniało licznym kopalniom złota i kamieni szlachetnych, jednak kiedy złoża się wyczerpały, a okolicą zawładnęły wampiry i wilkołaki doszło do stopniowego opuszczania miasta, aż wreszcie pozostało ono puste. Goldway to podziemna twierdza zbudowana na bazie krasnoludzkiej architektury.
Avatar Kuba1001
(Kuba)
1 stycznia, 14:18
- Więc jesteśmy. Nie wygląda to tak źle.
Avatar Czerwony_Ziomek
Właściciel
1 stycznia, 14:42
Dotarliście do wnętrza twierdzy, gdzie prowadziła wielka, zniszczona brama. Nikogo poza wami tutaj nie było. Wszędzie walały się stare przedmioty użytku codziennego i typowe śmieci.
- Nie wygląda to aż tak źle. - poprawiła cię Blanch.
Avatar Kuba1001
(Kuba)
1 stycznia, 14:49
- Dokładnie. Ale żeby spędzić w miarę bezpiecznie noc wystarczy. Może damy radę znaleźć jakąś broń lub pieniądze czy cokolwiek innego, co się nam później przyda.
Avatar Czerwony_Ziomek
Właściciel
1 stycznia, 15:06, edytowano 1 stycznia, 15:07
- Broń i pieniądze? - oburzyła się Alizein. - Zacznijcie myśleć o jedzeniu, niczego nie jadłam przez szmat czasu. - dopowiedziała. Jakby się zastanowić ty także niczego nie jadłeś od trafienia do warowni na moście.
Avatar Kuba1001
(Kuba)
1 stycznia, 15:32
- W sumie racja, ale jeśli znajdę broń to prawdopodobnie zdołał coś upolować.
Avatar Czerwony_Ziomek
Właściciel
1 stycznia, 15:51, edytowano 1 stycznia, 15:51
- I chcesz biegać po lesie podczas krwawego księżyca? - zapytała Alizein.
Avatar Kuba1001
(Kuba)
1 stycznia, 16:10
- Inaczej nic do jedzenia nie znajdę.
Avatar Czerwony_Ziomek
Właściciel
1 stycznia, 16:20
- Światło... - powiadomiła Blanch wskazując na kamienny budynek, w którym paliło się światło.
Avatar Kuba1001
(Kuba)
1 stycznia, 16:22
- Myślałem, że to miejsce jest opuszczone. - powiedział, idąc w jego kierunku.
Avatar Czerwony_Ziomek
Właściciel
1 stycznia, 16:30
Trafiliście do niewielkiego kamiennego budynku. Przez okno zobaczyliście siedzącą tam pandę... Wielką włochatą, chodzącą na dwóch nogach i gotującą zupę.
Avatar Kuba1001
(Kuba)
1 stycznia, 16:49
//Coś jak te humanoidalne pandy z Warcrafta?//
- No... Tego się nie spodziewałem, ale w sumie cały dzisiejszy dzień pełen jest takich wrażeń.
Avatar Czerwony_Ziomek
Właściciel
1 stycznia, 17:18, edytowano 1 stycznia, 17:18
//Tak//
- Jaki grubas... - skomentowała Blanch, spoglądając na tyłek pandy.
- Napadnijmy na niego i ukradnijmy mu kocioł z zupą - zaproponowała Alizein.
Avatar Kuba1001
(Kuba)
1 stycznia, 17:22
- A nie moglibyśmy jakoś normalnie z nim pogadać? Weźcie pod uwagę, że żadne z nas nie ma broni, a Ty nawet chodzić nie możesz. - powiedział, ostatnie słowa kierując oczywiście do blondynki.
Avatar Czerwony_Ziomek
Właściciel
1 stycznia, 17:36
- Jakie normalnie gadać? Wejdziemy, powalimy go i zabierzemy kocioł z zupą. - zaczęła majaczyć Alizein snując skomplikowany plan ataku, pewnie gorączka.
Blanch natomiast zapukała do drzwi, tak po prostu.
Avatar Kuba1001
(Kuba)
1 stycznia, 17:50
W takim razie dołączył do niej pod owymi drzwiami.
Avatar Czerwony_Ziomek
Właściciel
1 stycznia, 18:00, edytowano 1 stycznia, 18:00
- Kto tam? - rozległ się głos zza drzwi.
- Zbłąkani wędrowcy, z ranną przyjaciółką, szukający schronienia. - powiedziała Blanch, a Alizein wtrąciła się drąc ci się nad uchem.
- Otwieraj drzwi i nas nakarm! Albo cię napadniemy i sami się poczęstujemy zupą!
Avatar Kuba1001
(Kuba)
1 stycznia, 18:06
- Ucisz się, bo Cię zaknebluję. - powiedział do Alizein, mając już serdecznie dość jej paplania.
Avatar Czerwony_Ziomek
Właściciel
1 stycznia, 18:22
Drzwi otworzył gruby panda, któremu zupa ciekła po ustach. W ręku trzymał bambusowy kij zakończony ostrzem.
- Ostrzegam. Spróbujecie mnie obrabować, a nie zawaham się zabić.- ostrzegł panda i wrócił do środka, zostawiając wam otwarte drzwi.
- No nareszcie, grubasie! Szykuj zupę dla nas albo się policzymy! - groziła Alizein.
Avatar Kuba1001
(Kuba)
1 stycznia, 18:25
Syknął i kazał się jej uciszyć.
- Musisz jej wybaczyć. Straciła władzę w nogach i ma gorączkę, dlatego tak mamrocze.
Avatar Czerwony_Ziomek
Właściciel
1 stycznia, 19:02
- Zauważyłem. - odparł panda, spoglądając na Alizein, która majaczyła ci do ucha coś o wspólnym ślubie.
W środku zastaliście niewielki drewniany stół dla pięciu osób. Panda zamknął za wami drzwi, przygotował po misce zupy dla każdego i usiadł do stołu.
- Swoją przyjaciółkę możecie położyć na łożu. - wskazał na niewielkie zasłane łóżko w kącie pokoju i przedstawił się. - Jestem Yi Chun, pielgrzym.
- Blanch, włóczęga.
- Alizein, a to mój przyszły mąż Felgur.
Avatar Kuba1001
(Kuba)
1 stycznia, 19:15
- Można tak powiedzieć. - dodał ze śmichem i ułożył ją na łóżku, aby potem zająć miejsce za stołem.
Avatar Czerwony_Ziomek
Właściciel
1 stycznia, 19:23
- Skąd przybywacie? - zapytał Yi Chun.
Avatar Kuba1001
(Kuba)
1 stycznia, 20:08
- Z północy. - odparł, co w sumie było prawdą, ale i sporym uogólnieniem.
Avatar Czerwony_Ziomek
Właściciel
1 stycznia, 20:31, edytowano 1 stycznia, 20:32
Panda skończył jeść zupę i nalał sobie kolejną miskę, Blanch natomiast karmiła Alizein.
- Co się stało waszej przyjaciółce? - zapytał Yi.
Avatar Kuba1001
(Kuba)
1 stycznia, 20:35
- Cóż... Musiałbyś sam się jej spytać, ale w obecnym stanie to chyba niemożliwe.
Avatar Czerwony_Ziomek
Właściciel
1 stycznia, 20:50
- Marnie wygląda, za chuda jest. W moich stronach kobiety muszą mieć ciałko, a co najważniejsze. - podniósł palec do góry i poklepał się po piersi. - Potrafić gotować.
Avatar Kuba1001
(Kuba)
1 stycznia, 21:10
- No właśnie, właśnie. Skąd właściwie pochodzisz? I z jakiej rasy pochodzisz? Wybacz to pytanie, ale kogoś takiego spotkałem po raz pierwszy.
Avatar Czerwony_Ziomek
Właściciel
1 stycznia, 21:34
- Ludzie mówią na nas pandareni. Pochodzę z dalekiego wschodu, z Cesarstwa Mongux, a przybyłem odwiedzić moich braci z twierdzy Shain`Laim. My pandareni rzadko kiedy opuszczamy swoje miasta położone w wysokich górach, zwykle tylko na pielgrzymkę podczas której podróżujemy po świecie i znosimy dobra do twierdz wraz ze zdobytą mądrością. Przyprawy, nasiona drzew, kwiatów, przepisy kulinarne, techniki płatnerskie i tak dalej.
Avatar Kuba1001
(Kuba)
1 stycznia, 21:39
- Jasne, rozumiem. W ogóle to dziękuję, że nas przyjąłeś. - powiedział i wziął się za jedzenie zupy, o której przypomniał sobie dopiero teraz.
Avatar Czerwony_Ziomek
Właściciel
1 stycznia, 21:47
- Żaden problem ojciec by mnie wygnał, gdybym nie przyjął zbłąkanych wędrowców.
- I tak ukradniemy twoją zupę! - krzyknęła Alizein.
Avatar Kuba1001
(Kuba)
1 stycznia, 22:33
Westchnął głośno i pokręcił głową, a później dokończył posiłek.
- Jasne. A czy zapewnisz nam też schronienie na noc? Mamy teraz krwawy księżyc.
Avatar Czerwony_Ziomek
Właściciel
1 stycznia, 22:49, edytowano 1 stycznia, 23:41
- Pełno tutaj domów, ale jeśli chcecie spać w tym, to mogę się zgodzić, o ile twoja przyszła żona nie będzie próbowała ukraść mojej zupy. - zaśmiał się.
Avatar Kuba1001
(Kuba)
2 stycznia, 16:31
- Hmmm... Czy wszystkie inne domy są opuszczone czy może zamieszkują tu też jacyś Twoi rodacy?
Avatar Czerwony_Ziomek
Właściciel
2 stycznia, 17:04
- Reszty domów nie sprawdziłem. Jestem samotnym pielgrzymem i zadowoliłem się tym.
Avatar Kuba1001
(Kuba)
2 stycznia, 17:17
- Doskonale to rozumiem... Sam chyba udam się na jakieś oględziny. Masz może jakąś broń?
Avatar Czerwony_Ziomek
Właściciel
2 stycznia, 17:47
- Poza naginatą i kataną nie mam żadnej broni.
Avatar Kuba1001
(Kuba)
2 stycznia, 17:59
- A co to jest?
Avatar Czerwony_Ziomek
Właściciel
2 stycznia, 18:23, edytowano 2 stycznia, 18:24
Panda pokazał ci bambusowy kij zakończony ostrzem, broń wysoka jak jej użytkownik.
- To jest naginata - oznajmił. Oręż łudzącą przypominał ci glewię. - Katana - dodał Yi Chun dobywając jednosiecznego, ostrza z wygiętą głownią o średniej długości.
Avatar Kuba1001
(Kuba)
2 stycznia, 18:32
- No to może to drugie. Zwrócę, spokojnie. I nie uszkodzę.
Avatar Czerwony_Ziomek
Właściciel
2 stycznia, 18:42
- Nie oddam katany nieznajomemu.- odparł oburzony.
Avatar Kuba1001
(Kuba)
2 stycznia, 18:53
- Wybacz, wybacz... Nie wiesz może, gdzie będę mieć szansę na znalezienie jakiejś broni?
Avatar Czerwony_Ziomek
Właściciel
2 stycznia, 19:12, edytowano 2 stycznia, 19:12
- Nie zagłębiałem się za bardzo w to miejsce.
Avatar Kuba1001
(Kuba)
2 stycznia, 19:19
- W takim razie chociaż ich przypilnuj. - powiedział, wskazując na kobiety, i wyszedł na zewnątrz, aby rozejrzeć się wokół.
Avatar Czerwony_Ziomek
Właściciel
2 stycznia, 19:29
Panda westchnął, kiedy zmierzałeś w stronę drzwi. Na zewnątrz jak po armagedonie, czyli tak jak wcześniej, pusto i pełno śmieci.
Avatar Kuba1001
(Kuba)
2 stycznia, 20:25
W takim razie najpierw przeszukał te śmieci, a później sprawdził z jakimi mniej więcej budynkami ma w okolicy do czynienia.
Avatar Czerwony_Ziomek
Właściciel
2 stycznia, 20:47
W śmieciach nic nie było, przedmioty użytku codziennego, które stanowiły głównie stare sztućce i naczynia. Byłeś w dzielnicy mieszkalnej, więc jedyne co cię otaczało to domy.
Avatar Kuba1001
(Kuba)
2 stycznia, 20:48
Tak więc ocenił z jakimi dzielnicami sąsiaduje ta mieszkalna.
Avatar Czerwony_Ziomek
Właściciel
2 stycznia, 21:05
Z rzemieślniczą i górniczą. Do drugiej brama była zamknięta, acz pewnie można ją otworzyć.
Avatar Kuba1001
(Kuba)
2 stycznia, 21:12
Może później, bo uznał, że rzemieślnicza będzie dobrym wyborem i to w jej stronę się skierował.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Czerwony_Ziomek
Właściciel: Czerwony_Ziomek
Grupa posiada 2112 postów, 48 tematów i 16 członków

Opcje grupy Reinhold [PBF]

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Reinhold [PBF]