czego się boimy?

Avatar staruszka
(babeczka)
14 lutego 2017, 16:23
w tym temacie, piszemy nazwy tego czego się boimy, ale to lubimy np. Zombie itp.
Avatar Kadzio
(Radek)
14 lutego 2017, 16:25
Ja się boję grzybów
Avatar staruszka
(babeczka)
14 lutego 2017, 16:53
ja pająków, a mam w domu gumowego , a się go nie boje :P
Avatar AquoZ32
(Kacper)
14 lutego 2017, 18:22
siebie
Avatar Kubox123456
Właściciel
14 lutego 2017, 19:03
przyszłości
Avatar ewelkapl
(Ewelina)
14 lutego 2017, 20:20
podwodnych domków w Minecrafcie
Avatar LosowyLudek
(iwan)
14 lutego 2017, 20:22
to że prawdopodobnie wszyscy zginiemy przez coś co dało nam życie (jeśli ludzie nie wyginą wcześnie)
Avatar Gniotek7
(Polypus)
14 lutego 2017, 21:42
Niektóre odpowiedzi są po prostu... Ale dobra z dzieci nie wolno się śmiać.

...



Cholera.
Avatar mateox
(Mateusz)
15 lutego 2017, 06:56
Niektórych chorób.

Np. Śmierć spowodowana trądem, czy inna wścieklizną nie należy do zbyt przyjemnych.
Avatar sylveonka
17 lutego 2017, 02:46
Faktu, że nieważne co zrobimy, to i tak nigdy nie unikniemy śmierci i nie możemy nic na to poradzić. Możemy jedynie umilić czekanie na śmierć przeżywając szczęśliwe życie.
Avatar tombraider100
17 lutego 2017, 15:30
Niczego
Avatar Griszka
(Jolka)
Moderatorka
17 lutego 2017, 15:34, edytowano 17 lutego 2017, 20:11
mojej przyszłości i prognozowanej niestabilności finansowej spowodowanej nietrafnym wyborem kierunku szkoły oraz nieustannym stanem paniki i stresu na który wystawiona jestem od kilku lat, co skutkuje pogłębiającą się depresją i natłokiem myśli samobójczych, które skrzętnie upycham pod warstwą sarkastycznych, pseudo-śmiesznych odzywek i nadmierną ilością przekleństw które przecież w gimnazjum były takie śmieszne


pająków się boję a co
i nożyczek trochę
Avatar
Konto usunięte
17 lutego 2017, 17:59
boję się siebie i swojej przyszłości w której nieuniknione że będę dalej łysym przegrywem bez życia który wstaje o 17
Avatar Gniotek7
(Polypus)
18 lutego 2017, 10:25
Ten moment kiedy w tych czasach wszyscy mają depresję, przejmują się wszystkim i chcą się zabić. Najgorsze jest to że takie stany to mają nawet osoby kurde na poziomie technikum. Jedna dziewczyna próbowała się zabić no ale ups, nie wyszło jej. Mój kolega ją polubił i sam miewa takie momenty że za jego smutkowania z powodu jakichś pierdół mam ochotę mu zaje**ć. Ja rozumiem że można się czymś przejmować, bo to jest normalne. Ale u niektórych osób sięga to jakiegoś chorego stanu. W którymś momencie dochodzi do momentu że takiej osobie nikt nie będzie współczuł bo:
a) Robi to praktycznie zawsze i zaczyna to być po prostu wku*wiające.
b) Wszyscy będą smutkować i przestaną zwracać na innych smutkujących uwagę bo "łolaboga ja to mam najgorszej chce się zabić ale mi nie wychodzi".

I w sumie to jest to czego się po części boję.
Że to dobije jakiegoś chorego poziomu i wszyscy zamienią się w smutne, użalające się cały czas i mówiące jakie to oni mają złe życie społeczeństwo.
Avatar Palauball
(Albert)
18 lutego 2017, 15:11
Wojny
Avatar Loler1
(Hubert)
18 lutego 2017, 22:50
śmierci
Avatar Kadzio
(Radek)
18 lutego 2017, 22:53
Zapomnienia po śmierci :-(
Avatar ewelkapl
(Ewelina)
19 lutego 2017, 11:11
tombraider100 pisze:
Niczego

Ja też. Nic jest takie bardzo straszne.
Avatar Kuba1001
(Kuba)
19 lutego 2017, 12:27
"Jedyną rzeczą jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach."
Ewentualnie: "Jedyną rzeczą jakiej powinniśmy się lękać, jest sam lęk."
Avatar juiokoli
(Dominik)
26 lutego 2017, 15:17
śmierci ale to nie jest tak że lubię śmierć a oprócz tego jeszcze paranormalnych przerzyć i jak mnie znajomi straszą
Avatar hejtojaoliwia
(Oliwia)
11 marca 2017, 19:40
Ludzi, siebie, zombie
Avatar Chrzaszcz_Trzcinowy
15 marca 2017, 19:57
Mooorasa
Avatar cristofer6
16 kwietnia 2017, 22:00
deja vu
Avatar zlotychleb
(Chlebek)
17 kwietnia 2017, 09:14
Mojej wyobraźni
Avatar Degenarat
19 kwietnia 2017, 01:48, edytowano 19 kwietnia 2017, 02:23
Wydaję mi się, że lepiej będzie jak napiszę czego się nie boję. Mimo to, że wielu reżyserów i twórców gówna na Creepypasta wiki tak myśli, nie boję się krwi, nie boję się flaków wypadających przez ranę w jamie brzusznej, nie boję się 'torture porn', (były przypadki kiedy poronione creepypasty nieudolnie próbowały używać brutalnej śmierci noworodka by być straszne, bo to jedyny sposób w jaki te ameby potrafią straszyć ludzi. Wypełnia mnie to jedynie pogardą do tego podludzia który taki text wyrzygał) nie boję się 'Jeff The Killer', 'The Dating Game' czy tego już martwego konia, 'Sonic.exe'.

Boję się za to kiedy atmosfera jest pięknie 'tkana' przez całość utworu. Boję się kiedy nie wiem czego się spodziewać. Nie boję się kiedy utwór tylko i wyłacznie używa krwi i flaków by mnie przeraźić.

I ten, je**ć pająki, no.
Avatar Psychopata_
(Bartek)
21 kwietnia 2017, 17:24
Ej. Pająki to fajne sku*wysyny.

W sumie to mało co mnie przeraża. W sumie to najbardziej niepokojące rzeczy podsuwa mi moja chora wyobraźnia, która została tak jakby lekko uszkodzona przez oglądanie horrorów z tatą za czasów kiedy byłem małym gnojkiem. Tak więc przez to co jakiś czas przeżywam jakiś ułamkosekundowy niepokój, trwający tyle co uświadomienie sobie, że to tylko znowu jakaś schiza.
Avatar Chrzaszcz_Trzcinowy
23 kwietnia 2017, 14:38
A! No i ciepłe wygazowane piwo.
Avatar adolf2
(adolf)
2 maja 2017, 23:30
rudego
Avatar adolf2
(adolf)
2 maja 2017, 23:31
nękania i nocy z rudym
Avatar NajsilniejszyBohater
3 maja 2017, 07:00
Boje się że w moim czajniku mieszka krasnal i to on tak gwiżdże
Avatar Gniotek7
(Polypus)
4 maja 2017, 11:01
NajsilniejszyBohater pisze:
Boje się że w moim czajniku mieszka krasnal i to on tak gwiżdże


Myślisz że zna się z tym co zaświeca światło w lodówce?
Avatar IAmTheKuba
(Kuba)
8 maja 2017, 12:00
Nie boję się śmierci. Boję się tego co po niej ujrzę.
Avatar Maslana_Maslanka
8 maja 2017, 15:08
Mówiąc szczerze to boję się mówić publicznie o moich lękach (chociaż takie pogawędki są miłe, heh). Więc na znak zdołowania z powodu braku możliwości brania udziału w tej dyskusji to przynajmniej to napiszę.
Avatar ZSRRBall
12 maja 2017, 16:55
utraty oczu,zębów ,języka,nosa,uszu,rąk lub nóg
Avatar Clawdeen285
(Aleksandra)
16 maja 2017, 18:08
Jakby się tak głębiej zastanowić nie odczuwam lęku praktycznie w ogóle. Nahhhh co najwyżej zaskoczenie, wszystko przyjmuję na klatę i hop.
Może jeśli tylko chodzi o wystąpienia publiczne, ale nie liczy się bo tego nienawidzę.
Avatar Chrzaszcz_Trzcinowy
3 czerwca 2017, 11:49
Jak wracasz do domu nocą a za tobą ktoś idzie to sie nie boisz? Heh, aż mi sie przypomina laska która udawała że wiąże buta żeby sprawdzić czy jej nie śledzę xd
Avatar AfterDeath
3 lipca 2017, 15:04
boje się i jednocześnie lubię... hmm.... chodzić w niebezpieczne miejsca takie jak: bunkry, dach, drzewa itp.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu