Zbrojownia

Avatar OlderThanTheWorld
Właściciel
15 stycznia, 22:07
Spis wszelkiej maści broni palnej, białej, nietypowej, magicznej, pancerzy, pojazdów, samolotów i prototypów.
Avatar OlderThanTheWorld
Właściciel
16 stycznia, 21:43
Var88

Popularny na froncie karabin powtarzalny mieszczący w swoim magazynku 5 nabojów. Charakteryzuje się umiarkowaną celnością i dobrą stabilnością. Przeładowanie nie stanowi dużego problemu, ale nie da rady go przeładować, gdy w komorze znajdują się jeszcze jakieś naboje, ponieważ przystosowany jest do ładowania pełnych magazynków, a nie pojedynczych i o dziwo może ulec podniszczeniu. Bardzo popularny, tani i prosty do zbudowania, dlatego części do niego można nabyć bez żadnego problemu. Wyprodukowany w Anschreit opanował cały militarny rynek, dlatego prócz w anschreickiej armii można spotkać go jeszcze w palmerskiej i caldweńskiej. U przeciwnika również można spotkać pojedyncze sztuki tej broni, które zostały zdobyte w walkach, bo na froncie nie marnuje się nic.
Avatar OlderThanTheWorld
Właściciel
16 stycznia, 21:51, edytowano 17 stycznia, 15:57
Prototyp "Chluba Imperium"

Pierwszy z wielu prototypów stworzonych przez Valderr, który pokazuje ich istną manię wielkości. Wyposażony jest w około 4 ciężkie karabiny maszynowe z przodu, dwa po bokach, jeden na wieży i dwa z tyłu. Posiada też 3 działa 40mm, za pomocą których może skutecznie razić cele pancerne. Całość obita pancerzem o grubości 4cm. Na nasze szczęście zostały wykorzystane tylko 3 razy i to wystarczyło, aby pokazać ich defekty. Nowe machiny wojenne są bowiem bardzo wolne i są idealnym celem dla artylerii. Kolejnym pocieszeniem jest fakt, że Imperium posiada ich tylko kilkanaście, a ich budowa jest wyjątkowo kosztowna.
Avatar Kuba1001
(Kuba)
Moderator
16 stycznia, 22:10

Maxim
Podstawowy ciężki karabin maszynowy wszystkich stron konfliktu i armii. Opracowano go dwa lata przed konfliktem, a wdrożono do produkcji masowej już w pierwszym miesiącu wojny. Do tej pory jest najliczniejszą bronią maszynową na całym froncie.
Maxim strzela pociskami kalibru 7,92 milimetra, prędkość początkowa pocisku wynosi 890 m/s, a zasięg skuteczny około 1200 metrów. Teoretyczna szybkostrzelność 450-600 strzałów na minutę potrafi ściąć i przydusić wrogą piechotę do ziemi. Jest to broń chłodzona wodą, ciężka i mało mobilna. Z reguły Maxima stawia się w jednym miejscu i po prostu tam stoi. Jeśli trzeba, to zamiast przestawić go w inne miejsce, stawia się kolejny. "Szybkość produkcji podstawą konstrukcji." jak mówił twórca tego seryjnego mordercy.
Avatar Kuba1001
(Kuba)
Moderator
16 stycznia, 22:18

Hotchkiss
Kolejny ciężki karabin maszynowy, również na wyposażeniu obu stron konfliktu. Nie jest jednak tak liczny, bo prostota przegrywa w nim z jakością.
Szanse, że broń się zatnie, są mniejsze niż w przypadku Maxima. Dodatkowo karabin jest lżejszy, bo chłodzony powietrzem, a także ma najmocniejszy obecnie znany kaliber: aż 13, 6 milimetra!
W związku z tym skuteczniej zwalcza piechotę, a nawet lekkie pojazdy. Prędkość początkowa pocisku wynosi 701 m/s, a szybkostrzelność to 600 strzałów na minutę. Broń jest uniwersalna: Można ją zamontować w okopie, czołgu, tankietce, myśliwcu czy czymś jeszcze innym, i to bez specjalnego wysiłku. Jednak karabin ma też wady: Jest droższy w konserwacji i produkcji, więc stanowi mały procent broni maszynowej na froncie.
Avatar Kuba1001
(Kuba)
Moderator
16 stycznia, 22:23

Tankietka R-1
Odpowiedź na wielkie, ale powolne czołgi. Tankietki R-1 mają obie strony konfliktu. Są one łatwe w produkcji i obsłudze, a także szybkie i zwrotne. Wymagają dwóch osób załogi, a ich uzbrojenie stanowi jeden Maxim. Niestety, brak im dobrych właściwości trakcyjnych, co sprawia, że często zakopują się w błocie. Również pancerz jest słaby i na ogół możliwy do przebicia, przez wszelkie typy ciężkich karabinów maszynowych. W związku z tym tankietki rzadko są wykorzystywane do ataków frontalnych. Lepiej spisują się jako zwiad, wsparcie kawalerii czy oddziały nękające tabory wroga.
Avatar Sanskryt
16 stycznia, 22:30, edytowano 16 stycznia, 22:33

Strzelba Okopowa
Ta potężna strzelba ma już swoje lata, bowiem jej datę powstanie szacuje się wiele lat przed wojną. Ładowana śrutem i charakteryzująca się dużą, niszczycielską mocą na bliskich dystansach, zerową na dalszych. Zdecydowaną wadą broni poza jej głośnym wystrzałem jest duży odrzut. Broń posiada rurę mieszczącą cztery naboje bądź pięć w przypadku dłuższych luf, po każdym strzale należy użyć pompki, aby usunąć resztki zużytego śrutu z lufy. Strzelba jak sama nazwa wskazuje, jest dobrą bronią okopową. Ktoś podbiegł blisko, a my niespodziewanie jeb z wykopu i rzucamy ripostom w stylu "Wypi*rdalaj z mojej ziemi".
Avatar Kuba1001
(Kuba)
Moderator
16 stycznia, 22:32

Tankietka R-2
Wersja rozwojowa R-1. Posiada ruchomą wieżyczkę, w której zamontować można dwa karabiny 7,92 milimetra lub jeden 13,6. W porównaniu z R-1 ma lepsze właściwości trakcyjne (gąsienice i dodatkowe koła pod podwoziem) i lepszy pancerz, który jest w stanie przetrwać ostrzał karabinów maszynowych i jest dwa razy grubszych niż w poprzedniej wersji: Pancerz ma grubość 10 milimetrów. Tankietka nie jest już tak szybka i zwrotna, ale zwiększa przeżywalność swojej dwuosobowej (lub trzyosobowej, zależnie od liczby karabinów) załogi, za co jest powszechnie lubiana. Nadal wykorzystuje się ją do ataków na tabory, działań nękających, wsparcia kawalerii, zwiadu oraz wspierania "młodszych braci."
Póki co, dysponują nią jedynie głównego państwa Sojuszu przeciw Imperium, ale powoli są rozprowadzane do innych oddziałów. Również Imperium na kilkanaście sztuk tych pojazdów, oczywiście zdobycznych.
Avatar Kuba1001
(Kuba)
Moderator
16 stycznia, 22:35

Nóż szturmowy
Jak przyjdzie co do czego, to jednak trzeba walczyć z bliska. Wtedy karabiny, Magia czy inne badziewia nie pomogą. Musimy liczyć na własną siłę, pięści lub właśnie nóż. Jest broń prosta w konstrukcji, a walki nią można nauczyć w jeden dzień. Żołnierz każdej formacji po obu stronach konfliktu musi mieć przynajmniej jeden. Jedni noszą więcej, a zdarzają się tacy, którzy zabierają je poległym wrogom i noszą jako trofeum.
Avatar OlderThanTheWorld
Właściciel
16 stycznia, 22:36, edytowano 16 stycznia, 22:36
Pancerz królewski Rotterdam

"Jeżeli pancerz się błyszczy to dobrze - będzie to ostatnia rzecz, jaką wasz przeciwnik zdąży zauważyć" - oficer X Korpusu Królewskiego.

Pancerz średni najczęściej używany przez elitarne i specjalne jednostki Królestwa Belgewarskiego. Jest poręczny i wydaje się wyjątkowo lekki, jednak kilka strzałów (a nawet więcej) przetrzymać może. Kiedyś takowe pancerze były używane przez rycerzy, ale to było dawno. Stop został polepszony kilkukrotnie, jednak jedyną jego wadą jest to, że się błyszczy - wielu wojaków uważa to za ostrzeżenie dla przeciwnika, jak też jest we wielu przypadkach. Pancerz dość popularny i szeroko rozpoznawalny. Imperium jako ripostę zrobiło nieco podobny pancerz.
Avatar Kuba1001
(Kuba)
Moderator
16 stycznia, 22:39, edytowano 17 stycznia, 17:21

Bagnet
O walce z bliska już mówiłem. Więc poza nożem, pięściami i siłą mamy też taki oto bagnet. Można założyć go na karabin, albo stosować jako nóż. Poza tym można się tym ogolić, otworzyć konserwę, przeciąć zasieki i wiele więcej.
"Nie dość, że proste i łatwe w produkcji, to jeszcze użyteczne jak mało co na tej zawszonej wojnie" - pewien imperialny kapitan, wypowiedź sprzed dwóch miesięcy.
Avatar OlderThanTheWorld
Właściciel
16 stycznia, 22:45
Pancerz typu "Teuton"


"Jeżeli ta grupka liczy tylko 15 żołnierzy, to nie ma co wszczynać mobilizacji. Poradzimy sobie" - ostatnie słowa imperialnego oficera.

Ten pancerz to anschreicki wymysł. Łączy mobilność i twardość pancerza, więc zapewnia umiarkowaną ochronę i szybkość przemieszczania się. Żołnierze, którzy noszą te zbroje nazywani są "Teutonami", nie tylko z powodu nazwy ich zbroi, ale także z tego, że ów przedmiot wywodził się od Starożytnych Teutonów. "Teutoni" walczą zarówno na froncie jak i na akcjach partyzanckich. Ich ataki są zwykle szybkie i dynamiczne, co powoduje, że przeciwnik nie ma nawet czasu aby ogarnąć, co się przed chwilą stało i co pozbawiło głów jego dwóch kolegów z boku.
Avatar korobov
(Jamert)
16 stycznia, 22:47, edytowano 16 stycznia, 22:57

MARK I
W czasach wojny okopowej dowódców nachodziło pytanie "JAK KU*WA PRZEŁAMAĆ TEN JE**NY FRONT DO CHOLERZEJ KU*WY Z CH*JEM?!?!?" I tak się głowili, a kilkaset tysięcy ludzi zginęło na polach bitew. I wtedy nadeszło olśnienie. Kazali zaprojektować pojazd, który będzie w stanie przetrzymać ogień odłamków i kul oraz przełamać front. Tak powstał Mark I, nazywany okrętem lądowym. Ma pancerz od grubości 6-7 cmod przodu i boków, od tyłu zaledwie 3 cm. Ma dwa sponsony po bokach, w których, zależnie od wersji (żeńska czy męska) można zamontować albo dwa Maximy, albo dwa działa kalibru 57 mm. Kiedy pierwszy raz zostały wprowadzone w czasie bitwy o Parton po stronie Sojuszu, żołnierze Imperium spanikowali i opuścili swoje pozycje nie mogąc zniszczyć go. Fak, że pierwsze wersje były cholernie awaryjne, we wnętrzu panował gorąc dochodzący do 60 stopni celsjusza, zaduch ora z unosiły się trujące opary, jednakże efekt psychologiczny został. Ich gąsiennice są bardzo wrażliwe oraz nie radzą sobie ze stromymi wzniesienami. Wrażliwe na atak artylerii. W chwili obecnej cud je zobaczyć, bo zostały zmodernizowane do standardów II wzwyż. Niezbyt liczne po obu stronach konfliktu, puerwsze czołgi na polu walki. Dodatkowo w obu wersjach są jeszcze 3 Maximy zamontowane mniej-więcej od przodu, z czego jeden dokładnie od frontu.
Avatar Rafael_Rexwent
(Rafał)
16 stycznia, 22:50
korobov pisze:
Ma dwa sponsony po bokach, w których, zależnie od wersji (żeńska czy męska) można zamontować albo dwa Maximy, albo dwa działa kalibru 30 mm.

Yyy... Marki mają armaty kalibru 57 mm i 3 ckmy w wersji męskiej, lub 5 ckmów w wersji żeńskiej. Skąd ty wytrzasnąłeś takie dane?
Avatar OlderThanTheWorld
Właściciel
16 stycznia, 22:51
Szabla


Pamiętaj - jeżeli zabraknie ci amunicji, będziesz zmuszony walczyć wręcz. Dlatego nie warto chrzanić się z przeciwnikiem i po prostu wyjmij szablę i walka na bagnety stanie się istną siekanką i rąbanką" - palmerski oficer do podwładnego przed atakiem.

Szabla - ta nazwa krąży po świecie od kontynentów. Wywodząca się z Palmerii broń sieczna zdobyła ogromną popularność zarówno wśród u Centralnego Sojuszu jak i u Imperium. Można nią wprowadzać szybkie ataki w postaci sztychów bądź rąbać. Niezawodna i niezastąpiona podczas walk na krótkie dystanse.
Avatar Skwarek218
(Kuba)
16 stycznia, 23:02, edytowano 16 stycznia, 23:06

Pistolet Maszynowy M3, Grease Gun.
Pistolet maszynowy skonstruowany przez George'a Hyde'a i Fredericka Simpsona. Ładowany amunicją .45 ACP. Jednak można nim też strzelać z kalibru 9 mm i 11,43 mm poprzez wymianę lufy, zamka, i wkładki gniazda magazynka. Magazynek ma pojemność 30 naboi, niska szybkostrzelność (400-405 strzałów na minutę), która pozwalała strzelać ogniem pojedynczym chociaż nie było przełącznika ognia. Potrafi się zaciąć i to nawet często.
Avatar korobov
(Jamert)
16 stycznia, 23:08

A7V
Imperium po doświadczeniach z czołgiem Mark I postanowiło wyprodukować swój własny zbiornik. I tak powstał A7V, które było wolne, duszne, miało osiemnaście członków załogi, jeszcze więkze, miało działo kalibru 57 mm na dziobie, po dwa karabimy MG08 po bokach i z tyłu. Oszałamiający zasięg 35 km oraz powolność i gabaryty sprawiały, że jest naturalnym celem artylerii. Wymaga także mnóstwa zapasowych części, przez co Sojusz zwykle przerabia zdobyczne albo na cele treningowe, albo na własne czołgi.
Avatar Skwarek218
(Kuba)
16 stycznia, 23:14, edytowano 16 stycznia, 23:19

Colt 1911
Jeden z najbardziej znanych i uniwersalnych pistoletów jakie zna świat. Skonstruowany przez Johna Browninga w roku 1900. Mieści w sobie 7 pocisków .45 ACP. Jest samopowtarzalny, używany przez królestwo Belgawerskie.
Avatar OlderThanTheWorld
Właściciel
17 stycznia, 15:49, edytowano 17 stycznia, 15:49
Zbroja typu "Severin"[b]


[b]Lekceważyć można prawie każdego przeciwnika na froncie, prócz "Teutonów" i Straży Królewskiej
- ostrzeżenie jednego z weteranów.

Pancerz stosunkowo nowy. Wyprodukowany specjalnie na cele tej wojny. Mimo iż dość nieliczny, zdobył popularność na froncie. Imperium również posiada około kilkaset takich sztuk, które zdobyło. Wykorzystuje się je prawie w całym Sojuszu i jeszcze dalej. Pancerz ciężki, nieco krępujący ruchy, aczkolwiek niezawodny. Potrafi przetrwać nawet trzy serie z pistoletu maszynowego i niekiedy nawet ostrzał z jakiegoś tańszego CKM-u! Jednak części są drogie, bo robione z kilkukrotnie polepszonego stopu i części do pojazdów pancernych. Używany przede wszystkim przez Straż Królowej i Belgewarskie Oddziały Specjalne. Dostęp do nich mają tylko żołnierze przeszkoleni i zahartowani w bojach, dlatego każdy z tych żołnierzy jest wyjątkowo skuteczny. Jeżeli nie jesteś Belgewarczykiem, a posiadasz dostęp do tego pancerza, to masz cholerne szczęście.
Avatar Rafael_Rexwent
(Rafał)
17 stycznia, 16:11, edytowano 17 stycznia, 16:13
Alliance Heavy Tank Mark I

Oficer spoglądał surowym wzrokiem na stojących w szeregu rekrutów. To oni mieli zasilić dywizje pancerne Sojuszu Centralnego i tylko od niego samego zależy, czy będą robić to godnie i umiejętnie, czy raczej stanowić mięso armatnie i zakałę armii.
- Baczność! - zawołał w końcu chłodnym i dosadnym tonem oficer, momentalnie uciszając przyciszone dyskusje i wymiany zdań.
- Dzisiaj poznacie podstawowy czołg sił pancernych Sojuszu Centralnego, czyli Mark I – na twarzy mężczyzny pojawił się grymas uśmiechu na widok cieszących się i podekscytowanych rekrutów. Duża w tym zasługa należała zapewne do żołnierzy, jacy sprawnym ruchem zdjęli brezentową plandekę odsłaniając w pełni sprawny czołg tuż za plecami oficera.
- Pierwsze pytanie dla was – zwrócił się do rekrutów. - Jaka to wersja czołgu? Podpowiem wam, że są dwie główne wersje - „męska” i „żeńska”.
Miny młodych kadetów trochę zrzedły, a na paru pojawiły się oznaki intensywnego myślenia. Tak proste zapytanie, a jaką wywołało konsternację. Oficer postanowił nieco im pomóc, ale nie dał im odpowiedzi na tacy. O nie. Muszą sami wpaść na pomysł, bo wtedy go zapamiętają. Możliwe, że do końca życia. Oby jak nadłuższego.
- Co to jest? - zadał znacznie prostsze pytanie, poklepując dłonią jedną z dwóch armat kalibru pięćdziesiąt siedem.
- Działo – odezwał się jeden z odważniejszych rekrutów, chociaż widać było, że boi się konsekwencji pomyłki. Na szczęście pogodne skinienie głową oficera, podniosło młodego na duchu.
- Doskonale – mruknął z uznaniem instruktor, a po chwili przeniósł swą dłoń z sześcio pudowej armaty na gładką i metalową lufę ciężkiego karabinu maszynowego Hotchkiss kalibru osiem.
- A to?
- CKM, sir -teraz już pewnym głosem odpowiedział ten sam rekrut co chwilę wcześniej. Może będą z niego ludzie, pomyślał oficer.
- Jak widzicie ta wersja ma dwie armaty umieszczone na bocznych sponsonach, oraz trzy ciężkie karabiny maszynowe – kadeci chłonęli wszystko co mówił. I dobrze. - druga wersja posiada pięć CKM'ów i żadnych dział. Więc... Jaka to wersja czołgu?
Tym razem pytanie wywołało znacznie mniej obaw, za to spowodowało usilne procesy myślowe u wszystkich rekrutów.
- „Męska”, sir – odezwała się nagle młoda dziewczyna, co i rusz odgarniająca opadającą jej na oczy długą grzywkę kasztanowego koloru.
- Dlaczego tak sądzisz? - zapytał oficer, nie zdradzając ani swym zachowaniem, ani tonem, czy odpowiedź była prawidłowa.
- Biorąc pod uwagę stereotypy o tym, że kobiety są słabsze, to wersja „żeńska” jest gorzej uzbrojona, bo tylko w CKM'y – odpowiedź dziewczyny wywołała lekki uśmiech na twarzy instruktora, który nie omieszkał doprecyzować tego co powiedziała.
- Wasza towarzyszka broni ma rację, przed wami stoi Mark I w wersji męskiej. Ale nazwa „żeńska” nie wzięła się od stereotypu o słabości kobiet. Lecz od ich gadatliwości. Pięć ciężkich karabinów maszynowych „szczeka” znacznie bardziej niż trzy i dwa działa. Tak się przyjęło i żadne wojujące feministki tego nie zmienią! Ba, nawet utwierdzą w tym przekonaniu.
- Wracając do tematu. Kwestię uzbrojenia mamy za sobą, później jeszcze omówię zalety i wady takiego doboru. Teraz zajmiemy się opancerzeniem. Możecie dojść i obejrzeć, a nawet dotknąć pancerza, śmiało – zachęcił rekrutów oficer. - Potem powiecie mi co to za pancerz, a ja wam powiem jaką ma grubość.
Mark I w parę sekund został otoczony przez grupę rekrutów i dokładnie wymasowany. Gdyby dać młodym do rąk szmaty, to czołg w parę minut lśniłby blaskiem. Niektórzy stukali i wsłuchiwali w głuchy odgłos, inni macali i przyglądali się nitom. Każdy starał się rozwiązać zagadkę jaką powierzył im instruktor. W końcu ponownie wrócili i ustawili się w szeregu, będąc niewiele mądrzejsi niż byli przed dotykaniem czołgu.
- To chyba stal – odezwał się niepewnie jeden z nich, wybawiając innych od odpowiedzi.
- Dokładniej nitowane płyty stalowe – dłoń oficera pacnęła o frontowy pancerz Marka. - Przedni pancerz ma grubość dwunastu milimetrów, boczny – dziewięciu, natomiast tylni – zaledwie sześć. Ważny jest jeszcze pancerz górny – osiem milimetrów. A właśnie. Wie ktoś po co na dachu ta siatka? - zadał kolejne pytanie instruktor, ale widząc zrezygnowane miny rekrutów szybko objaśnił to samemu. - By odbijać rzucone przez wrogów granaty. Jak widzicie dach czołgu jest płaski i rzucony na niego granat nie ma jak spaść. A wybuch mógłby spowodować szybką eliminację czołgu z dalszej walki. Dlatego są montowane te siatki – by odbijać lecące w kierunku dachu granaty.
- Dobrze. Pewnie teraz myślicie, że zacznę omawiać prędkość, zapasy paliwa i amunicji i tak dalej? Wybaczcie, ale Sojusz was potrzebuje i liczy się każda chwila. Dlatego od razu przejdę do zagadnień taktycznych, a wszystkie niezbędne dane otrzymacie w specjalnej książeczce jaką dostaniecie po dzisiejszym wykładzie. Zrozumiano?
- Tak jest, sir – rozległo się jednogłośne potwierdzenie ze strony rekrutów.
- Doskonale. Tak więc. Po co w ogóle powstał czołg? Otóż ideą jego powstania była chęć zatrzymania ogromnych strat ponoszonych przy szturmach na umocnienia wroga. Umiejętnie rozlokowane stanowiska ciężkich karabinów maszynowych i lekkiej artylerii skutecznie miażdżą nacierającą piechotę. Właśnie po to są one – oficer poklepał Marka po gąsienicy. - Pancerz wystarcza na powstrzymanie CKM'ów wroga, nie mówiąc o standardowym wyposażeniu żołnierza. Jedynym problemem są – tutaj instruktor wskazał na wizjery kierowcy i dowódcy – te otwory. Dobrze wymierzony pocisk może z łatwością wpaść do wnętrza czołgu i rykoszetując od metalowego wnętrza poranić, lub nawet pozabijać załogę. Na szczęście nasi naukowcy usilnie pracują nad tym problemem i już wymyślili prototyp urządzenia, które zapobiegnie takiemu scenariuszowi. Pamiętajcie o ważnej rzeczy – nie jesteście niezniszczalni. Nie jest wskazane zatrzymywanie się czołgiem bez powodu. Naraża was to na namierzenie przez ciężką artylerię wroga, a wtedy kończycie w eksplozji i leju pełnym poskręcanego metalu – strach na twarzach rekrutów uświadomił oficera, że doskonale zagrał teraz na emocjach. Młodzi nie będą próbować hamować szutrmu, wiedząc co może ich czekać.
- Maksymalna prędkość jaką osiąga ten czołg wynosi sześć kilometrów na godzinę. Standardowy zapas paliwa starcza na przejechanie w idealnych warunkach trzydziestu ośmiu kilometrów. W praktyce możecie stanąć nawet po dziesięciu, przy gęstych liniach okopów. Wracając teraz do kwestii uzbrojenia. Obie armaty są umieszczone na bocznych sponsonach, a więc mają ograniczony kąt ostrzału. Jeśli zignorujecie wrogą artylerię i przejedziecie dalej, to później będzie za późno na próbę nawrotu. Uważajcie także na to, by przeciwnik nie znalazł się w martwym polu, które obejmuje teren tuż przed czołgiem, gdzie cel zasłonią gąsienice.
- Na tym zakończymy dzisiejszy wykład, resztę omówimy w kolejnych. A teraz zgłoście się po książeczki z niezbędnymi danymi. Nauczcie się tego, bo będę odpytywał!
- Tak jest, sir! - rekruci zadowoleni z końca zajęć stanęli na baczność.
- Spocznij – zakończył zajęcia oficer.

Dane z książeczki: en.wikipedia.org/wiki/British_heavy_tanks_of_World_War_I 
Avatar Mudzyn_From_Afrika
17 stycznia, 16:19
Karabin przeciwpancerny M1918, Mauser Tank-Gewehr M1918

W związku z pojawieniem się czołgów musiała pojawić się też broń mogąca je niszczyć, bądź w znacznym stopniu uszkadzać. Tak powstał Mauser, 2 osobowa broń strzelająca pociskami 13,25 × 92 mm Mauser. Jej waga przekracza 16kg. Karabin jest jednostrzałowy. Jego większymi wadami są: silny odrzut, mała mobilność i niewielka szybkostrzelność. Jeśli strzelec źle oprze o siebie karabin, ten może mu złamać kości.
Avatar Mudzyn_From_Afrika
17 stycznia, 16:30
MP18

Pistolet maszynowy do użytku okopowego, strzelający pociskami 9 x 19 mm Parabellum, celny na 200m. Jego szybkostrzelność wynosi 400 - 500 strz./min, a prędkość początkowa pocisku to 340m/s. Posiada magazynek liczący sobie 32 naboje, lecz są także magazynki skrzynkowe o pojemności 20, 30 lub 50 naboi. Korzystają z niego najczęściej oddziały szturmowe. Zasada działania opiera się o odrzut swobodny zamka. Magazynek dołączany z lewej strony, lufa osłonięta metalem, przyrządy celownicze to muszka i celownik przerzutowy o nastawach 100 i 200m.
Avatar Mudzyn_From_Afrika
17 stycznia, 16:46, edytowano 17 stycznia, 17:02
Saperka

Jest to najzwyklejsza w świecie mniejsza wersja łopaty. Głownia w większości jest z metalu, a trzon z drewna lub metalu. Krawędzie robocze są zaostrzone, a głownia ma kształt prostokąta, albo jest zakończona w szpic. Używają jej oddziały saperskie do wykopywania elementów min i innym materiałów wybuchowych. Często używana jako broń sieczna. Używana do kopania okopów.
Avatar Kuba1001
(Kuba)
Moderator
17 stycznia, 18:40

Myśliwiec Cień
Jest to jedna z pierwszych maszyn latających zaprojektowana specjalnie do walki. Jego uzbrojenie stanowią dwa karabiny Maxima, zamontowane nad śmigłami, by ich sobie nie odstrzelić. Cień jest szybki i zwrotny, a także przyzwoicie uzbrojony, ale nie posiada dobrego pancerza. Konstrukcja z drewna i płótna sprawia, że maszynę tą łatwo strącić nawet z karabinów maszynowych. W walce z innymi wrogami powietrznymi polegają na prędkości, zwrotności, a także przewadze liczebnej, bo koszt produkcji tej maszyny jest mały, przeszkolenie pilota trwa krótko, a chętnych na znalezienie się za sterami tejże maszyny nie brakuje.
Cienie służą wyłącznie w armii Imperium, gdzie używa się ich do zwiadu, walki z innymi myśliwcami, zwalczania lub eskorty bombowców czy, bardzo rzadko, nalotów na cele wroga, ale w tym wypadku jest to głównie piechota, kawaleria czy tabory bez ochrony przeciwlotniczej.
Avatar Kuba1001
(Kuba)
Moderator
17 stycznia, 18:46

Bombowiec Zagłada
Uzbrojony w dwa Maximy, o konstrukcji drewnianej i dwóch płatach, nie wygląda na bombowiec. I nic dziwnego, bo pełnił pierwotnie rolę rozpoznawczą. Z czasem jednak aparaty wymieniono w nim na luki bombowe, które pozwalają zmieścić 20 granatów lub bomb zapalających, albo szesnaście bomby pod dolnymi płatami, lecz o łącznej masie 160 kilogramów. W wersji bombowej kadłub dodatkowo pokryto cienką warstwą metalu i płótna, co nieco zwiększa przeżywalność. Jest to jednak maszyna wolna i mało zwrotna, nawet bez bomb czy granatów, więc na ogół przydziela się im eskortę myśliwców Cień, bo jest to główna jednostka bombowa Imperium.
Avatar Kuba1001
(Kuba)
Moderator
17 stycznia, 18:53

Myśliwiec Mewa
Podstawowa jednostka myśliwska Sojuszu Centralnego. Nazwa wzięła się od tego, że produkuje się je nad morzem, w fabryce znanej jako Mewie Gniazdo.
Jest on nieco wolniejszy i mniej zwrotny od Cienia, który jest jego głównym rywalem, ale konstrukcja jest bardziej zwarta i solida, do tego obita dodatkową warstwą stalowej blachy o grubości pięciu milimetrów.
W walce polega więc on na swojej wytrzymałości oraz uzbrojeniu, na które składają się dwa Maximy na skrzydłach i jeden Hotchkiss. Ten ostatni wbudowany jest w kadłub myśliwca, a jego lufa wystaje przed śmigło, by go sobie nie odstrzelić.
Morale pilotów Mew jest wysokie, bo widać, że ich przełożeni o nich dbają, a oni odwdzięczają się lepszymi osiągnięciami. Spisują się więc lepiej od Cieni, których piloci musza nadrabiać indoktrynacją, rywalizacją i brawurą - środkami nieskutecznymi na dłuższą metę.
Zadaniem Mew jest walka myśliwska, ochrona bombowców, zwiad i ograniczone naloty. Obecnie Mewa uważana jest za najlepszy myśliwiec wojny.
Avatar Kuba1001
(Kuba)
Moderator
17 stycznia, 18:57

Bombowiec Wyzwoliciel
Dość nowa konstrukcja Sojuszu, przeznaczona do bombardowań. Przenosi imponująco duży ładunek bomb, granatów lub bomb zapalających. Jego uzbrojenie stanowią cztery Maximy skierowane do przodu i jeden do tyłu. Przez to bombowiec ma lekką konstrukcję, niezdolną do przetrzymania cięższego ostrzału. Dlatego maszyny te latają na pułapie poza zasięgiem artylerii wroga.
Załogę Wyzwoliciela stanowią cztery osoby: Pilot, bombardier, mechanik pokładowy i drugi mechanik pokładowy. Ten ostatni pełni zazwyczaj rolę strzelca i obsługuje tylnego Maxima.
Bombowce latają wyłącznie pod osłoną myśliwców, dokonują nalotów obszarowych i dywanowych na cele naziemne, takie jak baterie dział, okopy czy umocnienia wroga.
Avatar Kuba1001
(Kuba)
Moderator
17 stycznia, 21:14

Ciężka artyleria kalibru 152 milimetry
Podstawowy typ artylerii ciężkiej obu stron konfliktu. Jeden jej pocisk może zniszczyć każdy pojazd i grupę piechoty. Jej czas przeładowania wynosi około minuty, a donośność to prawie półtora kilometra.
W związku ze swoją siłą ognia i zasięgiem wykorzystuje się ją do przygotowania artyleryjskiego ataku, ubezpieczenie odwrotu, bombardowania i właściwie wszystkiego innego.
Przez to wszystko mówi się też na to działo "Bóg Wojny" lub "Młot na Wrogów."
Avatar Kuba1001
(Kuba)
Moderator
17 stycznia, 21:21

Artyleria polowa kalibru 75 milimetrów
Szybkostrzelna broń frontowa, ustawiana w sąsiedztwie okopów i gniazd CM'ów. Obie strony konfliktu używają jej do zwalczania wrogiej piechoty, tankietek, czołgów, pojazdów opancerzonych i innych celów naziemnych. Donośność jest o połowę mniejsza od Boga Wojny, jednak nadrabia szybkostrzelnością wynoszącą sześć strzałów na minutę. Podobno jeden z belgwarskich działonów potrafi wystrzelić od dwunastu do osiemnastu pocisków na minutę.
Ten typ działa otrzymał nazwę, ni mniej, ni więcej, a "Popierdółki."
Avatar Kuba1001
(Kuba)
Moderator
17 stycznia, 21:28

Artyleria przeciwlotnicza kalibru 20 milimetrów.
Jest to stosunkowo nowy typ broni, bo i nowe jest lotnictwo. Z czasem zdano sobie sprawę, że do zwalczania Zagład i Cieni, po jednej stronie okopów, a Mew i Wyzwolicieli pod drugiej, potrzeba czegoś lepszego niż ciężki karabin maszynowy.
Broń ta jest zadziwiająco szybkostrzelna i ma spory zasięg. Poza samolotami zwalcza też piechotę, czołgi, tankietki i inne cele naziemne. Ta wersja ma jedną lufę, ale wprowadzono niedawno wariant dwulufowy tego samego kalibru, a podobno opracowywany jest też kolejny typ tej artylerii - o czterech lufach i kalibru 40 milimetrów. Jednak samoloty nie stanowią takiego zagrożenia, by wprowadzać je do służby tak szybko. Ale, kto wie? Może niedługo się to zmieni?
Ten rodzaj artylerii został nazwany przez żołnierzy "szczekaczem," od odgłosu, jaki wydają pociski. Choć inni, w tym lotnicy, wolą skrót - TUG. Oznacza on To Upierdliwe Gówno.
Avatar Rafael_Rexwent
(Rafał)
19 stycznia, 14:14, edytowano 19 stycznia, 14:15
BKS "Tiger"
To jeden z najnowszych i najpotężniejszych okrętów Floty Belgewarskiej, należący do niedawno określonego typu - drednotów. Stanowi niejako ogromny skok w przód jeśli chodzi o prowadzenie wojny na morzu. Już samo główne uzbrojenie "Tigera" - cztery wieże artyleryjskie mieszczące w sobie po dwa działa kalibru 381 milimetrów jest ucieleśnieniem potęgi. Dodajmy do tego dwanaście pojedynczych dział kalibru 152 milimetry i cztery wyrzutnie torped kalibru 533, a uzyskamy okręt przeznaczony do wyniszczających pojedynków artyleryjskich. Co prawda zaledwie dwa działa przeciwlotnicze kalibru 76 i trzy działa 47 milimetrowe nie stanowią zbyt wielkiej przeszkody dla wrogich samolotów, ale od czego jest gama mniejszych jednostek wspierających? A nawet jeśli "Tiger" zostałby sam na polu bitwy, to bardzo gruby pancerz (330 milimetrów m. in. burty i wieże artyleryjskie) zapewni mu osłonę.
// CDN zapewne nastąpi //
Avatar musztardan
(Dragan)
19 stycznia, 14:52
Tylko właściciel/Moderator może dodawać czy członkowie też?
Avatar OlderThanTheWorld
Właściciel
19 stycznia, 14:57
Członkowie też.
Avatar Kuba1001
(Kuba)
Moderator
19 stycznia, 15:25
Ja tam bym usunął z miejsca, ale Właściciel pewnie każe Ci tylko dopisać coś więcej.
Avatar Skwarek218
(Kuba)
20 stycznia, 15:34

Winchester Model 1887
Wojsko wie, że ta broń ma już prawie 30 lat (lub nawet ponad) aczkolwiek nawet uznaje, że to dobra broń. I tej zasady trzeba się trzymać. 10 Naboi w jednym "magazynku", przeładowuje się po jednym strzale za pomocą pociągnięcia za dźwignię. Ma nawet dobry dystans jak na strzelbę.
Avatar Skwarek218
(Kuba)
20 stycznia, 15:42, edytowano 20 stycznia, 15:43

M1918 BAR
Zaprojektowany przez Johna Browninga w 1917, wprowadzony już w 1918. Karabin maszynowy M1918 BAR (Browning Automatic Rifle) mieści 20 nabojów w jednym magazynku. Standardowe naboje kalibru 7,62 mm. Zasięg to 600 metrów a szybkostrzelność to ok. 300-650 strzałów na minutę. Posiada tłumik płomieni.
Avatar OlderThanTheWorld
Właściciel
20 stycznia, 15:50
Dałeś M3 dwukrotnie.
Avatar Skwarek218
(Kuba)
20 stycznia, 15:57
To usuń te nowe.
Avatar Skwarek218
(Kuba)
20 stycznia, 16:37

Springfield M1903
Karabin powtarzalny Springfield, wprowadzony do wyposażenia wojskowego od roku 1903. Kaliber 7,62 mm, nabój .30-06 US. Magazynek jest wewnętrzny, o pojemności 5 naboi. Ogólna szybkostrzelność to 10 strzałów na minutę. Zasięg ok. 800-1000 metrów. Od 1906 roku rozpoczęto produkcję karabinu M1903 z celownikiem ramkowym, który dostosowany był do naboju oznaczonego. Zamek czterotaktowy, ślizgowo-obrotowy.
Avatar Kuba1001
(Kuba)
Moderator
20 stycznia, 16:45
Pomysły masz fajne, nie przeczę, ale przydałoby się dopisać, która strona konfliktu tych typów broni używa.
Avatar Skwarek218
(Kuba)
20 stycznia, 16:47
A to raczej powinien zdecydować Older i mi napisać gdzieś to ja wtedy dopiszę, bo głowy nie mam do tych stron konfliktu.
Avatar OlderThanTheWorld
Właściciel
20 stycznia, 16:50
Dobrze więc.
Avatar Skwarek218
(Kuba)
20 stycznia, 16:59

Lee-Enfield MK.1
Karabin No. 4 Mk I był indywidualną bronią powtarzalną. Zamek czterotaktowy, ślizgowo-obrotowy. Ryglowanie za pomocą dwóch rygli umieszczonych w tylnej części trzonu. Zasilanie z wymiennego magazynka pudełkowego o pojemności dziesięciu naboi. Przyrządy celownicze składały się z muszki i celownika ramkowego z dwoma przeziernikami. Przy złożonej ramce używa się przeziernika stałego (nastawa bojowa), po podniesieniu ramki widoczny staje się drugi, regulowany przeziernik. Broń była wyposażona w bagnet Mk II mocowany pod lufą.
Avatar OlderThanTheWorld
Właściciel
21 stycznia, 22:25
Więc co do używania:
- M3 - wszyscy.
- BAR - Wszyscy.
- Springfield M1903 - Imperium.
- Lee Enfield MK.I - Sojusz
Avatar OlderThanTheWorld
Właściciel
22 stycznia, 01:37, edytowano 23 stycznia, 16:33
TM1918



Jeżeli on mnie z tej odległości ustrzeli, to dam wam własny dom - ostatnie słowa nordlandzkiego najemnika. Imię nieznane.

TM1918 to pistolet maszynowy opracowany dość niedawno. Liczba na froncie nie jest duża, a sama budowa jest kosztowna, jednak złożenie tego dużo czasu nie zajmuje. Dodatkowo aby zmniejszyć koszty postanowiono, że będzie strzelał prawie każdymi pociskami kalibru 7,32mm. Magazynek zwyczajny mieści 30 pocisków, a "bębenek" około 50. TM1918 jest bardzo celny i może skutecznie razić przeciwników na duże dystanse. Został zaprojektowany na początku 1913 i do produkcji wzięty we Wrześniu 1913. Liczba "1918" wzięła się stąd, że królowa belgewarska na pytanie konstruktora Tommy'iego odpowiedziała, że "Chyba za 5 lat". Mimo tego broń można nabyć już teraz, ale jest rzadka. Może występować u obydwu stron konfliktu.
Avatar OlderThanTheWorld
Właściciel
22 stycznia, 13:23, edytowano 22 stycznia, 13:24
Pistolet P08 Parabellum


Może i mały, ale czachę przestrzeli - anschreicki oficer.

P08 Parabellum to pistolet używany głównie przez oficerów armii caldweńskiej i anschreickiej. Jest mały i poręczny. Magazynek mieści po 8 nabojów 9mm i jest odpowiedzią na Colta 1911. Nie powoduje takich zniszczeń jak belgewarski konstrukt, ale ma więcej nabojów, większą szybkostrzelność i więcej modyfikacji. Najpopularniejszą modyfikacją jest magazynek artyleryjski, który z 8 nabojów zwiększa tę liczbę do 30 i pistolet ten staje się istną wypluwaczką pocisków. Jest doceniany również w armii valderrskiej.
Avatar OlderThanTheWorld
Właściciel
22 stycznia, 14:37, edytowano 22 stycznia, 16:47
MAG

- Wróg myśli, że Caldweńczycy to debile, bo montują magazynki do karabinów od góry. A to tak naprawdę jest karabin szturmowy z lufą karabinu i obudową karabinu. Patrzcie, jak się czai su**nsyn! - Słowa anschreickiego żołnierza.

MAG to karabin szturmowy z obudową karabinu Var88, dlatego też produkcja jest tania i sam karabin maszynowy jest liczny na polu walki. Jest on produkcji caldweńskiej i anschreickiej. Zwyczajowo używany po stronie Sojuszu, ale również można go spotkać po stronie Imperium. Ta nowatorska broń zachowała swoją celność dzięki częściom z Var88 połączonych z caldweńską jakością. Broń ta może dorównać nawet pistoletowi maszynowemu Tommy 1918 (w skrócie TM1918), ale zazwyczaj nie jest doceniany ze względu, że... Wygląda dziwnie. Ci, którzy odmawiają używania tej broni nie wiedzą, co tracą. MAG-i są szybkostrzelne i cholernie celne, dlatego też są konkurencją dla belgewarskiego TM1918.
Avatar OlderThanTheWorld
Właściciel
22 stycznia, 16:51
Granat M24


- Na twoje pozycje szturmuje piechota wroga zwarta w kupie? Rzuć im granat M24. - proste rozwiązanie, gdy przeciwnik ma przewagę liczebną i jest w zwartym szyku.

M24 to produkt wytwórni anschreickiej dość często spotykany na froncie. Jego budowa jest wyjątkowo prosta i pozwala na domowe zbudowanie takiego modelu, jeżeli tylko masz części i wprawę. Powstało do niego wiele modyfikacji - tuleja odłamkowa z odłamkami zrobionymi np. ze szkła lub kawałków metalu, ogniowa i jeszcze ogłuszająca. Granat używany po obu stronach.
Avatar korobov
(Jamert)
22 stycznia, 16:53, edytowano 22 stycznia, 16:58
Mark I Flamenweffer
Kiedy widzisz okręt, który sunie po polu Ziemi niczyjej, a z jego paszczy buchają płomienie, to nieważne, jak bardzo jesteś opancerzony,gdy jesteś w piechocie... Uciekaj.- pewien Valderski zwiadowca konny po zobaczeniu tego czołgu w akcji.

Najnowsza myśl anschreitowskiej myśli technicznej. Jedyną zmianą, jaką zastosowano, jest zastąpienie stanowiska przedniego CKM-u miotaczem ognia o zasięgu skutecznym 60 metrów. Pojazd ten ciągnie za sobą zbiornik z mieszanką do miotaczy ognia, dosyą mocno opancerzona. Dopiero strzał z karabinu przeciwpancernego może go przedziurawić... Więc jak go widzisz... Spi***alaj. Na froncie jest 100 sztuk tego potwora, głównie w rękach Valderrczyków.
Avatar Skwarek218
(Kuba)
5 lutego, 17:09


Mauser C96
Panowie! Przedstawiam wam pierwszy, udany, pistolet samopowtarzalny! -Słowa oficera wojska Imperialnego
Produkowany od 1896. Działa na zasadzie krótkiego odrzutu lufy, zasilany z niewymiennego magazynka, który jest umieszczony przed spustem. Magazynek mieści 10 nabojów kalibru 7,63 mm. Zasięg skuteczny to 200 metrów, masa wynosi 1,1 kg. Da się do niego przyczepić kolbo-kaburę.
Odpisz
Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar OlderThanTheWorld
Właściciel: OlderThanTheWorld
Grupa posiada 1508 postów, 20 tematów i 23 członków

Opcje grupy Zapomniany ...

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Zapomniany Front [PBF]